Tak, czytam Wasze forum, co więcej fakt mam małe doświadczenie ...chociaż przez ostatni rok dużo nadrobiłem i wiem powoli jak powinny wyglądać tzw. pierwszy kontakt.
Wiele osób mówi, że im się udaje wiele osób chodzi sfrustrowana inni popadają w depresje . O czym mowa o zaczepianiu kobiet na ulicy !
Wg mnie wypatrywanie ofiary i podchodzenie na ulicy to porażka !! Co więcej ... Nie wiem jak wygląda to od strony kobiety ale wiem jak wygląda to od strony faceta do którego podchodzi dziewczyna . Tak, tak dwa razy mi się to zdażyło.
To jest dramat. Po pierwsze ulica nie jest dobrym miejscem do nawiązywania znajomości . To jest ważne od dziecka nam wpajano, żeby nie brać cukierków od obcych, żeby nie iść niegdzie z obcymi.
W późniejszym życiu wiele razy się spotykamy, że zaczepki na ulicy są słabymi zagrywakami ze strony akwizytorów . Duża grupa ludzie się na to uodporniła
Po drugie szanse, że spotkamy osobę mającą czas też są znikome.