Miesiąc temu opisałem swoje przemyślenia dotyczące faz w związkach. Komentarze umieszczone przez Alf Cannabiego, Radiana, Rafcia, Sebastiana19 wiele wniosły do tematu. Tym samym pomyślałem, że wartoby było zrobić combosa, tj. przeredagować mój tekst na nowo, tak, aby idee w nim zawarte były pełniejsze.
"Związki powinny opierać się na miłości, ale niewiele osób zdaje sobię sprawę z tego, że miłość nie jest stałym uczuciem, ale procesem"*
Level I - Zauroczenie.
Zwane także zakochaniem " (...) mylimy zakochanie, pożądanie, fascynację z miłością. Kiedy mija zakochanie, sądzimy, że miłość się skończyła i czas zakochać się w kimś innym."* Faza ta trwa góra do dwóch lat. "Mózg wytwarza wtedy ogromne ilości dopaminy norepinefryny i czujemy się wtedy, jak po narkotykach"*
Jesteśmy odurzeni sobą, po to, aby spłodzić potomka.