Zgrzyt otwieranych drzwi. Plastikowy dźwięk włącznika. Światło jednej żarówki. Szuranie krzesła o drewnianą podłogę. Westchnienie. Kilka minut, kolejny zgrzyt drzwi, kolejne szuranie krzesła, nowe westchnienie.
- Cześć. Dzięki, ze przyszedłeś.
- Siemka, spoko. Co tam u ciebie?