Bardzo rzadko bywam w większym mieście. Mój poniedziałkowy
wyjazd do metropolii zwanej Lublin miał charakter „służbowy”. Dużo załatwiania
i chodzenia. Wciąż walczę ze złymi nawykami i błędnymi przekonaniami które mam
w mózgu, więc trzeba troszkę skorzystać z wizyty w Big City. Ten post nie jest
nadzwyczajny merytorycznie więc jeśli nie masz czasu to go nie czytaj
, piszę
go bardziej jako swój dzienniczek pierwszych kroków i przemyśleń.
Zmieniłem swój chód, na Alpha (oczywiście nie od razu, kilka