Witam,
Wpis bedzie krotki i rzeczowy. Od wczoraj kusila mnie mysl, aby napisac ten blog. Nie bedzie tu zadnych akcji, raportow, filozoficznych pogladow i tego typu podobnych rzeczy.
Wczorajszy dzien, ta pierwsza marcowa sobota, nie ukladala mi sie jakos wybitnie..delikatnie mowiac. Mialem zjebany humor. Nie chcialo mi sie z nikim gadac. Nadszedl wieczor, wlaczylem TVN, a tam nowy serial komediowy. Mysle, lukne co tam przygotowali, nowa produkcja, moze trafi sie cos ciekawego. I nie mylilem sie. Ba, malo powiedziane - ten pierwszy odcinek zrobil na mnie ogromne wrazenie i przez caly czas ogladalem go z bananem na twarzy, a dobre samopoczucie diametralnie sie polepszylo. 
Mam na mysli "Usta Usta".