Jak to się wszystko zaczęło nie będę tu opisywał, generalnie możecie sobie o tym przeczytać w topiku jaki założyłem:
Ten pierwszy nie do końca udany występ uświadomił mi jednak wiele problemów które wcześniej olewałem.
Postanowiłem wrócić do początku nauki i zacząć od nowa.
Poniżej przestawiam wam jak wyglądał mój pierwszy dzień nauki, postaram się też dodawać wpisy z każdej ciekawszej akcji jaką mam nadzieję przeprowadzę wraz z jakimś tam komentarzem odnośnie moich przemyśleń na temat rezultatów jakie uzyskiwałem.
Dzień pierwszy:
Tak jak postanowiłem wcześniej wróciłem dzisiaj do podstaw czyli podstawowych prób nawiązania kontaktu z kobietami "z wyższej półki":)
Dodatkowo jako że musiałem dzisiaj pojeździć nieco po mieście postanowiłem że trochę to monotonne zadanie urozmaicę - "ćwiczeniami w nawiązywaniu kontaktu wzrokowego i podtrzymywaniu go":)
W skrócie chodziło o to żeby złapać spojrzenie laseczki hb>=8 i podtrzymać go przez chwilę, do tego delikatny uśmiech i ewentualnie jakieś mrugnięcie okiem... Może dla Was to pikuś jednak mi sprawiało to sporo problemów wcześniej - stąd te ćwiczenia;)
I tu pierwsze dzisiejszy sukces: po paru próbach zauważyłem że nie dość że kobiety nie odwracają wzroku to również odwzajemniają uśmiech. A już mrugnięcie okiem przyciąga je na tyle że większa połowa oglądała się za mną:)
W tej całej zabawie dwie akcje utkwiły mi w pamięci:
1. Stoje w korku, patrzę, idą 3 sztuki hb8 tak na oko.. patrzę się,
uśmiecham, one również, opuszczam okulary, oczko.. a one.. staneły jak wryte:D ruszyłem sobie grzecznie ale w lusterku widziałem że się oglądały:)
Za pewne ubaw miały "po pachy".
2. Dojeżdżam do pasów, widzę że podchodzi sztuka hb 9,5(10 widziałem może kilkanaście razy w życiu - chyba jestem zbyt wybredny), zwalniam ku
wielkiej uciesze jadacych za mną(ruchliwa ulica) skinelem żeby
przechodziła i zwyczajowy banan na buzi + oczko - tym razem szczery bo
było na co popatrzeć:), ona to samo...sliczny uśmiech miała + oczko w
moja stronę:)
Reszty nie będę opisywał ale generalnie scenariusz
najczęściej jak wyżej.
Chodząc po mieście starałem się dalej
trenować to podtrzymywanie spojrzenia + oczko i efekt był zbliżony.
Co mi to dało?? Przez 2 godziny takiej zabawy w końcu przestałem się
obawiać reakcji kobiet ,zniknęła gdzieś też ta dziwna blokada i chęć
odwrócenia wzroku. Wcześniej czułem dziwny żar i spięcie gdy laseczka
patrzyła się na mnie, teraz to znacznie mniejszy problem powiem więcej,
szukam takiego przelotnego kontaktu na ulicy co jeszcze wczoraj było dla
mnie co najmniej krępujące. Wcześniej chyba spałibym się gdyby ona się
roześmiała a teraz śmieje się razem z nią:)
Po tym KRÓTKIM wstępniaku nadszedł czas na poważniejsze zadania: zaczepianie kobiet
hb>=8 
I tu podobnie jak wyżej na początku zdenerwowanie i żar
wewnątrz..
Jednak za każdą kolejną wymianą zdań coraz rzadziej
pojawiały się wymówki żeby nie podchodzić. więc chyba na dobrej drodze
jestem.
