No tak powiedziała że na randce było wszystko ok. Tylko spotkała byłego. A to było by podle. Gdyby była ze mną jak czuła coś jeszcze do tamtego. Cóż mogę zaśpiewać. Znowu w życiu mi nie wyszło.. Mówię jej że ma nadzieje że nie będzie żałować. A ona ze już zaluje
Dzisiaj o 2 w nocy wysłała mi jakieś smutne minki. Oczywiście to zignorowalem. I o 10 rano napisała " koniec znajomości?" Odpisałem. Spoko. Jak chcesz. A ona " ja nie chce końca " pytam jej co chce. A ona . Mieć że mną kontakt.
Ale po co? Boże baby to sa dziwne istoty. Będę jej odpisywal raz na pół dnia i to krótko i tyle.
po prostu zarzekała się ze chce być moja i nic do niego nie czuje. a jak wrócił z holandi, i spotkała go wieczorem na imprezie tego samego dnia co widziiała sie ze mną.
ze coś jednak do niego czuję, nie wie czy wróci. i nie chce mnie ranić przez to ze mnie zwodzi. i ze jak do niego nie wróci i bedzie czysta uczuciowo to ma nadzieje ze sie z nia spotkam i dam jej szasne...
czego chce ? chce jej.
ona powiedziałą ze moze mi dać tylko przyjażń.
i ze nie mam szans narazie..
ja mówię jej tak. jak ci na mnie zależy ? przecież mozesz mnie juz nigdy nie spotkac.
a ona " i co z tego to jest myślenie egoistyczne, ze nie spotkam cie więcej. mi na tobie na prawde zalezy. to znaczy ze chce dla ciebie jak najlepiej. chce zebys był szczeliwy. a nie mysle o sobie. moze mi smutno bedzie jak nie bedziesz chciał miec ze mna kontaktu, ale jestes dla mnie wazny wiec mysle o tym zebys ty wiecej nie cierpiał przezemnie. a nie o własnych pobudkach. to własnie sa prawdziwe uczucia. moze kiedys zrozumiesz
Nom. Ona będzie do mnie pisać bo chce kontaktu. Ale pierwszy pisać nie bede
Dla kobiet to wszystko takie .. nie ten to inny..
A najlepsze jest to ze czułem się bardzo dobrze przy niej. Kopalismy kamienia itp. Czułem się dobrze przy niej. Ona też powiedziała że było dobrze. Ale to nie moja wina... ehhh masakra.
Były jej namieszal. Powiedział jej ze zrobi wszystko. Jak tylko się dowiedział o mnie. Znów przegralem
Przegrałeś już dawno, nie jeden Ci to już napisał. Gdybyś używał jaj nawwt by nie myślała o byłym, chyba ze jest tak rozchwiana emocjonalnie. Przegrales i przegrywac bedziesz dalej z takimi akcjami.
Powiedziała ze wszystko było ok. Tylko spotkała byłego. I coś do niego czuję. Pytam jej czy mam jakieś szanse. A ona ze nie. Narazie nie. Pytam od czego jest to ozasadnione. A ona ze jeszcze nie wie. I pytam czy chce do niego wrócić to powiedziała że nie wie jeszcze.
Pisze jej ze mówiła że nie da mu szansy. A ona ze mam się nie wpier****ac do jej spraw i jego. Będę chciała to wrócę. Życie jest przewrotne. A J odpisałem ze twoje. A ona ze moje nudne i bez sensu. Odpisałem . Jakoś Ci to nie przeszkadzało. A ona ze nie przeszkadza. Napisała że powiedziała tak bo jej wierce dziurę w brzuchu. Muszę z nią dalej pisać i kumplowac się.
Sama mi pierwszą rano napisała. Ze życzy mi niego dnia
pytałeś o szansę? Ojeeeeeeeeeeej.. Ale ty jesteś żałosny
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
na czym ujma? Ja pier... staaaaary!!!
