Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Blogi

Portret użytkownika E3

Biednemu zawsze wiatr w oczy...no kur....de cz 2

Dzień Dobry

Początek ;)

No więc witam wszystkich uwodzicieli Wink doszedłem do wniosku ze najwyzszy czas zaczac opisac, to co mialem okazje wyprobowac, dlugo nie zagladalem juz na ta strone, choc nie wiem dlaczego.Jakby nie patrzyl, to pierwszy wpis na blogu mojego autorstwa, choc to co bede opisywal mialo miejsce juz jakis czas temu Smile No ale w koncu kiedys trzeba podzielic sie wrazeniami,tym bardziej ze jestem chory i mam czas na wpisy Wink

A wiec tak... dzis juz jest luty, sytuacja miala miejsce az w grudniu,jeszcze przed swietami^^ Bodajze byl to przedswiateczny wtorek, kiedy poszedlem z przyjacielem na male zakupy, mialem doradzic mu w sprawie prezentu dla jego kobiety Wink Poszlismy do jakiegos centrum handlowego i od razu wpadla mi w oko pewna hostessa, przebrana za aniolka, ktora cos tam sprzedawala czy rozdawala. Na moja ocene HB 8/9, ale kazdy ma swoj gust.

Portret użytkownika greg17_silesia

Być jak Tyler Durden

Kim jest Tyler Durden? Postać znana, może nie dla wszystkich. Wydawałoby się zwykły koleś, jakich pełno na ulicy. Zaraz, zaraz, on nie jest zwykły. Dlaczego?

Portret użytkownika hematyt

Taki tam podryw w barze

Ponieważ na razie mam dość zakuwania, stwierdziłem, że coś naskrobię w ramach odskoczni Wink.

W ostatni piątek zwijałem się z akademika, lekko "zmęczony" po
czwartkowej imprezie. Traf chciał, że spotkałem kumpla, z którym dawno
się nie widziałem, więc postanowiliśmy wyskoczyć na "jedno małe" ( dla
mnie dodatkowo w ramach klina Wink ) i powspominać wakacyjny wypad do
Rosji.

Godzina 12, a dopiero 5-ty pub do którego zajrzeliśmy był otwarty ( niefajnie, kiedy człowieka suszy Wink ).
Ruch niewielki, bar obsługuje miła dla oka blondynka i coś czyta.

Portret użytkownika Pit van Beat

Akcja w ferio :] (duże centrum handlowe)

Witajcie 

Uwielbiam jednym słowem odpierdlać z moją dziewczyną. W sierpniu kiedy to wracałem jeździć na desce spotkałem moją dziewczynę, oczywiście rozmawialiśmy dość długo. W końcu powiedziałem: ,,Jestem Hardcorem". Ona na to: ,,Tak?? to zobaczymy czy wjedziesz na desce do ferio" (a tam od cholery ochroniarzy). Więc, żeby udowodnić Jej, że jestem prawdziwym facetem z jajami i potrafię naprawdę odważyć się na naprawdę szalony pomysł wziąłem deskę położyłem się na brzuchu i zacząłem jeździć już na wstępie się dopierniczył któryś z nich do mnie ale ja to olałem ona siedziała na ławce i się śmiała ale sądzę że było to w pozytywny sposób. No więc kiedy to zobaczyłem coś mnie tak tknęło i wjechałem sobie do H&M a ci ochroniarze za mną szybko się skryłem za ciuchami kiedy oni już odchodzili ponownie wziąłem deskę i wyjechałem sobie z ferio jako człowiek szczęśliwy z tak głupiej akcji.

Portret użytkownika Raphael

Sobotni wieczór. Raphael

Czas i miejsce: sobota wieczór, wynajęty lokal
okazja: dwie 18-stki
wing: siostra (19 lat)
cel: brunetka hb9 i blondynka (dla mnie hb8, bo raczej nie podrywam blondynek...)
Liczba osób na imprezie: około 80
Dodatkowe okoliczności, o ktrórych warto wspomnieć: 
* pierwszy raz piłem alko (tylko na dobry humor) na imprezie w tym gronie... a bawiliśmy się już nie raz... Wink
* miałem ze sobą długopis z atramentem widocznym tylko w świetle UV

Impreza zaczynała się o 20:00. Oczywiście pojawiliśmy się żeby złożyć życzenia solenizantom i dać prezenty. Później zniknęliśmy na 2 godziny.
O 22 pojawiamy się drugi raz. Wszyscy już są w dobrych nastrojach więc nie dziwi mnie fakt, że moje znajome krzyczą z drugiego końca sali na mój widok i biegną się przywitać. Około 22:30 zainstalowaliśmy się przy stoliku (trochę zajęła rozmowa z koleżankami...).

Portret użytkownika E3

Biednemu zawsze wiatr w oczy...no kur....de

Dzień Dobry

Krótko zwięźle i na temat. Normalny dzień w pracy , robię te komputery , to u dyrekcji coś podłączyć , to odebrać sprzęt. To papierosek , a to koledzy wpadli do roboty bo coś tam zanieść byli , to sobie wyszedłem z nimi na chwilkę zapalić , pogadać i tak to zleciało. Jakieś 30 minut przed końcem idę do pokoju , gadam sobie z przełożoną o pierdołach , czekam na koniec i kurwa co? Esemes od mojej studentki  , czy wyjdę na zewnątrz - no myślałem , że mnie kurwica strzeli - bo tak to nic się nie odzywała , to mówię pierdole , albo sesję ma albo coś a tu nagle esemes od niej. Tylko też dziwne , bo napisała mi wiadomość o 14:57 a kończę o 15:00 , wychodzę a tu jej nie ma. Jak by nie mogła kurwa poczekać...Dziwne trochę. A wy co o tym myślicie?

Subskrybuje zawartość