
Kiedyś gdy byłem małym szczylem, to znaczy 7 lat temu.
Zakochałem się w pewnej dziewczynie, było to pierwsze zakochanie w moim
pokręconym życiu. Miałem wtedy 13 lat, i chodziłem do 6 klasy podstawówki.
Trafiła mi się wyjątkowo poj****a klasa. Było tam jak w każdej klasie kilku
kujonów z średnią 5.5, kilku debili i ja koleś robiący z siebie mega idiotę.
Lecz teraz po latach zrozumiałem wreszcie że to było idiotyczne
.
Tak więc zakochałem się w wyjątkowo ładnej dziewczynie, Justyna miała na imię
podrywało w dość żenujący sposób kilku klasowych głupków. Ci nieco bardziej
rozgarnięci mieli jak większość "bystrzaków" problem z nieśmiałością.
Ja byłem pośrodku, miałem najlepsze wyniki w nauce i nie miałem problemów
z więlką nieśmiałością. Problem leżał w tym że byłem mocny w gębie tylko jeśli
byłem sam bez moich durnych kompanów. To było przyznaję dość niezwykłe.
Ale do rzeczy, wtedy jeszcze nie znałem wyrafinowanych metod podrywu.
Lecz wiedziałem że "podryw" moich klasowych debili odpada.
Czyli pytanie "będziesz ze mną chodzić", nie umiałbym być z taką dziewczyną.
W przeciwieństwie do innych wierzę w prawdziwą miłość, nie ekstytuje mnie myśl
wyrwania jakieś laski, nawet jeśli była by super inteligetna. Może gdyby miała takie
same zainteresowania to bym się zakręcił. Kłopot był w tym że jako "nastolatek" byłem
bardziej dojrzalszy od moich kolegów. Ci głównie pieprzyli o seksie i jacy to oni są zajebiści
Dziewczyny też. Więc dużego wyboru nie miałem. Miałem wyznać miłośc mej wybrance, lecz tylko z
nią miałem problem. Była ruda, a ja mam więlką słabośc do rudych 
Więc postanowiłem napisać list miłosny. Coś mnie tknęło i uknułem prawdziwą intrygę
postanowiłem zrobić jej test na charakter.
A wyglądało to tak że napisałem ten nięszczęsny list w spoób w jaki zrobił by to
nieśmiały zdesperowany chłopaczek. Poszedłem pod jej dom, i zostawiłem liścik.
Gdy przyszedłem do szkoły, pierwszę co zrobiłem to poszedłem do niej i zapytałem
czy ze mną pogada. W zamian usłyszałem najlepszcze spierdalaj w moim życiu.
Mam talent aktorski więc udawanie że mnie to poruszyło nie sprawiało mi dużego problemu
Oczywiście wszyscy z klasy chcieli wiedzieć o co chodzi. Więc powiedziałem im tą
historię lekką ją modyfikując. W ten sposób uzyskałem tytuł klasowego HARDKORA.
W następnych tygodniach bawiliśmy się "Kogo to bardziej nie obchodzi" wymieniając
z Justyną uprzejmości typu "debil, szmata, głupek, kurwa" itp.
Dziwne było to że ani razu ona nie spojrzała mi w oczy, ani ze mną nie porozmawiała
po ludzku. Gdy się zbliżałem tylko uciekała i tak dalej.
Po dłuższym czasie zrozumiałem wszystko, zakochałem się nie w niej tylko w moim
bujnym wyobrażeniu o fantastycznej kobiecie. Ona w rzeczywistym świecie była zwykłą
dziewczyną, którą fascynowali debile. Być może bała się przyznać co do mnie czuję.
Ale czego ja wymagałem byliśmy dziećmi.
A czemu to pisze, ano dlatego żeby nie zmarnowali swojej szansy, kobiety niezależnie od wieku
zachowują się szablonowo. Gdy się czerwienią na twój widok, smieją się z twojego
mało śmiesznego żartu. To oznacza że nie jesteś im obojętny.
Tak więc rusz dupę sprzed telewizora i poznaj nowych ludzi.