Tu mam radę dla tych którzy są na tym samym etapie co
ja:) becikowe itp:D
Zauważyłem że silenie się na wymyślenie jakichś
poważnych dylematów jest raczej pozbawione sensu. Dużo lepiej jest pytać
o coś zwyczajnego jednak z odpowiednią mimiką - odpowiedni do sytuacji
uśmiech mile widziany. Gdy nie "czuję" problemu z jakim do niej
podchodzę jest dużo trudniej. Jeśli jednak zapytasz się o coś prostego
co naprawdę mogło by ci się przydarzyć jest o niebo łatwiej, nie tylko
podejść ale chociażby nawet uśmiechnąć się. Przykład:
Akcja na PKP,
wchodzę do budynku dzisiaj, widzę całkiem sympatyczną dziewczynę,
podchodzę do tablic z rozkładem, słyszę jak kupuje bilet miesięczny.. po
chwili rusza i gdy jest naprzeciwko mnie zaczepiam:
przepraszam.
możesz mi wyjaśnić kiedy przyjedzie najbliższy pociąg z tąd i
tąd??(usmiech, po chwili odwzajemnienie)
tłumaczy mi co i jak z tymi
tablicami. zadaje pare pytań pomocniczych co by przedłużyć kontakt i
dłużej trenować ale nie na siłe..(typu co to i to oznacza) Dziekuje jej
za pomoc i usmiech.. rozchodzimy się jednak jako że poroszała się
szybciej widzę jak przechodząc przez drzwi odwraca głowę w moją stronę i
mam kolejny uśmiech do dzisiejszej kolekcji.
Idę dalej na peron
(miała pociąg wcześniej niż ten o który pytałem więc mogłem sobie
jeszcze chwile poużywać). gdy zobaczyła ze wchodzę na ten sam peron
łapie kolejnego "zalotnego" banana:) Podchodzę jeszcze raz i mówię że
zapomniała mi wyjaśnić co jest co z tymi torami i peronami.. dostałem
kolejny instruktarz i kilka uśmiechów:)
Dzisiaj pierwszy raz nie
czułem żadnych negatywnych emocji, żadnych wymówek przed i w trakcie
podejścia. Kosztowało mnie to 2 godzinny spacer i zaczepienie ok 15
kobiet.
Odpowiedzi
Hej Masz może swój mały
śr., 2010-07-14 21:13 — gofry2Hej
Właściwie odpowiedź masz
śr., 2010-07-14 21:32 — saphireWłaściwie odpowiedź masz wyżej. Moim problemem był i pewnie ciągle jeszcze jest lęk przed reakcją kobiety. Dzisiaj pomogła mi właśnie ta zabawa w podtrzymywanie kontaktu wzrokowego, dla mnie to był koszmar, samo podejście do kobiety było już łatwiejsze. Skoro kobiety reagują pozytywnie na takie zaczepki to czemu miałyby reagować negatywnie na prośbę o pomoc.
Dzisiaj żadna dziewczyna nie zbyła mnie, te które spotykałem na ulicy zatrzymywały się by mi coś wyjaśnić więc to naprawdę nie boli.(łatwo mówić po fakcie). Staraj się nie wyglądać na przestraszonego - myśl o czymś co cię uspokaja bądź staraj się wczuć w problem jaki chcesz jej przedstawić - mi to pomagało gdyż przestawałem wtedy myśleć o niej jak o "targecie". Jutro ciąg dalszy prób - tym razem wypuszczam się do perfumerii - na chwilę obecną myślę że tam będzie najłatwiej nawiązać rozmowę ćwiczebną - z resztą i tak muszę się tam wybrać - zmuszają mnie do tego braki w szafce z kosmetykami:) mam obmyślone 2-3 historie i spróbuje je jutro w życie wprowadzić może z próba wyciągnięcia nr o ile trafie na taką o którą warto się postarać:)
Ok, dzięki za pomoc
śr., 2010-07-14 21:38 — gofry2Ok, dzięki za pomoc
Przydalby Ci sie taki pikacz,
czw., 2010-07-15 13:58 — SagułaroPrzydalby Ci sie taki pikacz, jak w reklamie axa ;d
Jeśli tylko gdzieś to
pt., 2010-07-16 22:20 — saphireJeśli tylko gdzieś to namierzę i uda mi się zdobyć może być z tym niezła zabawa:)