Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Blogi

Portret użytkownika vertus

sylwestrowo i uwidzicielsko...

Blog nie wiele wnoszący ale Historie to historie a że dawno mnie nie było to na nowy rok trzeba coś napisać.

Jak wiadomo sylwester to najlepszy czas na imprezy,sex itd(potem dzieci wypominają przez 13 lat,rodzicom że się urodziły 1 września Laughing out loud )
Tak jak każdy spędzałem sylwestra z gronem znajomych,na początku impreza w domówce gdzie osób było 7 ,w tym miss bursztynu czy czegoś tam,no ciałko miała,z wyglądu dałbym jej SHB ale z charakteru to takie mizerne 5.Po za tym słabą główkę koleżanka A. miała i jeszcze przed około18:30,miała replay z zagrychy.O 19 pojechaliśmy do Pubu gdzie mieliśmy miejsca na imprezie zamkniętej ;].Większośc to sami znajomi ale jak to imprezy,sa i nowe twarze.Przekraczając drzwi pubu zaczął się jeden wielki podryw.
Najpierw działałem do starej znajomej,niestety kiedyś jak byłem jeszcze debilem,wpadłem w ramę przyjaciela i teraz ni cholery nie mogłem z niej wyjść.
dobra mówię nie to nie.

Portret użytkownika E3

Po rozstaniu - jestem pozytywnie zaskoczony?

Witam


Tak jak napisałem wcześniej , zaraz po świętach rozstałem się z dziewczyną (wszystko przeanalizowałem , przemyślałem - z reguły nie jestem spontaniczny , praktycznie za grosz we mnie spontaniczności) , i wiecie co?
Pierwsze trzy dni były trochę demotywujące - czułem taką pustkę w środku , może nawet nie pustkę , tylko taki żal , złość na swoją osobę - bo przecież na prawdę dziewczyna przeszła trochę w życiu a ja jej sprawiam taką przykrość - na stronie też jest napisane , żeby nigdy nie krzywdzić dziewczyny.
Ale jeżeli przyjrzymy się głębiej to w takiej sytuacji chyba obie strony są odpowiedzialne za taki stan rzeczy. Ja miałem sobie dużo do zarzucenia (była to moja pierwsza poważna dziewczyna , byliśmy przeszło rok) ale i jej miałem też dużo do zarzucenia.

Portret użytkownika Książe Pomorski

Śmierć nam frajerom. Sprostowanie.

Dziękuję za wpisy pod moim blogiem.
Istotną kwestie poruszył beta. Chciałbym się do dwóch odnieść. Tj. rola ojca oraz "frajerek" czyli kobiet skrzywdzonych przez mężczyzn.

Masz rację beta. Ten wpis był bardzo emocjonlny.
To nie była rozprawa naukowa, bardziej luźny zbiór przemyśleń jakie zebrały się w mojej głowie pod wpływem pewnych doświadczeń i obserwacji. Może i pewien motywator skierowany do kolegów i DO MNIE TAKŻE. Mam jeszcze wiele iluzji w głowie.
Co do wzoru ojca. Wiesz, też mam pewną teorię dotyczącą związków pokolenia naszych rodziców. I roli ojca w tym życiu. Konsultowałem to z moimi kumplami.Zadawaliśmy sobie pytnie: Dlaczego związki rocznika '50, 60, są takie trwałe ? Relatywnie trwałe w porównaniu do czasów dzisiejszych -ponad 60 tys. rozwodów rocznie. (sic !) Albo i wiecej.
To ustrój. Nasze kochane mamy nie miały wyboru, nie były pod jakże zgubnym wpływem reklamy. Cieszyły i mam nadzieję cieszą je proste rzeczy. Mój mąż za dużo nie pije,

Drugie wyjście w nowym roku

Zwykle czytamy tu o podrywach tych, którzy posiadają tzw "dobry bajer" lub rozwinięte zdolności interpersonalne. Ja do nich się nie zaliczam, dlatego też mój wpis będzie odbiegał od standardu. Nie dbam o to czy się nie spodoba i ile ocen "1" dostanie. Jak komuś sie to nie podoba niech w tym momencie przestanie czytać mój wpis.

