Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Moja metamorfoza

Portret użytkownika HerrFlick

Witam
To jest mój pierwszy wpis, w końcu się przełamałem i postanowiłem coś napisać. Na stronie jestem już od dłuższego czasu, wnikliwie przeszukiwałem tą stronę, aby nabyć pewnych wskazówek i przede wszystkim przejrzeć na oczy, udało się! Zmieniłem swoje nastawienie.

Wcześniej..
Pewna piękna niebieskooka blondyneczka, rozkochała mnie w sobie. Po kilku miesiącach związku, byłem w stanie dla niej zrobić wszystko. Nie wiem jak ona to zrobiła, ale zrobiła ze mnie zwykłego frajera, jakaś tam myśl przechodziła przeze mnie, że jestem zwykłym pantoflarzem, ale jak to? Przecież ona mnie kocha, ja ją kocham, nie możemy bez siebie żyć, nie mogłem się zmienić, bo wszystko bym zepsuł. Jak zwykła ciota nadskakiwałem nad nią, każda większa kłótnia spadała na tor, gdzie to ja wszystkiemu byłem winien. Moja kochana blondyneczka wybrała sobie odległe miasto, aby tam studiować. Wystarczyły 4 miesiące, żeby wszystko się spierdoliło, a ja, żebym wreszcie przejrzał na oczy. Codziennie ze sobą rozmawialiśmy, moje rachunki za telefon były bardzo wysokie. Kumple ciągle mnie gdzieś wyciągali, a ona mnie kontrolowała i ciągle wydzwaniała jak gdzieś poleciałem. W soboty pracowałem, a po pracy jak każdy facet wypad na piwo. Pewnego dnia poczułem, że jej już tak nie zależy na mnie, przestała dzwonić i ciągle się dopytywać co robię. Więc pewnej soboty, to ja postanowiłem do niej zadzwonić, dowiedziałem się od niej, że teraz jest na spacerze i nie może rozmawiać. Na drugi dzień dowiaduję się, że od miesiąca ona się spotyka z jakimś kolesiem, wiec swoją zacną dupę zabrałem do niej. Tłumaczyła się, że to kolega i tam bla bla bla... i chce przerwy w związku. Przerwa w związku? Co to qrwa jest? Da dupy dla kolesia i wróci do mnie, bez wyrzutów sumienia? Poza tym i tak ze mnie zrobiła winnego, no gdzie ona winna, przecież to wszystko moja wina, zwykłego frajera. Spławiłem laskę, po jednej wielkiej kłótni.

Po metamorfozie:

