Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Blogi

Autorefleksja

Witam i chciałbym na wstępie powiedzieć że to jest mój pierwszy blog , niewiem jak wyjdzie i jeżeli coś by było nie tak piszcie odrazu. Dzisiejszego dnia naszła mnie taka oto myśl (qrwa człowieku pora wziążć się za dziewczyny Smile, może i to brzmi śmiesznie ale jakoś zawsze odkładałem tę decyzję na później), bo nieraz wolałem ze znajomymi pograć w nogę lub pojeżdzić na rowerze. Przeważnie byłem typem trochę aspołeczniaka tj. nigdzie się nie pchałem i rzadko bywałem na imprezach z powodu przekonania że się tam nie nadaję, byłem do pewnego momentu wręcz chorobliwie nieśmiały. Jednak kiedy znalazłem tę strone odkryłem ,,prawdziwe ja" ukryte pod pancerzem aspołeczniaka. Od kiedy zacząłem się interesować 2 dziewczynami moje nastawienie zmieniło się do mojej własnej osoby, a już kiedy zobaczyłem pewnego  kumpla z gimnazjum ktory szedł z dziewczyną ,,balonik pękł" (zazwyczaj tego gościa uważałem za bardziej nieśmiałego odemnie).

Najlepsze słowa to te niewypowiedziane

Witam wszystkich;-)

Tak sobie siedzę, czytam o tych akcjach w klubach i nie mogę się powstrzymać od opowieści o pewnej akcji z mojego życia. Jakoś czas temu urządziliśmy sobie z ziomkami melanżyk w plenerze. Kiedy zabrakło alkoholu ruszyłem do sklepu po coś więcej. Po drodze spotkałem koleżankę, chwile pogadaliśmy (bla bla bla) i skończyło się tak, że pojechałem z nią na impreze. Sory chłopaki, że nie wróciłem z tego sklepu;-) Miałem plan co do tej koleżanki ale wszystko się zmieniło gdy pojawiła sie jej siostra. Nie zamieniłem z nią nawet słowa gdy wzrokiem wyciągnęła mnie na parkiet. I od tego momentu parkiet był nasz. Przez kilka godzin przerywałem taniec tylko po to żeby napić się wódki;-) Mam ten talent do załatwiania wszystkiego dotykiem i spojrzeniem;-))   Ona była moją ofiarą. Po kilku kawałkach mógłbym z pamięci stworzyć mapę jej ciała i opisać jej reakcje gdy dotykałem jej jędrnych piersi i atakowałem coraz niższe partie jej ciała.

No i wszystko na nic

     Cześć to jest jakby część dalsza historii którą opisałem w poprzednim wpisie Tongue.
     Dowiedziałem się czegoś lipnego. Moja radość przeminęła!!!. Ta śliczna laseczka do której to chciałem startować okazało się że ma chłopaka Sad. Sam już nie wiem co mam myśleć. A wiecie jak się dowiedziałem? Pisałem sobie z nią na nk o wszystkim i o niczym Tongue. No i ustawiłem sobie taki opis: śpieszcie się kochać mężczyzn, bo szybko głupieją. No i się jej spytałem jak jej się podoba a ona mi napisała że trochę prawdy w tym jest Tongue. To ja jej napisałem to śpiesz się śpiesz. No i ona napisała że ona jednego kocha i jej w zupełności wystarczy. Potem się spytałem wprost no to mi wprost odpowiedziała.
     Masakra są już 5 miesięcy. A my dalej sobie pisaliśmy. Nie rozumiem ma chłopaka a ze mną nom stop na necie przez dwa dni pisała jak szalona. No i po cholerę to? po co robić mi jakąś tam nadzieję?

Udane pierwsze kroki

Wczoraj i dziś odkryłem że podchodzenie do dziewczyn i zamienienie z nimi kilku zdań jest naprawdę łatwe. Ale zacznijmy od początku,wracam ze szkoły godziny popołudniowe wraz ze wskazówkami admina Gracjana (głowa uniesiona do góry,pewne kroki i nienachalny uśmiech na twarzy) ,idę patrzę i zauważam dziewczynę(B 3/5) (idealna na pierwsze kroki Smile idzie w przeciwnym kierunku.No ja już w myślach przypominam sobie co na tej pomocnej stronie przeczytałem decyduje się na pierwszy krok z lekcji 3.Podchodzę do niej i mówię "sorry wiesz może która jest godzina" ona z lekkim zdziwieniem na twarzy odpowiada mi z przymilnym głosem "14.01" ja patrząc jej w oczy mówię "Dzięki" i żegnamy się uśmiechami. To był mój pierwszy krok w tym  dniu do dziewczyny (osobisty,z czego jestem dumny.)

