To jest doprawdy idotyczne.
Dziś dowiedziałem się, że dziewczyna odniosła wrażenie, że się na nią obraziłem śmiertelnie. Pytam niewinnie "a po czym tak wnioskujesz?"
*Nie odpisałeś mi na smsa.
Od razu przypomniało mi się zachowanie jednej z koleżanek z przeszłości. Jej kumpela pyta się mnie czemu nie odzywam się do "pani XYZ", ja odpowiadam jak to się do niej nie odzywam?!
*Bo jej nie odpowiedziałeś na jej komentarz pod twoim zdjęciem na gronie (coś w stylu NK jakby ktoś nie wiedział)
Autentycznie mnie to zniesmacza, dziewczyny potrafią dopatrzyć się w tobie czegoś ani cię nie widząc, ani nie słysząc, ani nawet nie wiedząc czy cokolwiek zrobiłeś - a wszystko przez ten cholerny internet i telefon komórkowy.