Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Blogi

n.d.
Portret użytkownika kamilll21m

co kobiety w nas widzą a czego niechcą widzieć...

Do napisania tego blogu i przelania go w ten tekst nakłoniły mnie 2 rzeczy pierwsz z nich to glinx11 druga to koleżanka, która jak nikt dotąd sprecyzowała mi kim masz być by kobiety cie pokochała i mam tu na myśli i ubiór jak i charakter. Zaczne na początku od wyglądu wiekszość z facetów myśli że jak ma markowe ciuchy to laski ich zauważą to prawda ale one dostrzegą tylko te ciuchy, jeśli oczywiście przypadną im do gustu... zapytacie zatem jak ma wyglądać ALFA??? nic prostrzego facet musi być zadbany, ogolony ale to i  nie zawsze bo kobiety lubią jedno dniowy zarost;P, powinien się schludnie ubierać choć i mieć jakiś swój styl choćby noszenie nieśmiertelników jak ja;P
Przejdźmy  dalej zaskoczyło mnie to gdy koleżanka otworzyła mi oczy i powiedziała czemu jedna panna zwróciła swoja uwage, na wsumie przeciętnego faceta, gdzie mogła by być i mieć każdego...

Portret użytkownika manfredsto

Sobotni hardcore - stadium kobiecego przypadku

Opisze wam sytuacje jak wydarzyła się niedawno między mną a moją eX. Tak jak już pisałem "zostaliśmy przyjaciółmi". Tylko, że to jest podkładka. Ona nie chce, żebyśmy byli przyjaciółmi. Nie wiem czy chce mnie odzyskać czy pokazać mi ile ja to straciłem ale robi różne dziwne jazdy. Ja wszedłem w tą grę.

W sobotę przyszła do mnie. Twierdziła, że nowy boyfrend jej odwołał spotkanie i że chce przyjść na piwo. Ok siedzimy sobie, a ona zaczyna testy. Opowiada mi jak to jak zaczynała z nim romansować w pracy on siadał blisko niej, tak około 30 cm. Zbliża się do mnie na odległość 20 cm, niby żeby pokazać. Czy ja się dałem torturować? Nie.

Portret użytkownika Intrygant

Jak zostałem zimnym bezuczuciowym draniem

Na początek cytacik Wink kobieta jest jak matematyka - nie musisz rozumieć, trzeba wiedzieć jak ją wykorzystać.

Wracam z WF-u, a dokładniej to z łyżew.  Idzie ze mną A. Fajna brunetka. Może trochę za niska jak dla mnie, ale figurę ma ekstra. Włosy proste do ramion, trochę zakręcone do góry na końcach. Ciemnobrązowe oczy, wyraźny biust, mimo bardzo szczupłej figury. Choć wolę blondynki, czasami skłonny jestem zrobić wyjątek. 

A. dzisiaj ma zły humor. Wyraźnie chce się wygadać i padło na mnie. Nie lubię jak kobiety wylewają na mnie swoje (nierzadko wyimaginowane) żale, ale niech będzie, co mi szkodzi. I tak ma chłopaka.

- Jestem zła na niego.

- Dlaczego?

Są razem od trzech lat. Ona studiuje na politechnice i dostaje stypendium naukowe. On jest rok młodszy, robi zaoczne liceum. Powinien zdać maturę w zeszłym roku, ale dopiero teraz do niej podchodzi. Kontrast?

- Bo mnie drażni! Bo jest kompletnie bezużyteczny!

Portret użytkownika Książe Pomorski

Heh. Koteczku ... pół roku z podrywaj org.

Nie miałem ostatnio dużo czasu na wypady.
W wolnych chwilach (od nauki), wskakuję sobie na portale społecznościowe i czaruję Panie słowami.

- A. - dietetolog - bardzo rozwijająca rozmowa, o dietach, sporcie itd.
Wynik numer gg.

- B - 33 - lat - rozwódka - bezdzietna - rozmowa o zdradzie, związkach ... uczuciu ... sexie.
Skutek: rozgrzałem ją do czerwoności, chciała dalszego kontaktu, stwierdzenia: "różnica wieku się nie liczy", "na uczelni ludzie mówią mi, że młodo wyglądam - na 26 lat", kiedy poczułem, że już drży pożegnaliśmy się.

- C - 26 - lat - poznana na portalu społecznościowym, obecnie jesteśmy na etapie wymieny listów, strasznie inteligentna - uwielbiam to u kobiet.

- D - 33 - lat - poznana na portalu społecznościowym - w separacji -
zwróciła na mnie uwagę, gdyż potrafiłem dać jej taki komentarz do zdjęć, jakiego nie wykombinują starsi ode mnie o dwie dekady Panowie.  Wysłała buziaki.

n.d.

Zmiana wizerunku :)

Od pewnego czasu zadałem sobie pytanie, czy podobam się sobie samemu. Pierwsza rzecz o której pomyślałem, że spoko jestem cool, ale mogę się lepiej i ciekawiej ubierać. Pomyślałem o tym trochę i doszedłem do wniosku, że to ma sens. Zmieniłem swój styl na inny. Zacząłem nakładać ubrania, które wcześniej wydawały mi się kiepskie.
Opróżniłem całą szafę, wyjąłem to co może się przydać, to co mi się nie podobało wyrzuciłem. Wziąłem wszystkie ubrania i zacząłem tworzyć własne niepowtarzalne kreacje ;D Niektóre były śmieszne, niektóre ciekawe, ale spodobały mi się. Pomyślałem sobie, będę teraz inny.
Inni niż wszyscy. Odrzuciłem, swój poprzedni luzacki styl, zacząłem nosić koszule, z dżinsów zrobiłem coś w stylu sitko ;D Bardzo mi się spodobało. Pomyślałem sobie, czas wypróbować swoje kreacje i wyjść w teren. Poszedłem na na kilka imprez, jakieś spotkania ze znajomymi.

Subskrybuje zawartość