Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Blogi

Portret użytkownika DamienX

Pasja a Kobiety...

Witam,na początek powiem ,że nie widzialem do jakiej kategorii zaliczyć ten temat więc wybrałem "Artykuł blogowe".Różni się od tych dotyczących samej istoty podrywu,przeżyc z nim związanych czy gierek kobiecych. Ostatnio rozmyślałem nad tym czy pasja w moim życiu ,(w ogóle pasja ,hobby,zaintersowania )może mieć jakiś wpływ na stosunki z kobietami,czy może to być jakąś pomocna cząstka samego siebie w podrywaniu...?

Każdy ma jakąś pasję,lubi coś w życiu robić,w czymś jest dobry.Najpierw opowiem coś o swojej ,co ona mi dała i zmieniła w moim życiu.Zajmuję się tańcem, już ponad 4 rok i bardzo się cieszę z faktu ,że w końcu odnalazłem siebie w czymś w czym jestem dobry,zacząlem nawet startować na zawodach,czasem nawinie się za to jakiś pieniądz,ale też nie o to w tym chodzi.Dlaczego więc zacząłem tańczyć?Głownie dlatego że nie umiałem włąśnie tego robić a wizja podpierania ścian na imprezach też mi się nie podobała,po drugie "zajarałem" się tym niesamowicie,t

n.d.
Portret użytkownika Vanadi

Daj z siebie 100%

Witam.

       Jest to mój pierwszy wpis i jestem tutaj "nowy" napisałem nowy w cudzysłowiu bo stronę śledzę od około 5-ciu miesięcy,czytając lekcje Gracjana i innych użytkowników,stwierdziłem jedną bardzo ważną rzecz ale o tym póżniej teraz opiszę swoją historię podrywu Laughing out loud

    Odkąd pamiętam nie miałem problemów z kontaktami z płcią przeciwną,czasy szkoły podstawowej i gimnazjum były pełne towarzystwa dziewczyn które mnie lubiały,miałem dużo koleżanek
W szkole średniej zaczoł się mały problem gdyż dalej dobrze dogadywałem się z kobietami,ale nie umiałem nigdy doprowadzić do czegoś głębszego,nie miałem jaj żeby zainicjować pocałunek,prawie nie używałem kina.
Wtedy właśnie wpadłem na jakiś artykuł o uwodzeniu,dostrzegłem swoje błędy ale nie wszystkie i zaczołem przemiane na lepsze,pojawił się związek który był wynikiem półrocznej gry (dzisiaj się z tego śmieje ze trwało to tak długo) bo sam związek trwał tylko 3 m

Portret użytkownika Vim

Nie przejmuj się niepowodzeniami

Nie ukrywam, że podobnie jak Marso, mnie również zainspirował wpis Aniołka. Nie sposób się nie zgodzić z tym, co napisali, ale nie byłbym sobą, gdybym nie dodał kilku słów od siebie.

Czasem to my sami sobie odbieramy energię - poprzez pogrążanie się w smutku, marazmie, przekonanie, że jesteśmy najgorsi itp. Nasza energia zmienia się w siłę negatywną, która jeszcze głębiej wpycha nas w ten smutny stan.

Miałem kiedyś depresję. Byłem wściekły na wszystko, nie chciałem mieć dziewczyny, kolegów, nikogo. Chciałem po prostu być sam. Uważałem, że to właśnie jest moją siłą - samotność. Otóż było dokładnie odwrotnie. To właśnie było moją słabością. Mój strach i brak sił tłumaczyłem sobie na różnorakie sposoby, kilka z nich wymieniłem powyżej. Nie miałem na tyle odwagi, żeby wyjść do ludzi i ukrywałem moją niemoc pod maską udawanej siły. I spadałem w otchłań coraz głębiej i głębiej - podniósł mnie z niej dopiero ślepy traf, przypadek.

n.d.

n.d.

n.d.
Subskrybuje zawartość