Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Blogi

Spotkanie z koleżanką i laski na przystanku

Umówiłem się kilka dni temu na spotkanie które dziś miało miejsce.
Przybyłem na spotkanie na określoną godzinę, ona już czekała.

Portret użytkownika lego

3 interesujące videoblogi (english)

Daję linki do moich ulubionych videoblogów z YouTube (po angielsku), które regularnie oglądam i myślę, że warto zobaczyć.

Skyyjohn - rozrywkowy koleś robi wywiady z atrakcyjnymi kobietami, ma bardzo dobrą mowę ciała i rewelacyjną intonację głosu, przez co nie sposób go zignorować w towarzystwie. http://www.youtube.com/user/skyyjohn

David Wygant - jeden z najlepszych naturali, ogromna pewność siebie. http://www.youtube.com/user/DavidWygant

The Wing Girls - dwie ponętne młode kobiety dają cenne porady odnośnie podrywu http://www.youtube.com/user/TheWingGirls

A na koniec szokujący filmik, co potrafi zdziałać hipnoza. To tak pół żartem, pół serio.

Nieplanowana akcja:) a jaki efekt!

Witam!

Poznałem miesiąc temu w centrum handlowym pewna kobietę HB9. Wziąłem od niej numer i jakoś zaczęliśmy pisać. Na prawdę super się z nią pisze i rozmawia!
Wczoraj napiasalem jej smsa jak byłem na zajęciach i okazało się ze ma strasznego dola i fatalny humor bo ma jakieś problemy z facetem dla którego zostawiła męża..
Dzwonie do niej po 2 godzinach. Rozmowa wyglądała mniej więcej tak:

Ja: cześć! Słuchaj czekam na ciebie o tej i o tej tam gdzie ostatnio! (już raz się z nią spotkałem)
Ona: nie mam dzisiaj ochoty i humoru nigdzie wychodzić..
Ja: ale musimy koniecznie nad czymś popracować!
Ona: nad czym?
Ja: nad poprawa Twojego humoru! Będę czekał na Ciebie przed wejściem o XX
Ona: ale na prawdę nie chce nigdzie dzisiaj wychodzić!
Ja: to będziesz miała mnie na sumieniu jak zamarznę bo jest zimno i będę czekał na Ciebie nawet do rana:)
Ona: no dobra to spotkajmy się

n.d.
Portret użytkownika glinx11

Czy to był podryw?

Z góry przepraszam wszystkich, którzy łudzili się, że skończyłem z wylewaniem na blogu żali za swoje niepowodzenia. Choć dziś raczej nie jest tak źle. Przyznam się szczerze, że nie wiem, czy mój podryw okazał się udany, czy nie... no i czy to w ogóle był podryw. Ale zachowajmy chronologię.

Tylko jedne zajęcia dzisiaj - konkretniej wykład z filozofii. Nudy, ale tak dla spokoju sumienia co jakieś dwa tygodnie chodzę, normalnie mogę robić sobie cały poniedziałek wolny. W kolejce siedziałem obok naprawdę niczego sobie blondyneczki. Naprzeciwko mnie była jednak siostra, zresztą rzeczona laseczka nie wysiadała na naszej stacji. No nic. Będąc już na wydziale i czekając na otwarcie sali wykładowej, dostrzegłem ekstra dupeczkę (powiedzmy, że HB9), niestety zanim zdążyłem się przełamać, przysiadła się do koleżeństwa. Obiecałem sobie, że spróbuję złapać ją za półtorej godziny, kiedy skończą się zajęcia. Tymczasem musieliśmy już wchodzić do sali.

Portret użytkownika glinx11

Nie wiem, jak mam z nimi rozmawiać

Było jak zwykle w weekendy. Pracuję przez cztery godziny rozdając ulotki w centrum handlowym. To łatwa praca: płacą mi od godziny, jest klimatyzacja i dach nad głową, nikt mnie nie kontroluję, tak więc przerwy mogę robić sobie kiedy zechcę. Na tych przerwach albo idę się wysikać, albo siadam sobie na ławeczkach. Ostatnio staram się siadać obok ładnych panienek (no, zawsze w sumie wolałem siadać obok nich, ale nigdy wcześniej nie rozważałem tego jako pozycji do startu) i spróbować zagadać. Wczoraj byłem bliski. Nie zagadałem. Sterczałem obok laski i nie mruknąłem ani słówka. Po chwili ona wstała i sobie poszła. Dziś obiecałem sobie, że będzie inaczej. Postanowiłem zostać po pracy godzinę i przejść się po sklepach w poszukiwaniu stojących samotnie dziewczyn. Obiecałem sobie, że nie wyjdę bez numeru do co najmniej jednej.

Portret użytkownika jarmid

Z armatą na wróbla

Po moich ostatnich doświadczeniach dochodzę do wniosku, że używanie bezpośredniego otwieracza, czyli tzw direct może się nie sprawdzać w niektórych przypadkach.

Sytuacja pierwsza:

Wsiadam do autobusu, zajmuję miejsce siedzące. Rozglądam się w lewo w prawo i widzę całkiem niezłą laskę. Może nie była z niej SHB, ale miała całkiem sympatyczną buźkę i była gustownie odziana. Siedziała z koleżanką i obok trzymała walizkę. Kontakt wzrokowy nawiązał się już po chwili, trwał chyba z 5 sekund i oczywiście wyszedłem z niego jako wygrany:). Więc myślę sobie, że coś się nawiązało między nami i trzeba spróbować zagadać. Postanowiłem poczekać aż wysiądzie z autobusu i puścić się za nią (brzmi jak na jakimś polowaniu, hehe:D). Autobus się zatrzymuje, ona wysiada razem z koleżanką, ja tuż za nimi. Na przystanku dołączył do nich jakiś koleś (nie wiem, może jej boy). Ale odwrotu już nie było, nie było czasu na zastanawianie się czy to ma sens:

-Sory - mówię dość głośno, tak żeby usłyszała

Subskrybuje zawartość