czułem że jednak to nie to ze nie ma po co wracac, ja od laski oczekuje tego coś niby z byłą sie spotkałem ale to nie to nie czułem tego pierdolnięcia już napisałem jej wiem że głupio że przez sms ale sorry lubie konkrety, albo jesteśmy albo nie a ja nie czuje już tego rozstanie definitywne, jeśli laska nie chce byc ze mną to ja męczyc się nie będę nie cofnę kijem Wisły źle jej nie wspominam ale nie ma czasu na pierdoły czas na nowe laski już uczucie między nami się wypaliło
spotkałem się ze swoją byłem, była mi winna piwo za taką tam akcję starą No to postanowiłem że jak mam się z nią spotkac no to pokaże że nie frajer ja ustalam kiedy, gdzie i jak więc dostała sms czwartek, godzina 16, dla mnie żubra z butelki wczoraj, piwo spacer, pogadaliśmy co tam, 3miechy je nie widziałem.
Bombardowanie ST było jak z Katiuszy raczej wszystkie fajnie odbiłem negowałem ją trochę, powiedziałem że przytyła, ona że mnie brzuch urósł a ja że kto nie ma rucha ten kiepsko rucha 2 piwo piłem no i stety czy niestety nastąpiło przełamanie i lizanie. Zastanawiam się czy nie trzeba było ja trochę przetrzymac.
Uwaga! Tematy odzyskiwania ex, powrotów do byłych kobiet - są tu zabronione i będą USUWANE. Jeśli już chcesz, to szukaj rozwiązania na www.jakodzyskacbyla.pl