A oto rada od pewnego człowieka
"Bądź cyniczny, a będą cie szanować"
"Sarkazm to najkrótsza droga do uwielbienia przez tłumy"
Jeżeli kobieta ma poukładane w głowie to pozna się na tobie.
Ja zaczołem od 13 lat, po prostu uwierzyłem w siebie.
I pamiętaj zachowuj się inaczej niż inni, bo 95 społeczeństwa to idioci.
Mam nadzieję że ktoś dotrwał do końca, lecz cóż wakację są trzeba jakoś spędzać wolny czas 
Odpowiedzi
Nie ma najważniejszego.Co
śr., 2010-08-18 04:56 — SmuelNie ma najważniejszego.
Co było w tym pieprzonym liściku?
Bez liściku to to nie ma sensu.
Dawaj liścik!
Pozdro
Dotrwałem do końca Z tym
śr., 2010-08-18 11:47 — cHoCoLaTeDotrwałem do końca
Z tym sarkazmem to zgodze się w 100 procentach, zabieg bardzo ciekawy tylko też trzeba go umiejętnie stosować wtedy kiedy sytuacja tego wymaga i przy osobach które go zrozumieją.
haha napalił sie Smuel na ten dziecinny liścik :D
Fajna historia
Pzdr.
Opisz tę historię nieco
śr., 2010-08-18 19:08 — bf4Opisz tę historię nieco ściślej. Co Ci powiedziała jak podszedłeś, chciałeś pogadać? Wymienialiście się bluzgami? Opisz dokładniej.
Szczerze mówiąc to najdłuższe
śr., 2010-08-18 20:24 — QuariorSzczerze mówiąc to najdłuższe słowo jakie od niej usłyszałem, brzmiało spierdalaj. Ale normalnie się nie zachowywała ( Świetnie to pamiętam ), bała się mnię. Po roku dowiedziałem że laska kochała się we mnie. Wszyscy to wiedzieli tylko nie ja
Lecz gdy to laska leci na mnie, nie pociąga mnie wcale. Nie wiem czemu tak mam...
W szkole zachowywałem się trochę jak psychopata, zawsze mam w głowie jakieś heroiczne czyny czy coś. Stąd moje zamiłowanie do RPG
Ale najlepsze było to że jak założyłem słuchawki i puściłem jakąś klimatyczną piosenkę to byłem zdolny pobić się z kilkoma frajerami i wyjść z tego bez żadnych siniaków. Wtedy w klasie miałem wielki RESPECT, byłem trochę jak DR House. Mówiłem co myślałem, np jakaś dziewczyna kupiła sobie nowe ubranie. Wszyscy mówili jaka to ona ładna, a ja przechodzę i prosto z mostu walę że wygląda jak pół nieszczęścia i ma szpetny ryj itp.
Oczywiście czasem moje wypowiedzi były trochę bardziej wyrafinowane...
Tak więc, laska była w potrzasku. Nie wiedziała co ma zrobić, gdyby się przyznała co do mnie czuję. Przeszła by do mojego obozu, czyli nikt z tobą nie gada, wszyscy się ciebie boją itp.
Mi to osobiście bardzo odpowiada, jestem introwertykiem. Lubię samotność i już. Gdyby jednak zaczęła się ze mnie wyśmiewać, naraziła by się na mój GNIEW. Wiem wiem, byłem wtedy troszeczke pojebany.
Jeszcze drobna rada, żeby tak zniechęcić do siebie ludzi trzeba niestety mieć troszkę talentu aktorskiego, w przeciwnym razie wyjdzie dokładnie odwrotnie. Ludzie nie będą się bać , a będą wyśmiewać.
Dobra kończę mój monolog, troszkę się rozpisałem. Ale co tam
Zapraszam na mój blog
www.tosterkowy.blox.pl
Dziewczyny w takim wieku
śr., 2010-08-18 20:35 — QuariorDziewczyny w takim wieku (podstawówka) są niedojrzałe emocjonalnie i porady z tej strony nie zawsze sprawdzają na nie.
Niektóre nawet nigdy nie dorastają, zmienia się tylko ciało