Witam, witam. Postanowiłem napisać coś, co może nie spodobać się entuzjastom związków ma odległość. Wyjeżdżasz za granicę, by zarobić trochę siana na rozkręcenie firmy/studia/furę? Wyjeżdżasz na drugi koniec Polski studiować/do pracy/do większego miasta? Zerwij z nią. Zadaj cios jako pierwszy, ponieważ istnieje duże prawdopodobieństwo, że JA lub któryś z lepszych "wyjadaczy" z podrywaj.org, w któryś piękny weekend weźmie na siebie odpowiedzialność społeczną i... Spędzi noc/noce z Twoją Perełką/Kotkiem/Rybką/Miśkiem/Serduszkiem czy whatever. Niestety, w życiu bywa tak, że drogi krzyżują się i rozchodzą w zupełnie innym kierunku. Niestety, bywa również tak, że drogi są zajebiście dziurawe.
Skąd ten wpis do bloga? A no stąd, że przestukałem ostro po jednej z imprez Pannę. Blondi, ósemeczka w naszej skali (dokładny opis tej akcji w advanced).