Chodzę sobie po galerii handlowej. Chodzę po sklepach, myślę trochę, o laskach z którymi się spotykam, a trochę, o planach na wieczór, od dawna nie miałem wolnego wieczoru, tylko dla siebie. Niby wszystko upchałem, rozpracowałem grafik. Poniedziałki, środy, i piątki Kasia, wtorki i czwartki, Asia, w weekendy, Ela, ona wpada do stolicy, tylko w weekendy, związku ze studiami.