Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Blogi

Pierwsze koty za płoty

Nie mam problemów z poznawaniem ludzi, ale ludzi których nie chce poderwać. Jak chce kogoś poderwać robi się problem. Więc pomału, pomału się rozluźniam. Kto czytał moje wpisy na forum to wie że z byłą są ładne przeboje, nie wiem czego do końca chce, ale czekać nie zamierzam.

Wypłacałem kase z bankomatu taki bankomat w banku za drzwiami, czekam w kolejce tylko ja i taka blondzia. HB8 najpierw coś do siebie zagadałem
 "Co oni rabują tam ten bankomat" ona nic
Ale zaczęła sama się interesować co tak długo i uśmiech. Ja na to:
"Tak się nie interesuj bo cie jeszcze o współudział posądzą"
Ona śmiech Wink Ja po 5sec
"Albo dobra może podzielą się z nami łupem"
Ta znowu śmiech.
Ale kurcze nic się nie odezwała, w sumie nie było pytania, ale patrzyła w moją stronę.
Myslicie że powinienem o numer zapytać?

Portret użytkownika Barney

Coś o mnie + odrzucenie przez telefon.

Witam wszystkich!

Pierwszy wpis, więc się przedstawię. 
Jestem w trzeciej klasie liceum, wyglądam w miarę ok, mam kilku dobrych kumpli.
Moja niska pewność siebie przejawia się w tym, że mówię niewyraźnie i szybko ( troje dzieci w rodzinie, ciężko coś powiedzieć)


Co do kontaktów damsko-męskich : laik. ( w skali od 2 do 10 oceniam się na dwa)
- raz się całowałem, niestety wystraszyłem się trwało to z 3 sekundy i dziewczyna oczywiście zaproponowała przyjaźń.
- następnie byłem takim lamusem - spotykałem się często z dziewczyną, bez pocałunków, czy nawet dotyku.
- i trzecia dziewczyna o której opowiem za chwilkę.

Trzecia - Danka, jest z mojej klasy...w liceum byłem raczej lamusem, teraz w trzeciej klasie może się trochę zmieniło.
Zacząłem ćwiczyć, moja pewności siebie trochę wzrosła.

Dankę zaprosiłem na bal taki jeden, zgodziła się, chyba z litości.

Portret użytkownika frozenKAI

Jeśli Ci zależy jesteś o krok za daleko!...?

Witam!

Zabawne, że  będzie to kolejny mój wpis nie będący relacją z podrywu... Smile No cóż, każdy, a przynajmniej większośc z nas ma czasami skłonności to filozofowania... Widac i na mnie przyszła pora Smile

Do wpisu skłoniła mnie pewna obserwacja związana z często powtarzanym mottem: jeśli Ci zależy - jesteś o krok za daleko.
No w porządku, ale jak rozstrzygnąc kiedy mi zależy, a kiedy nie? Granica zapewne będzie płynna i uzależniona od indywidualnych preferencji... A samo hasło jest ogólnikowe i niejednoznaczne...
Z jednej strony trudno się z tym nie zgodzic! Wielu z Was (mówię tu to osobników płci męskiej) przekonało się na własnej skórze, czym grozi zachowanie pod tytułem "zależy mi". Każdy chyba był swiadkiem kabaretu, jaki odstawiał pannie koleś, któremu zależy. Zaznaczę tu jednak zależy ZA BARDZO.

n.d.
Portret użytkownika E3

Pozory mylą...mój mały sukces.

Dzień Dobry dwa bobry.

Miałem tą notkę napisać już jakiś czas ale nie było kiedy ,a że teraz mam chwilkę więc…
Z racji tego , że nie jestem nawet amatorem w podrywaniu, a także po nieudanym starcie do mojej studentki postanowiłem , że sobie to jakoś odkuję. A tak dla lepszego samopoczucia.
Wracam sobie w piątek do domu ze słuchawkami na uszach ( jakieś sample zatytułowane ID , jak by ktoś chciał wiedzieć)  a w myślach mam obraz  sesji która zbliża się wielkimi krokami , nagle przede mną idą dwie fajne dziewczyny – dwie brunetki. Wyglądają na 18-19 lat .

-    „A co Ci E3 szkodzi?” – pomyślałem , ściągam słuchawki , nawiązuję kontakt wzrokowy , tego uczucia długo nie zapomnę – serce mi pikało jak szalone , ale jebać to. Podchodzę do nich i….

     -  Cześć Dziewczyny , mam do was taką małą sprawę

        (one były zaskoczone wręcz, nawet speszone , przestraszone)

Portret użytkownika glinx11

Spotkanie po latach (właściwie po dwóch miesiącach)

Coś mnie wczoraj wzięło. Złapałem za telefon i spróbowałem zadzwonić jeszcze raz do tej laski z klubu. Nie odebrała, wysłałem jej więc smsa z prośbą, żeby nie kręciła, że jak nie chce nawiązać znajomości, to niech po prostu to powie. Odpisała, co mnie zdziwiło, że szkoda, że poznaliśmy się akurat teraz, bo wyjeżdża na 3 tygodnie do Niemiec, ale po powrocie ewentualnie się odezwie. Pozostawiłem to bez odpowiedzi i na razie wyrzuciłem ją z pamięci. Będzie chciała, to się odezwie, nie będzie - trudno, nie będę płakał.

Niby ten a jednak inny dzień

Wstajesz rano spóźniony... wybiegasz bez śniadania i prysznicu... autobus Ci uciekł.... następny.... stoi obok piękna kobieta..... wpada na Ciebie przy hamowaniu.... opieprzasz ją.... wysiadasz dwa przystanki dalej wkurwiony... w pracy odburkujesz cześć... gadasz z nowa koleżanką... masz mało energii... próbujesz się uśmiechać......
A gdyby tak.....
Wstajesz rano przed budzikiem.... jesz zdrowe śniadanie... bierzesz lekko ciepły prysznic...autobus akurat dla Ciebie przyjechał minutę wcześniej...stoi obok piękna kobieta... wpada na Ciebie... mówisz, że ma ładny uśmiech... wysiadasz dwa przystanki dalej z jej  numerem zapisanym na ręce... w pracy wszystkim krzyczysz dzień dobry... gadasz z nową koleżanką...masz masę energii ale musisz ją jakoś w sobie tłumić...
Wieczoru nie spędzisz sam:)

Rusz dupę człowieku:)

Subskrybuje zawartość