Wcześniej pytałem się Was o różne rzeczy związane z dziewczynami itp itd ale głównie chodziło mi o jedną. Całej sytuacji jak to się stało, że się poznaliśmy nie bardzo chce mi się opisywać bo do jutra bym tego nie napisał. A więc, umówiłem się z nią na plaży bo byłem tam z kumplami i był tam jej ex. Nie miała nic przeciwko temu, że on tam jest mimo tego, że zerwali ze sobą półtora tygodnia temu, ba, nawet chciała przyjechać. Wcześniej jak się spotykaliśmy nie bardzo miałem jak ją pocałować itp bo cały czas w ruchu, ogólnie Ona nie lubiła siedzieć, stać w jednym miejscu. A więc miała przyjechać do nas na plażę, ok przyjechała ale nie po godzinie tylko po 3 i część moich znajomych już pojechała, zresztą tez już miałem jechać ale zostałem i poczekałem i wydaje mi się, że warto było. Przyjechała razem z kuzynką, Jej kuzynka poszła do jakiegoś kolegi a My zostaliśmy razem sami. Godzina nie wiem, około 18-19 no to się przeszliśmy wzdłuż plaży rozmawiając, trochę się pośmialiśmy.