Po zarejestrowaniu się tu dwa miesiące spędziłem zgłębiając teorię PUA i czyniąc małymi kroczkami postępy aż do momentu osiągnięcia pierwszego konkretnego sukcesu - zdobycia numeru telefonu w centrum handlowym, za sprawą tekstów z "Gry" Straussa. Co prawda laska się rozmyśliła od randki i kontaktu telefonicznego, ale niewątpliwie na początku zadziałało na nią. Końcówkę roku zaniedbałem z różnych powodów, skutkiem czego przez ponad 2 miesiące nie wykonałem żadnej próby podrywu nieznajomych babek.

Kobiety lubia drani, a gra działa jak ta lala :)

Witam



Ostatnio zaczalem sie spotykac z taka fajna młodziutka hb 8. Jest
odemnie mlodsza o 6 latek i mieszka jakies 15 km od mojego miasta.
Przyjalem z zasady ze trzeba bedzie sprobowac nad nia popracowac. Zamieszczam raporcik z dzisiaj.

Otóż
dzisiaj (3 spotkanie) koledzy plażowicze wrocilem z pracy do swojego
miasteczka i spotkalem sie z nia. Zadzwonilem wczesniej ze mam czas,
ale ze bedzie musiala podjechac do mojego miasta autobusem. Jak
powiedzialem tak zrobila (pierwszy raz po mojemu).

Przyjechala o 18.35
a ja mialem jeszcze jakies 30 km drogi do chaty. Zmarzla na dworcu,
czekajac na mnie jakies 25 minut. Przywitanie i marsz na herbe. Na miejscu robie swoje... Wypilismy herbe wiec czas na rachunek... Walnalem udawanego focha z
przytupem (wzielismy to na beke a nie powage) i powiedzialem ze tym
razem jej kolej na zaplacenie rachunku. Jak powiedzialem tak zrobila
(drugi raz po mojemu).

Zaplacila rachunek. nie majatek tylko

Portret użytkownika syriusz09

Krótka historia (nie) miłosna

Krótka historia (nie)
miłosna

 

Romantyczna miłość.
Czy zdarza się tylko w filmach? Na pewno nie. Nie jedna osoba wspomina czasy
kiedy była szczęśliwie, choć nieco naiwnie zakochana. Niektórzy są w związkach
i czują, że „to właśnie ta osoba” jest im przeznaczona na całe życie. Ale jak
to jest naprawdę? Czy takie uczucie znane z najróżniejszych filmów i książek ma
szanse przetrwania w rzeczywistości? Dlaczego akurat zainteresowałem się tym
tematem? Zmotywował mnie do tego pewien film, który niedawno oglądnąłem. Nie,
nie była to schematyczna komedia romantyczna. Był to raczej film, który w dość
zabawny, choć prawdziwy sposób ukazywał co się dzieje z większością takich
wielkich historii miłosnych. Postanowiłem opisać w dziesięciu etapach jak to
zazwyczaj naprawdę wygląda. Zachęcam do lektury i refleksji.

Portret użytkownika Książe Pomorski

Śmierć nam frajerom.

Nasze frajerstwo wpajano nam od dziecka.
Wyssaliśmy je wraz z mlekiem matki.
Dalej edukacja ... podstawówki 6 lat, gimnazjum lat 3, liceum kolejne 3. A tam znów kobiety (polonistki, historyczki, matematyczki ...). I ich chore teorie dotyczące radzenia sobie w życiu. Pranie mózgu.
Wielu z nas przegrało 19, 20, 21, 22, 23 ... lat życia.
Bo uwierzyliśmy w to, co nam mówiono. Czy Ty też zaufałeś systemowi edukacji kierowanym przez kobiety ?
Czy zaufasz pani psycholog ? Ha ! ha ! Sędzinie, pani redaktor, pani doktor ? Co powiesz ?
Że Ci w życiu się nie wiedzie ?
Co one o Tobie pomyślą. Bankowo pójdą z Tobą do łóżka.
Hi, hi.
Szkoła to jest system dla kobiet, przez kobiety prowadzony.
Kurwa mać - 12 lat edukacji w iluzji !!!
Tylu fajnych chłopaków się zmarnowało.
Teraz już wiesz, gdzie leży problem.
Dlaczego tak ciężko wygrać szacunek, zaufanie, wierność, lub cokolwiek innego w co wierzysz ?

Subskrybuje zawartość