Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Twarzą w Twarz

Portret użytkownika ZohaN

To jest doprawdy idotyczne.

Dziś dowiedziałem się, że dziewczyna odniosła wrażenie, że się na nią obraziłem śmiertelnie. Pytam niewinnie "a po czym tak wnioskujesz?"

*Nie odpisałeś mi na smsa.

Od razu przypomniało mi się zachowanie jednej z koleżanek z przeszłości. Jej kumpela pyta się mnie czemu nie odzywam się do "pani XYZ", ja odpowiadam jak to się do niej nie odzywam?!

*Bo jej nie odpowiedziałeś na jej komentarz pod twoim zdjęciem na gronie (coś w stylu NK jakby ktoś nie wiedział) 

Autentycznie mnie to zniesmacza, dziewczyny potrafią dopatrzyć się w tobie czegoś ani cię nie widząc, ani nie słysząc, ani nawet nie wiedząc czy cokolwiek zrobiłeś - a wszystko przez ten cholerny internet i telefon komórkowy. Zapomnisz odpisać, napisać, puścić sygnał, zapytać o opis na gg czy ocenić zdjęcie na jebanym portalu społecznościowym - ona od razu wie lepiej od ciebie że już jej nie lubisz i nie zwracasz na nią uwagi. 

I tu moje własne przekonanie: ogranicz kontakt na odległość do minimum, nie baw się porozumiewanie się komunikatorami - kontakt osobisty jest niezastąpiony, najlepszy i prawidłowy. To dzięki niemu prowadzisz gierki słowne, bawisz się intonacją głosu, satyrą, żartobliwością oraz zauraczasz spojżeniem czy też oczarowujesz uśmiechem. Emotikony nigdy tego nie zastąpią.

Odpowiedzi

Portret użytkownika glinx11

a ja bym sie na Twoim miejscu

a ja bym sie na Twoim miejscu cieszyl Smile

powod? dziewczyna po prostu za Toba szaleje i najpewniej spedzila caly wieczor na oczekiwaniu, ze jednak cos napiszesz, i wydzwanianiu do kolezanki "sluchaj, ZohaN dalej nic nie odpisal, ja nie wiem, czy on sie na mnie obrazil czy co? przeciez nic nie zrobilam..."

tak wiec wszystko jest na swietnej drodze. Tongue pozdro

Portret użytkownika rxmeister

A ja bym ją sprowadził do

A ja bym ją sprowadził do pionu ochrzaniając, że masz też swoje sprawy.

Portret użytkownika KRZEMEK

^rxmeister dobrze prawi,

^rxmeister dobrze prawi, potraktuj to jako ST chociaz pewnie nim nie jest. Ale ja tu bym lagodniej zagral, jezeli dziewczynka Cie interesuje. "Nie wiedzialem, ze moglem tym smsem komus uratowac zycie"

Portret użytkownika rxmeister

Z tymi opisami i

Z tymi opisami i komentarzami, to w ogóle dla mnie niepoważne...

Tak się zastanawiam, czy ktoś je w ogóle czyta. Wink

Portret użytkownika ZohaN

Ja właśnie nie bawię się w

Ja właśnie nie bawię się w takie pierdoły, a jak widać laski przykładają do tego jakąś wagę

Portret użytkownika MeanGirl

"Autentycznie mnie to

"Autentycznie mnie to zniesmacza, dziewczyny potrafią dopatrzyć się w tobie czegoś ani cię nie widząc, ani nie słysząc, ani nawet nie wiedząc czy cokolwiek zrobiłeś - a wszystko przez ten cholerny internet i telefon komórkowy. Zapomnisz odpisać, napisać, puścić sygnał, zapytać o opis na gg czy ocenić zdjęcie na jebanym portalu społecznościowym - ona od razu wie lepiej od ciebie że już jej nie lubisz i nie zwracasz na nią uwagi." To bardzo ciekawe, że zniesmacza cię to tylko u dziewczyn, bo przecież treść sporej części wpisów użytkowników podrywaj.org stanowi zastanawianie się nad tym, że nie odpisała, że za póżno odpisała, że za chłodno odpisała, że skomentowałem jej zdjęcie na fotce i czy ona już mnie za to kocha? itp. Wiec 'Panowie' wcale w tyle w tym temacie nie zostają...I też się takimi durnotami przejmują i ekscytują...

Zgadzam się w całej

Zgadzam się w całej rozciągłości i dodam jeszcze że cała ta zabawa w opisy komentarze itd itp to dziecinna zabawa i nic więcej ale niektórzy znajdują w tym sens istnienia świata ^^

Portret użytkownika Guest

MeanGirl z nadciśnieniem...

MeanGirl z nadciśnieniem... bezcenne:) Ale dziewczyna ma rację!

Portret użytkownika MeanGirl

Oj...Nie przesadzajmy z tym

Oj...Nie przesadzajmy z tym nadciśnieniem. Niebywale spokojna ze mnie kobieta. I raczej nie małabym powodu się denerwować, bo nie mam zwyczaju się irytować czymś, co mnie nie dotyczy...Po prostu uznałam, że ZohaN ma pewne problemy z dostrzeganiem niektórych faktów, więc postanowiłam pośpieszyć z pomocą i mu zwrócić uwagę na to, co mu się udało jakimś cudem przeoczyć...