Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Blogi

Portret użytkownika razdwa

Wizyta w sklepie

Wczorajszego wieczoru postanowilem sie przejsc do sklepu, kupic sobie pare browcow i napic sie przed kompem. Macie czasem takie wieczory? Piwko, lekki szum w glowie, muzyczka, ulubione witryny. Czasem lubie sobie tak do pozna posiedziec. Smile

Mam ten luksus, ze o doslownie rzut beretem z domu mam calodobowy monopol, tak wiec, mimo, ze bylo juz grubo po polnocy moglem sie bez problemu zaopatrzyc w to co trzeba :) Gdy zblizalem sie do sklepu zauwazylem dwoch klocacych sie gosci. Jeden to wlasciciel sklepu, drugi jakis mlody dres. Nie wnikalem o co chodzi, nie przystanalem na chwiele ani nic takiego, ale z tego co mi sie obilo o uszy wyniakalo, ze drechol zabral telefon wlascicielowi sklepu i stwierdzil, ze go odda dopiero, jak ten wypusci z pracy, zatrudniona u niego dziewczyne.

Kilka wspomnień

No więc panowie dawno nic nie pisałem więc postanowiłem znów dać coś od siebie Wink


Pamiętacie taki cytat " Miej wyjebane a będzie ci dane" ???

No więc mogę powiedzieć że sprawdziłem go i działa w 100% w moim przypadku Smile

Na początek akcja z panna którą kiedyś zacząłem w barze. Dziewczę jest  mną już na tyle zauroczona że zaczynam się bać Laughing out loud Często wspomina coś o jakiś związkach itp. Po naszych spotkaniach zawsze mi pisze jakieś tam sms Wink

n.d.
Portret użytkownika LAKY

Dzisiaj barmanki...

Data zajścia: 23.08.2010 

Właśnie byłem na rynku z RYSĄ pół wieczoru gadaliśmy o plażowaniu drugie pół o blogu i trochę o dupach, w sumie nie było nic ciekawego oprócz barmanek. Z RYSĄ nawzajem sobie skrzydłowaliśmy, on otworzył swoją i trochę dał jej do myślenia, potem poszliśmy do takiej L-ki co ją kiedyś domknąłem na tel. Zrobiliśmy jej trochę wodę z mózgu i już jej się nogi trzęsą na mój widok, a jeszcze wczasie tego zajścia RYSA odnowił jedną znajomość oraz ja rozpaliłem starą znajomą przez telefon(potem RYSA dołożył swoje i jej się już po rajtach lało na dźwięk mojego głosu), także kręciło się na ostro. W drodze do domu przeszliśmy jeszcze raz przez rynek i tu się zaczyna moje dzisiejsze plażowanie.

Portret użytkownika LAKY

Czwartek 12.08.2010 Moje pierwsze plażowanie.

Oto moje pierwsze świadome plażowanie i pierwszy podwójny sukces. Zaznaczam że miejsce było mi bardzo sprzyjające i warunki też. Klub ten znam od paru lat i część ludzi jest stałymi bywalcami których również znam. Przed wyjściem z domu skończyłem czytać książkę Styla, byłem ciekawy jak to wszystko działa i zdeterminowany na sukces. Poza tym nie miałem przygotowanych żadnych gotowych tekstów, wszystkie rozmowy były na spontanie i zachowywałem się jak najbardziej naturalnie jedynie stosując się zasad i wykorzystując niektóre gesty i zwroty oraz sposób ignorowania dziewczyny tak żeby zwrócić na siebie jej uwagę.

Drugie spotkanie z panią na "A"

Witam.
Wczoraj spotkałem się z panią A o której pisałem już w blogach:

http://www.podrywaj.org/spotkanie_w_deszczu_pani_na
http://www.podrywaj.org/klub <tutaj o tym jak ją poznałem>

Jeszcze rano miałem wątpliwości czy iść bo miałem kiepski humor przez cały weekend z powodu sfrajerzonej miłości, o tym w blogu:
http://www.podrywaj.org/kolejna_milostka

Jednak postanowiłem iść. Pomyślałem: najwyżej będe zamulał i się więcej z nią nie spotkam, a może będzie tak jak na pierwszym spotkaniu, że usta jej się nie zamykały bo cały czas nawijała.
Spóźniłem się na autobus bo wcześniej postanowiłem wypić piwko z kumplem. Kiedy już wysiadłem z następnego autobusu i zmierzałem na miejsce spotkania zatrzymałem jakieś dziewczyny i zapytałem czy mam może mokre plecy, ponieważ a busie było duszno, odparły ze nie, więc zadowolony poszedłem dalej Smile

Portret użytkownika Golibroda

Nie ma my, nie nasze, jestem tylko Ja...

Hmmm taaaa, kilka obfitych miesięcy, kilka obfitych wypadów, kilka obfitych najebek. To wszystko dało mi to co uwielbiam najbardziej rozkiminy i zrozumienie.

Doznałem olśnienia. Dowiedziałem się jak żyć. Jak sprawić by żyć tak jak chce. Bez czyichś mądralińskich anegdotek, bez CKMa, cosmopolitana czy innych badziewnych gazet, czy nawet bez podrywaj.org. Choć to ostatnie mnie w pewien sposób nakierowało, tak jak pare filmów i całkiem imponujących wypowiedzi – znajomych, gwiazd, przypadkowo pozanych ludzi.

Kiedyś chciałem mieć swój wzór, dlatego szukałem go w każdym, a to w postaciach w filmach, a to w imponujących mi znajomych, wujkach, postaciach z książek. Strasznych natłok, bałagan. Pomieszanie stylu. A co najgorsze tracisz swój.

Subskrybuje zawartość