Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Blogi

Portret użytkownika Quarior

Moje dawne przeżycie...

Kiedyś gdy byłem małym szczylem, to znaczy 7 lat temu.
Zakochałem się w pewnej dziewczynie, było to pierwsze zakochanie w moim
pokręconym życiu. Miałem wtedy 13 lat, i chodziłem do 6 klasy podstawówki.
Trafiła mi się wyjątkowo poj****a klasa. Było tam jak w każdej klasie kilku
kujonów z średnią 5.5, kilku debili i ja koleś robiący z siebie mega idiotę.
Lecz teraz po latach zrozumiałem wreszcie że to było idiotyczne Laughing out loud.
Tak więc zakochałem się w wyjątkowo ładnej dziewczynie, Justyna miała na imię
podrywało w dość żenujący sposób kilku klasowych głupków. Ci nieco bardziej
rozgarnięci mieli jak większość "bystrzaków" problem z nieśmiałością.
Ja byłem pośrodku, miałem najlepsze wyniki w nauce i nie miałem problemów
z więlką nieśmiałością. Problem leżał w tym że byłem mocny w gębie tylko jeśli
byłem sam bez moich durnych kompanów. To było przyznaję dość niezwykłe.
Ale do rzeczy, wtedy jeszcze nie znałem wyrafinowanych metod podrywu.

Portret użytkownika janek1988

Coś innego niż zwykle. ( przynajmniej u mnie)

Witam!!!
Tak się zastanawiałem od jakiegoś czasu co by tu napisać na blogu… W końcu udało się, przytrafiło mi się coś ciekawego, co można by tu opisać. Daaaawno temu poznałem pannę na imprezie, nie wiem dlaczego ale zawsze traktowałem ją jak kumpla od tamtego czasu. Wieczorne rozmowy na boskim gg Laughing out loud o kolesiach jakich ona lubi i co ma robić żeby takich wyrwać a ja jej o pannach nawijałem…Rozmawialiśmy jeszcze szczerzej niż z kumplami o wszystkim dosłownie. Nigdy nie byłem nią zainteresowany jako dziewczyną, ale lubię ją jest ładna i w ogóle, ale nie jest w typie mojego charakteru… Po prostu nie ciągnie mnie do niej. Jak z nią rozmawiam to dosłownie jak z kumplem. 
To tyle ze wstępu… przejdźmy do rzeczy. Tak sobie ostatnio rozmawiamy już nie pamiętam o czym…chyba o depilacji kobiet:D W pewnym momencie ona coś zaczęła się żalić, że jest sama i nie może nikogo znaleźć bla bla bla….

n.d.
Portret użytkownika Smuel

Zaczęło się od komentarza, kończy się na rocznych planach.

Wychodzi na to, że to mój pierwszy wpis. Miała to być odpowiedź na
komentarz path'a ale zrobiła się z tego taka historia, że umieszczę to
jako pierwszy wpis.

Pierdoli mnie to, że mogłem, może powinienem zapodać jakieś akcje.

Ale tak dawno nie wyrywałem, zajęty byłem, z jedną taką kręciłem na boku i z drugą też chwilkę.

Zresztą akurat jak nie miałem czasu to laski mnie same podrywały. Coś tu nie halo, no nie?

To dokładnie tak jak wtedy gdy idziesz do jebanego banku, po zasrany kredyt a Oni Ci kurwa nie dadzą.

A jak Ci kurwa leży na koncie w chuj i tego nawet kijem nie ruszasz to wtedy zadzwonią czy kurewskiego kredytu nie chcesz.

  Uff... to dopisuję na końcu, więc ulżyłem sobie bo ilekroć niżej chciałem sobie zakląć to się powstrzymałem i tu wyładowałem.

Więc jako tako, ten wpis przez przypadek jest, zaczęło się od niczego, od komentarza, jak niżej widać. Zapraszam do lektury (lekko na wesoło).







@path

Początek nowego życia bez nieśmiałości :)

Witajcie, 

Kilka spotkań po...droga do Niej przez zmiane siebie.

Witam. To bedzie moj pierwszy wpis na blogu. Pewnie wielu z was nie zgodzi sie z tym co mysle i jakie mam podejscie do sprawy o ktorej nizej,ale chce wiedziec co myslicie i czemu..

A wiec zaczne od tego,ze jakis czas temu rozstalem sie z dziewczyna,przyczyna taka jak wszystkie wiec nie bede sie nad tym rozwodzil. Moj problem zaczyna sie w tym miejscu,bo mimo tego ze bardzo czesto tego zaluje jestem idealista. Wierze w milosc i w to ze jest kobieta mojego zycia,to nawet nie jest 'wiara' jestem tego pewien. Poznalem mnostwo kobiet i tylko ta jest w stanie wywolac we mnie stan w ktorym sie gubie przy niej zaciera mi sie swiat i tetno skacze jak oszalale. Jestem raczej introwertykiem i uwierzcie nie jest latwo doprowadzic mnie do takiego stanu. Wiem,ze przez to wlasnie ja stracilem..brak kontroli emocji i wiele innych bledow. No ale bylo minelo Wink

Spotkanie w deszczu. Pani na "A"

Witam.
Nie dawno opisywałem moją przygodę w klubie. Dla zainteresowanych: http://www.podrywaj.org/klub

Odczekałem dwa dni i zadzwoniłem. Nie odebrała. Dzwonie na następny dzień - odbiera. Rozmowa wyglądała tak:
Ja: cześć
Ona: cześć, kto mówi?
Ja: no zgadnij Smile
Ona: czekaj, zadzwoń za chwile bo mama mnie woła.

Zadzwoniłem po dwóch godzinach i rozmawiamy:
Ja: już wiesz kto dzwoni?
Ona: no domyślam się Smile
Ja: co tam słychać?
Ona: a kupuje właśnie gitarę 3/4.. bla bla

3/4 to taka pomniejszona gitara dla dzieci

Ja: 3/4 zapewne dlatego, że masz krótkie palce
Ona: <szczery śmiech> nie no bo... i coś opowiada..
Ja: hmm wiesz co dziś mi się przydarzyło?
I tutaj opowiadam jej historyjkę o tym jak widziałem dziewczynę podobną do niej ale mi nie odmachała Wink
Ona: <zainteresowanie> a gdzie ją widziałeś?
Ja: powiedziałem jakieś tam miejsce
Ona: a to ja tam dziś nie byłam

Subskrybuje zawartość