Nie mam dziewczyny, bo po co? Trzeba korzystać z życia Smile
Nie bawię się w związki, lubię podrywać kobiety i nie mam zamiaru przesadnie się angażować, Teraz z perspektywy czasu patrząc na to, co napisałem wyżej to chce mi się rzygać, że zmarnowałem najlepsze miesiące swojego życia,  cały rok wykreślony. Przykład dzisiejszy dzień, laska zaczęła mnie ignorować, dlatego, że jej  przyjaciółka jest we mnie zakochana, trudna sytuacja, ale dla chcącego nic trudnego. Dzisiaj będąc przy okazji na jej uczelni, zadzwoniłem do niej, żeby wyszła, bo chciałbym z nią pogadać. Wyszła, ale ze swoją przyjaciółką, spotkało mnie wielkie szczęście, akurat szedł mój kolega, którego szybko poprosiłem do siebie i powiedziałem, żeby zagadał tą przyjaciółkę, nie jest ciemną masą i wiedział co powinien w tej sytuacji zrobić, odciął od nas tą jej przyjaciółkę, a ja mogłem CHWILE porozmawiać z tą laseczką, chwile, bo jak zobaczyła, że jej przyjaciółka rozgląda się za mną, spławiła mnie i poszła do biblioteki z nią. Miałem czas, chwile później spotkałem swoją dobrą koleżankę, kiedyś z nią kręciłem, a teraz naprawdę wypiękniała, a co lepsze ma bardzo fajne koleżanki. Byłem otoczony fajnymi dziewczynami, rozmawialiśmy o wszystkim, namawiały mnie, żebym przepisał się do nich Laughing out loud No i dziewczynka, która mnie zlała widząc to, że świetnie dogaduję się z tymi dziewczynami, nie podeszła do mnie, lecz zadzwoniła, czy je (z przyjaciółką) mógłbym podrzucić gdzieś. Więc co ja mogłem zrobić... taka fajna laska, chce żeby ją podrzucić... Więc jak każdy koleś zafascynowany urodą takiej kobitki, chętnie by się zgodził, więc się zgodziłem. Celowo oznajmiłem jej, że jeżeli odpowiadałby jej komfort jazdy w bagażniku, to nie ma sprawy, zaśmiała się i rozłączyła, a ja pociągnąłem ze sobą te dziewczyny,  które ze mną stały do samochodu i zabrałem je do sklepu z farbami, żeby mi wybrały kolor do pokoju Tongue Oczywiście nie mam zamiaru nic malować, ale cieszy mnie fakt, że panny były naprawdę zaangażowane w wybór farby dla mnie. Między czasie dostałem wiadomość, a raczej propozycje spotkania się z Anią (ignorantką), niestety piwo z kumplami jest ważniejsze, a Ania, musi czekać na mój telefon z konkretnym terminem. Także morał z tego taki, że nie ma sensu zaprzątać sobie głowy jedną panną, nie tracić na to czasu, więcej spontanicznych sytuacji, więcej kobiet w naszym ograniczonym życiu Smile

Odpowiedzi

Portret użytkownika huggy

mi się to podoba, za nie

mi się to podoba, za nie długo tez tak będę miał  Laughing out loud
Pozdro masz 10

Portret użytkownika HerrFlick

Powodzenia i wytrwałości

Powodzenia i wytrwałości

Portret użytkownika Krecik

Byle do przodu ... gratuluje

Byle do przodu ... gratuluje zmiany Smile

Gratuluje przemiany. Mi tez

Gratuluje przemiany. Mi tez ona pomogła, choć nie było łatwo ale krok po kroku zacząłem to wszystko ogarniać i już nawet są pierwsze efekty. Do niedawna byłem spięty jak gadałem z pannami, i teraz widzę jak ze mną pogrywały swoimi gierkami. Dzięki tym artykułom coś zacząłem w sobie zmieniać. Ostatnio w kościele naprzeciwko mnie usiadła ładna dziewczyna, mimo iż byłem w kościele to zacząłem z uśmiechem się jej przyglądać i starałem zachować spokój. Po chwili było po niej widać, że mijamy się wzrokiem i że się denerwuje, zaczęła się poprawiać itp. Gdy wyszedłem z kościoła ta dziewczyna do mnie podeszła i zapytała gdzie tutaj jest jakiś sklep w okolicy. Od razu wiedziałem, że muszę to wykorzystać i tak zrobiłem. Zaproponowałem jej ze pokaże jej gdzie jest najbliższy sklep bo sam się do niego udaje. Ona się na to zgodziła i w trakcie jak jechaliśmy zdążyliśmy sobie pogadać. Sama zapytała o mój numer żebyśmy się kiedyś zgadali na jakieś piwko, ja oczywiście się zgodziłem. Było to niesamowite uczucie i jakoś jak zawsze byłem spięty tak teraz mimo iż byłem zdenerwowany fajnie mi się z nią rozmawiało. Wcześniej nigdy nie mógł bym o takiej sytuacji nawet pomarzyć.Polecam wszystkim te artykuły i pozdrawiam.

Portret użytkownika Barney

Po prostu zmieniłeś się

Po prostu zmieniłeś się wewnętrznie i to jakoś od ciebie emanowało...prawdę mówiąc ja tez tak trochę mam, ze czasem to panny same się pchają do mnie Laughing out loud

Gratz zmiany,jestem

Gratz zmiany,jestem zwolennikiem czegos takiego! oby tak dalej:D