Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Blogi

US&A

Stalo sie. Pojechalem do Bostonu drugi raz w zyciu nie po to zeby podrywac ale najzwyczajniej w swiecie pozwiedzac. Z racji tego ze znowu zaczalem czytac stronke pomyslalem w drodze, ze trzeba potrenowac przed powrotem do polski. Ubrany w nowe butki i kraciasta koszule, do tego dzynsy i czerwone okulary wyruszylem. Zaczelo sie od niewinnych pytan o droge bo zeczywiscie mozna sie tam pogubic. Znalezlismiy co trzeba i pytanie co dalej? Dlaczego by nie pojsc na harvard?! Jak pomysleli tak zrobili. Gdy bylismy juz na miejscu troche bez sensu bylo lazenie i podziwianie tego samemu. Powiedzielm kolegom, ze zaraz znajde przewodnika a oni tylko na mnie popatrzyli i poszli. Nie minelo 5 min kiedy zobaczylem zajebista panne hb8,5. 3 sec i podbijam z tekstem czy jest stad i czy nie chcialby mnie oprowadzic. Troche zdziwiona zgodzila sie dzieki czemu zobaczylem caly collage i oczywiscie campus Wink pozniej ladnie podziekowalem, domknalem calusem i poszlismy cos zjesc.

Początek czegoś wielkiego

Na początek witam Wszystkich użytkowników tej wyjątkowej strony!

Jestem początkujący, ale od 2 miesięcy czytam wszystko na tej stronie i się kształcę. Mam dopiero 17lat, a musze juz coś zrobić z moim zachowaniem, ale to dopiero za chwile.

Doświadczenia z dziewczynami mam bardzo małe. To zaczne może odpoczątku

Już od gimnazjum jakoś tak sie odsunąłem od dziewczyn i do teraz mam ogromne problemy gadać tak jakoś na luzie.

Teraz chodze do liceum i myśle, że najwyższy czas z tym skończyć!
Na początku roku (chyba w lutym) przyszła do klasy nowa dziewczyna(dla mnie HB7) i pomyślałem że fajna z niej laska, a i autobusem jeździliśmy razem do szkoły jakies 30min. No i robiłem z siebie pieska przez 4-5 miesięcy! Macie pojęcie?! Powiem Wam szczerze, że takiego pieska chyba jeszcze nie widzieliście... niestety.W szkole też unikałem kontaktu z dziewczynami i tylko tak gadałem z musu.

Portret użytkownika Quarior

Moje dawne przeżycie...

Kiedyś gdy byłem małym szczylem, to znaczy 7 lat temu.
Zakochałem się w pewnej dziewczynie, było to pierwsze zakochanie w moim
pokręconym życiu. Miałem wtedy 13 lat, i chodziłem do 6 klasy podstawówki.
Trafiła mi się wyjątkowo poj****a klasa. Było tam jak w każdej klasie kilku
kujonów z średnią 5.5, kilku debili i ja koleś robiący z siebie mega idiotę.
Lecz teraz po latach zrozumiałem wreszcie że to było idiotyczne Laughing out loud.
Tak więc zakochałem się w wyjątkowo ładnej dziewczynie, Justyna miała na imię
podrywało w dość żenujący sposób kilku klasowych głupków. Ci nieco bardziej
rozgarnięci mieli jak większość "bystrzaków" problem z nieśmiałością.
Ja byłem pośrodku, miałem najlepsze wyniki w nauce i nie miałem problemów
z więlką nieśmiałością. Problem leżał w tym że byłem mocny w gębie tylko jeśli
byłem sam bez moich durnych kompanów. To było przyznaję dość niezwykłe.
Ale do rzeczy, wtedy jeszcze nie znałem wyrafinowanych metod podrywu.

Portret użytkownika janek1988

Coś innego niż zwykle. ( przynajmniej u mnie)

Witam!!!
Tak się zastanawiałem od jakiegoś czasu co by tu napisać na blogu… W końcu udało się, przytrafiło mi się coś ciekawego, co można by tu opisać. Daaaawno temu poznałem pannę na imprezie, nie wiem dlaczego ale zawsze traktowałem ją jak kumpla od tamtego czasu. Wieczorne rozmowy na boskim gg Laughing out loud o kolesiach jakich ona lubi i co ma robić żeby takich wyrwać a ja jej o pannach nawijałem…Rozmawialiśmy jeszcze szczerzej niż z kumplami o wszystkim dosłownie. Nigdy nie byłem nią zainteresowany jako dziewczyną, ale lubię ją jest ładna i w ogóle, ale nie jest w typie mojego charakteru… Po prostu nie ciągnie mnie do niej. Jak z nią rozmawiam to dosłownie jak z kumplem. 
To tyle ze wstępu… przejdźmy do rzeczy. Tak sobie ostatnio rozmawiamy już nie pamiętam o czym…chyba o depilacji kobiet:D W pewnym momencie ona coś zaczęła się żalić, że jest sama i nie może nikogo znaleźć bla bla bla….

n.d.
Portret użytkownika Smuel

Zaczęło się od komentarza, kończy się na rocznych planach.

Wychodzi na to, że to mój pierwszy wpis. Miała to być odpowiedź na
komentarz path'a ale zrobiła się z tego taka historia, że umieszczę to
jako pierwszy wpis.

Pierdoli mnie to, że mogłem, może powinienem zapodać jakieś akcje.

Ale tak dawno nie wyrywałem, zajęty byłem, z jedną taką kręciłem na boku i z drugą też chwilkę.

Zresztą akurat jak nie miałem czasu to laski mnie same podrywały. Coś tu nie halo, no nie?

To dokładnie tak jak wtedy gdy idziesz do jebanego banku, po zasrany kredyt a Oni Ci kurwa nie dadzą.

A jak Ci kurwa leży na koncie w chuj i tego nawet kijem nie ruszasz to wtedy zadzwonią czy kurewskiego kredytu nie chcesz.

  Uff... to dopisuję na końcu, więc ulżyłem sobie bo ilekroć niżej chciałem sobie zakląć to się powstrzymałem i tu wyładowałem.

Więc jako tako, ten wpis przez przypadek jest, zaczęło się od niczego, od komentarza, jak niżej widać. Zapraszam do lektury (lekko na wesoło).







@path

Początek nowego życia bez nieśmiałości :)

Witajcie, 

Subskrybuje zawartość