
Wczoraj byłem z kolegami na dyskotece, więc postanowiłem jakoś produktywnie wykorzystać ten czas. Jako, że gra w dzień jest moją słabą stroną a wole podrywać w klubach. Cały czas starałem się pamiętać o BL i uśmiechu na twarzy.
Na początku poszliśmy potańczyć z kumplem, bo zaraz po wejściu spotkaliśmy znajomą która była na parkiecie z koleżankami. Trochę wspólnie potańczyliśmy a między czasie kilka razy rzuciła mi się w oczy jedna dziewczyna. Później poszedłem do baru po piwo i ją zobaczyłem jak stała niedaleko, krótkie spojrzenia uśmiechnąłem się do niej ona odwzajemniła uśmiech i poszedłem dalej do kolegów.
Trochę później jak wychodziłem z toalety spotkałem ją w wejściu jak szła z koleżanką, znowu szybkie spojrzenie, uśmiech i mówię do niej widzę, że często na siebie dziś wpadamy. Chwilę pogadałem z nią i jej koleżanką bo w trakcie przyszedł ich jakiś znajomy i coś do mnie zaczął się burzyć, śmieszna sytuacja to była bo koleś był Włochem i po angielsku coś tam gadał. Powiedziałem mu, że nie rozmawiałem z Tobą tylko dziewczynami, więc jeśli możesz to nie przerywaj. Koleś coś tam znowu posapał, więc powiedziałem do dziewczyn, że nie będę wam przeszkadzał i poszedłem.
Jakiś czas później jak znów byłem na parkiecie dziewczyny do mnie podeszły i zaczęliśmy razem tańczyć. W trakcie wieczoru kilka razy się mijaliśmy, że one były ze swoimi znajomymi trochę a później ze mną, tak samo jak ja ze swoimi. W pewnym momencie kumpel do mnie mówi, że już zawijamy więc poszedłem do jednej z tych dziewczyn (akurat drugiej nie było) żeby wziąć numer, dała mi go bez problemu. Wracam zadowolony do kolegów, a oni już przy piwku siedzą, myślę sobie tym lepiej bo nie chciało mi się jeszcze wracać. Gadam sobie z kumplami nagle podchodzi do mnie druga z tych dziewczyn z tekstem: "jestem zła na Ciebie, bo chciałeś tak wyjść bez pożegnania i od Pauliny numer wziąłeś a ode mnie to już nie chciałeś".
Po tym tekście wyjąłem telefon podałem jej i powiedziałem w takim razie to mi go zapisz - zapisała mi go, puściłem jej sygnał, żeby nie brała mnie później za obcego. Jak oddała mi telefon to pocałowałem ją w policzek, jakaś nagroda musi być.
W trakcie jak gadałem z nimi, tradycyjnie trafiłem na shit test - bo pytały mnie czy mam dziewczynę. Wiedziałem co odpowiedzieć w tym przypadku, a później w ciągu wieczoru wiele razy mi powtarzały jaki to jestem fajny i inny niż reszta.
Co tylko potwierdza to, że zasady PickUpu naprawdę działają.
Tego wieczoru miałem jeszcze jedną śmieszną sytuację w toalecie. Bo nie chciało mi się czekać aż zwolni się męska więc do damskiej wszedłem. Po wyjściu obskoczyły mnie jakieś 4 dziewczyny i z mordą od razu: że to damska toaleta itp. Podszedłem do umywalki myje ręce a te dalej coś tam pieprzą, wkurzyłem się trochę, spojrzałem na nie i z tekstem - wyjebane w to (zdeczka chamsko wiem), ale ich reakcja była śmieszna. Bo nagle wszystkie umilkły tylko patrzą się na mnie i jedna z tekstem "w sumie racja a chociaż jest przystojny". I kto tu zrozumie kobiety 
Odpowiedzi
Co powiedziales jak zapytalac
pt., 2009-04-10 21:55 — MetsoCo powiedziales jak zapytalac czy nie masz dziewczyny? No i co to znaczy "wyjebane w to" ?
Gdy zapytała czy nie mam
sob., 2009-04-11 06:24 — stanleyGdy zapytała czy nie mam dziewczyny to jest zwykły shit test, po prostu odbiłem pytanie, żeby ją sklasyfikować tak, żeby to ona zaczęła się bardziej starać powiedziałem coś w stylu: że dziewczyna musi mi się nie tylko podobać, ale mieć fajny charakter, żebym mógł z nią porozmawiać na każdy temat, pośmiać się i fajnie spędzać czas. Żeby miała jakieś ciekawe zainteresowania, bo nie lubię dziewczyn które tylko siedzą przed telewizorem lub spędzają czas na plotkach z koleżankami. Później zapytałem ją czy ona uważa się za spontaniczną dziewczynę i co lubi robić w wolnych chwilach.
Wyjebane w to - znaczy tylko tylko, że byłem w damskiej toalecie a one wielką tragedię z tego zrobiły, mogłem powiedzieć coś innego ale wkurzyły mnie trochę. To było tak raczej na odczepnego powiedziane, żeby przestały marudzić.
Dzięki za miłe słowa. Każdy z
sob., 2009-04-11 10:11 — stanleyDzięki za miłe słowa. Każdy z nas jest tu z podobnego powodu, dlatego uważam, że kłótnie między członkami na forum są zbędne. Ja jestem tutaj tylko żeby udowodnić jednej osobie, że jestem lepszy i mogę się dalej rozwijać by w przyszłości być szczęśliwym człowiekiem - a tą osobą której chcę to udowodnić jestem ja sam.
Dla mnie największą trudność sprawia gra w dzień, wykonałem 3 misję Gracjana ale od tego czasu nie zaczepiałem ludzi na ulicy, bardziej dbałem o BL, uśmiech i kontakt wzrokowy.
Ostatnio kumpel powiedział, że musi zrobić badania do pracy magisterskiej w moim mieście i będzie musiał dojeżdżać (mieszka w innym mieście niż ja), to powiedziałem, że mu pomogę z tymi ankietami - zgodziłem się głównie dlatego, że będę mógł przy okazji poćwiczyć grę w dzień. Do badań potrzebujemy kobiet i mężczyzn w różnym wieku, więc trening będzie ciekawy.
Później opiszę na blogu jak mi wyszło robienie badań.