Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Blogi

Portret użytkownika Sick Puppie

Wrażenia po pierwszym spotkaniu

Jest to kontynuacja poprzedniego wpisu w blogu. 

Tak więc spotkałem się z laską. Przyszedłem pod podany adres, usiadłem sobie na ławeczce i czekam. Byłem o 16.55, byliśmy umówieni na 17. Napisałem smsa, że czekam, odpisała że już schodzi. Napierdalało troche zimno, zeszła o 17.05. Na wstępie przywitałem się, przedstawiłem (ponieważ oficjalnie się nie znaliśmy) odrazu powiedziałem jej, że trochę zmarzłem i numer 7 mieszkania to nie jest raczej 10 piętro i że słabo zaczęła pracę nad otrzymaniem 3 szansy... Śmiesznie wyszło ogólnie;) poszliśmy sobie do takiego nowego baru, usiedliśmy. Nie zająłem miejsca naprzeciw niej, ponieważ stolik był dosyć sporej wielkości i musiałbym się wyciągać aby dotknąć jej dłoni. Usiadłem po jej lewej stronie, z prawej była barierka. Nie piłem alkoholu ani ja, ani ona. Rozmowa toczyła się luźno, całkiem przyjemnie. Jednak przez całą rozmowę nie przejmowała inicjatywy.

Portret użytkownika Neofita

Pierwsza w miare dobrze przeprowadzona akcja i zabawny epizod zarazem...

Witam was. Dopiero teraz zacząłem się przełamywać bezpośrednio na akcji w terenie:) No więc tak:

Dzisiaj po szkole wsiadamy z kumplami do autobusu,  a że akurat bardzo dużo osób też jechało tym samym to musieliśmy się rozdzielić i podosiadać do nieznajomych. I co? Włączył mi się wspaniały instynkt- kiedy zobaczyłem dziewczyny to od razu ucieszyłem się z takieg o orbrotu sytuacji. Spojrzałem na jedną to od razu jakoś wyczułem, że czeka na koleżanke, która weszła za mną, więc nie przysiadałem się. Patrzę na ostatnie siedzenia i widzę dwie dziewczyny(16 l, mój target HB7, koleżanka HB5), a za nimi jeden chłopak(17l, HB.... ee, 0?). No to dosiadam się do gościa. Cała ich trójka się znała, a ja znałem się tylko z widzenia z jedną dziewczyną, która była z mojego miasteczka(pozostala dwójka jechała dalej do pobliskiej wioski). Nawet nie zwracając uwagi na dziewczyny już zakładałem słuchawki, ale kiedy tylko spojrzałem na nią to nie mogłem nie zadziałać.

Portret użytkownika dzieciak2dzielnic

rosół z kury

dziś byłem u dentysty, niedaleko "cycatrixa" nr.3 na mojej liście;) umówiłem się z nią, że wpadnę na chwilę i ją odwiedzę, bo leży chora w domu. chciałem przynieść jej jakiś zabawny drobiazg, na ogół kupuję lolipopsy, ale nie mieli na stacji, na szczęście siorka dała mi rosół z kóry. uśmiała się kiedy jej go dałem (na wzmocnienie;) niestety laska nie chciała mi dac nawet przysłowiowego buzi, bo "zaraża" ;/ oczywiście wcześniej, w piątek zbudowałem już z nią pewną więź, więc nie płaczemy;)

Portret użytkownika glinx11

Progres czy regres?

Dziś nie miałem wiele zajęć, w ich trakcie miałem okazję trochę pogadać sobie z Anią (wiecie, ta koleżanka od nieporozumienia z telefonem, które, ku mojej niezręczności, się wyjaśniło) o zwykłych sprawach uczelnianych. Jezu, jak ta dziewczyna mnie podnieca! O ile mam dobrze wyryte w pamięci wszelkie porady Gracjana odnośnie niesfrajerzenia się, o tyle przy niej ledwie się powstrzymuję, by nie paść przed nią na kolana i nie błagać, by się ze mną umówiła. Ale dobrze też pamiętam, że faceta już ma. Tylko skąd poznam, kiedy (jeśli w ogóle) z nim zerwie, żeby nie zmarnować okazji i nie pozwolić nikomu innemu zająć jego miejsca? No i czy po tej naszej dość nieprzyjemnej rozmowie telefonicznej w ogóle weźmie mnie jeszcze pod uwagę? Ja wiem, że "tego kwiatu jest pół światu", ale...

Szanuj kobiety to i one beda Cie szanowac!

Witam!

Mam nadzieje ze nie będziecie mieli mi za zle jeżeli napisze kolejna z moich jakby to powiedziec „przygod” ale mam ostatnio troche wiecej czasu to postanowiłem dac cos od siebie tej stronce:). Przypomniala mi się pewna historia z przed bodajże roku.
Będzie to o tym jak zostalem ze tak powiem uwiedziony przez koleżankę (fame fatale ze tak o niej powiem) jakies HB7 z grupy w której jesteśmy razem na studiach..

Od początku.. pewnego razu jak byłem na uczelni usiadla kolo mnie na zajeciach i zaczęliśmy rozmawiac. Wczesniej było tylko „czesc” i to wszystko. Przegadaliśmy cale zajecia i już na nastepne nie poszliśmy bo wybrałem się z nia na soczek bo kawy ona nie pija.

Koleżanka mojej siostry :)

Więc zaczęło się tak że przyszła koleżanka mojej siostry do mojego domu przed imprezą na którą wszyscy trzej mieliśmy iść ( i tez tak się stało ). Oczywiście siostra przedstawiła mi ją no i wszystko ok. Ale jakoś nie spodobała mi się konkretnie i był to chyba 2 dzień kiedy byłem na tej stronie. Więc nie działałem zbytnio. Poszliśmy do klubu. Tam były ich koleżanki. Siedziały wszystkie przy stoliku a ja usiadłem z boku jak jakiś frajer. Po jakiś 5 minutach się zorientowałem i powiedziałem koniec z tym, akurat zwolniło się jedno miejsce przy nich bo jedna z nich wyszła. Powiedziałem do boju Smile Podsiadłem się i zacząłem rozmowę, już nie pamiętam o czym, poza tym że jedna z nich powiedziała że chyba nie lubię pijących kobiet, a ja na to no nie lubię Smile Ale też nie każde picie można nazwać piciem dodałem.
Wracając do tej właściwej, to pogadałem z nią chwile na tej imprezie nic w nic specjalnego się nie wdając. Potem rozmawiałem z innymi tez nowo poznanymi i w końcu koniec imprezy.

n.d.
Subskrybuje zawartość