Drugi raz zagadałem do dziewczyny kiedy wyprowadzałem  psa na spacer.

Portret użytkownika tyler durden

tyler durden powraca w dobrym stylu!

Zebrało się ostatnio parę wartych opisania historii w życiu tylera durdena.

Zimowa niedziela. Jadę pksem, siadam przed panną. Światło było przyćmione, ale wydawała się ładna. Zagadałem do niej, okazała się fajną, otwartą kobietą. Przez półtorej godziny bez przerwy rozmawialiśmy, atmosfera była świetna. Kiedy ona miała już wychodzić mówię jej, że nadszedł ten moment kiedy wypada wymienić się wizytówkami. Zgadnijcie co? Ona wyciąga z portfela swoją wizytówkę (sic!) Smile Głupio mi się zrobiło, bo sam nie mam swojej, ale napisałem swój kontakt na odwrocie. Nie pociągnąłem tego dalej, bo...

Pojawiła się M.-młodsza siostra koleżanki ze studiów. Byliśmy razem na imprezie, pogadałem z nią, okazała się strasznie wygadaną pyskulą;) Dissowałem ją, ona odbijała, no to ja jazda kolejnym negiem! Na pożegnanie ucałowałem ją, co nieźle ją zdziwiło. Parę dni później telefon: Hej, to ja, M., czy chciałbyś pójść ze mną na moją studniówkę?

Portret użytkownika manfredsto

Ona zerwała - odzyskaj ... ale siebie!

Jak już pisałem wcześniej miałem za sobą 5-letni związek. W końcu dałem jej iskrę do zerwania, a ona rozpaliła nią ognisko.

Jakiś
czas później znalazła sobie kolesia. HB9 nie potrzebują szukać - my
sami przychodzimy jak pszczoły do miodu. Miałem plan walki z kolesiem.
Pomogło mi to wszystko czego się tutaj nauczyłem. Najwięcej jednak dały
mi rady, które pozwoliły mi odzyskać pełną kontrolę nad swoim życiem -
o iluzjach, inne też mają, zobacz jakie masz szczęście i przede
wszystkim e-book davidx. Ale do rzeczy:

Ona chciała, żebyśmy
zostali przyjaciółmi - ja mówię o.k., ale Ty nie chcesz być tylko moją
przyjaciółką. Nie dzwoniłem pierwszy, nie narzekałem. Ona zaczęła mnie
testować i podniecać, żeby zatrzymać mnie dla siebie. Ja odbijałem, to
ale parę razy przejąłem pałeczkę i to ja zrobiłem jej na siebie ochotę.
Gdy ona mnie za to atakowała, ja mówiłem szczerze - przecież ja nie mam
dziewczyny.

Pewnego dnia 23:00, dzwoni do mnie, pyta czy może

Portret użytkownika Barney

Ostatki cz.1 - Studniówka.

Witam wszystkich!

Opowiem wam jak spędziłem ostatki, mam nadzieje, że coś poradzicie ;]

Studniówka.
Tak się złożyło, że na przełomie soboty/niedzieli miałem studniówkę.
Zaprosiłem swoją dobrą koleżankę Magdę, którą kiedyś nieudolnie podrywałem - nie byłem pewny czy chce się z nią wiązać -  i która teraz ma chłopaka.

Pojechałem po nią, rozmowa w samochodzie średnio się kleiła - oj myślałem sobie wtedy walić to - potem tradycyjnie polonez, zdjęcia, posiłek, picie alkoholu, tańce, picie, tańce... średnio się bawiłem, ona chyba też, w pewnym momencie spotyka swojego znajomego z klasy na parkiecie i zaczyna z nim tańczyć, ja z jego partnerką - dziwnie się czułem, ale nie dawałem tego po sobie znać.

Subskrybuje zawartość