Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Blogi

Coś na motywacje :)

No więc to mój pierwszy wpis na blogu Smile ( na pewno nie ostatni Smile i pomyslałem że zamiast pisac mojej historii tak jak większość (która zreszta zapewne jest taka jak większości) rozpoczne swoja kariere w jakis oryginalny sposób (w końcu kobiety kochaja oryginalność)… I tu pojawiła się myśl… „Invisible co ci często daje motywacje i uczy jak zyc no co??!! Cytaty i złote mysli!!” Tak wiec przedstawiam wam tu zbiór cytatów z którymi się zgadzam… Mam nadzieje że chociaż jedna osoba „przywłaszczy” sobie chociaż jeden z nich, a może ktoś będzie często tutaj wracał czerpiąc z nich motywacje… mama nadzieje Smile Nie wszystkich cytatów znam autora wiec jeżeli jakis nie będzie podany to prosze się nie pytac …

„Każde marzenie dane jest nam wraz z mocą potrzebną do jego spełnienia.”

„Zawsze trzeba podejmować ryzyko. Tylko wtedy uda nam się pojąć, jak wielkim cudem jest życie, gdy będziemy gotowi przyjąć niespodzianki, jakie niesie nam los.

n.d.
Portret użytkownika kamilll21m

moja osobowość w połączeniu z pomysłami...

Moja osobowość jest bardzo zróżnicowana w jednej chwili moge być tym kim chce i tak było również z tą stroną, na przesztrzeni 2 tyg zmieniłem się i jestem tym kim jestem... Ale nie o tym teraz, mam bardzo wyrazistą osobowoś i lubie ekspresyjnie ją wyrażać a to w połączeniu z moimi pomysłami daje ludzią dawke sprzecznych i nie zrozumiałych emocji...
 Ale czas zacząć opowiadać o moich akcjach:

1)byłem w centrum handlowym nudna niedziela łaziłem z kolegą siedziały 3 dupy na ławce i obok był samochodzik taki jak się dzieci wsadza wkłada 2 zeta i jest fajnie;P Podszedłem do nich i je porośiłem o coś żeby dla mnie zrobiły jakieś teksty o dzieciństwie w każdym bądź razie miałem cel aby przejechać się na tym samochodziku za ich kase no i się udało śmiały się chciały się umówić ale nie mieliśmy czasu...

2)szedłem z kolezanka przez miasto miała taką różową torebke;P w pewnym momęcie zapytałem ją czy sie ze mną o coś założy...

Akcja Rosomak czyli była zaczęeła się interesowac ;)

  Dawno dawno temu, za górami, za lasami, w krainie mrocznej jak piwnica w bloku, w czasach groźnej plagi zwaną SESJA, księżniczka Była-miłośc miała egzamin. Szlachetny rycerz Grzegorz napisał, "och, Brunhildo , będę trzymał kciuki me, aby tylko na licu wac panny pojawił się uśmiech a nie spłynęły łzy, lecz w zamian nie oczekuje twej ręki ale napitku dobrego dla zwilżenia gardła swego"
 
Następnie z obu stron nastąpiła cisza, Księżniczka robiła swoje, a Rycerz musiał walczyc ze smokiem(swoją kierowniczką), pracowac ciężko(wyciąganie kraju z kryzysu) oraz wiele innych czynów szlachetnych dokonał których nie sposób spisac, ponieważ zajęły by wiele tomów.

  Nagle ni stad ni zowąd, kiedy nasz bohater raczył się napitkiem w gospodzie pod leniwym dziobakiem, przybył posłaniec z wiadomością.

Portret użytkownika Arczan

Kobiety sa detalistkami i nawet chyba nie wiemy czasem jak bardzo na to zwracaja uwage.....

Strzała!! to bedzie krótki epizodzik ale uswiadomił mi dzis cos istotnego...

Portret użytkownika manta__1

A jednak są efekty...

No wiec krótko.

Zastanawiałem się dziś kiedy napsize coś na blogu....i jest ku temu okazja teraz-szybko przyszła.

Wczoraj miałem urodziny, smsa wysłała mi moja była(bylem neddy i mnie zostawila), poltora roku temu skonczyla ze mna, ale miało być krótko.

Portret użytkownika glinx11

Powrót do sylwestrowego klubu

Wiem, że z reguły do klubów nie chodzi się samemu. Przyznam, że nawet nie pytałem się kolegów z uczelni (innych brak), czy któryś z nich miałby czas i ochotę. Głównie dlatego, że niewiele by to zmieniło, jako że w ich towarzystwie (jak również zresztą 99% ludzi, na jakich się natykam) nie czuję się swobodnie, nie mogę mówić tego co myślę (a jak tak robię, drogo za to płacę) - jednym słowem: nie jestem jednym z nich. Jestem glinx11 - człowiek znany przez praktycznie wszystkich, ale w żadnym wypadku nie w zakresie, w jakim mógłby sobie tego życzyć. Kontakt z jedyną osobą, którą mógłbym nazwać przyjacielem (choć staram się nie nadużywać tego terminu) urwał się osiem lat temu, już nie pamiętam z czyjej winy. Ale wtedy byłem trochę innym człowiekiem - nie dominowałem w klasie, ale też nie byłem wytykany palcami z pogardą. Wszystko się zmieniło dopiero z nastaniem gimnazjum.

Subskrybuje zawartość