Cześć,
Trochę mnie nie było. To fakt. Musiałem się zająć rzeczami bardziej przyziemnymi od kobiet : D. Mam nadzieję, że tęskniliście. Wszystkim, którzy mają ochotę poczytać o moich doświadczeniach - polecam wcześniejsze wpisy na blogu. Tyle autopromocji, którą my, chociaż prawie podrywacze, musimy nieźle opanować. Oczywiście najlepiej tak żeby nie wyjść na szpanera lub zadufanego w sobie egocentryka. Taka sztuka nazywa się kryptoreklamą. Trzeba wziąć swoje, czasem niespecjalnie ładne cielsko i postawić w fajnym świetle. No ale to nie jest łatwe. Występuje wśród nas taka tendencja, która potrafi bardzo popsuć to co wypracowaliśmy i może przepalić żarówkę w reflektorze, niegdyś tak kolorowo świecącym na nas. Może nawet nie zdążył się włączyć, a tu już taka "skucha"? Pogadajmy o GG.