Nawet w tej kwestii dajesz dupy?
A może ty jesteś ten... no.... hucuł?
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
Prawda jest taka, ze nigdy nie miales zadnych szans. Byles czasoumilaczem na czas braku bylego. Pogodz sie z tym i nie badz natretem/naiwniakiem. Zacznij rozgladac sie za innymi dziewczynami.
Przegrales sam ze soba. Byly dla Ciebie nie istnieje. Powiedziala, ze masz nudne zycie i to jest prawda. Gdybys mial ciekawe nie mialbys czasu zadawac jej tak dziecinnych pytan. O szanse pytal juz Jim Carey w "Glupi i glupszy" kiedy dowiedzial sie, ze ma 1 na 1kk cieszyl sie jak dziecko:-D
Zerwalem kontakt z nią. Napisałem że nasza relacja do nikad nie prowadzi. A takie pisanie o dupie marynie jest bez sensu skoro nie chce się spotykać. Ze podjęła decyzję i ze wie co dla niej dobre. Zyczylem szczescia z bylym. I ze nie mam zamiaru robic za zapchaj dziure. I ze jeśli w przyszłości zmieniła być decyzje to nigdy bym jej nie wybaczyl i nie dał szansy
Rano coś we mnie pękło i pozyczylem jej miłego dnia. I zaczęła się ostra wymiana zdań. Ze mam autyzm ze jestem kompletnym imbecylem . I zebym poszedl sie wyplakac mamie w spodniczke mamisumku. Ze nie wiem czego chce. Napisałem jej . Ze mogła mi nie zawracać głowy. I napisała narazie . Czy nie rozumiem po polsku . Wstyd mi. Wiem ze niebpowinienm pisać do niej. To nie moja wina. Ona kocha byłego. I do niego wróci. Cholerny ból. Taka bezradność.
ojeeeeeeeeeeeeeej... coś w tobie pękło? No popatrz... a przed chwilą pisałeś, ze zrywasz kontakt. No to jak to z tobą jest, pipuniu?
P.S. Poniekąd się z nią zgadzam. Nadajesz się tylko do wypłakania mamusi.
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
Trudno. Tak czasami się dzieje i tyle. Ludzie popełniają kardynalne błędy. I zachowują się jak miękkie faje jeśli chodzi o kobiety. Nie tylko ja. Ale wielu innych
No tak, zero refleksji. Następnym razem też to sobie powiesz. I następnym. I następnym.
Zamiast zacisnąć zęby, spojrzeć w lustro i powiedzieć, że zachowałeś się jak cipa i to jest ostatni raz.
W ogóle widzę tu jakąś dziwną tendencję, że jak tylko ktoś pisze "dobra, macie rację, zrywam kontakt" to ja od razu robię popcorn, bo zaraz będzie post zaczynający się od "nie wytrzymałem"...
Uwaga! Tematy odzyskiwania ex, powrotów do byłych kobiet - są tu zabronione i będą USUWANE. Jeśli już chcesz, to szukaj rozwiązania na www.jakodzyskacbyla.pl
Smutek to też piękne uczucie. I paliwo rakietowe do zmiany swojego życia na lepsze.
____________________________________________
"Umysł jest jak spadochron. Działa tylko kiedy jest otwarty" - Albert Einstein
No tak powiedziała że na randce było wszystko ok. Tylko spotkała byłego. A to było by podle. Gdyby była ze mną jak czuła coś jeszcze do tamtego. Cóż mogę zaśpiewać. Znowu w życiu mi nie wyszło.. Mówię jej że ma nadzieje że nie będzie żałować. A ona ze już zaluje
Dzisiaj o 2 w nocy wysłała mi jakieś smutne minki. Oczywiście to zignorowalem. I o 10 rano napisała " koniec znajomości?" Odpisałem. Spoko. Jak chcesz. A ona " ja nie chce końca " pytam jej co chce. A ona . Mieć że mną kontakt.
Ale po co? Boże baby to sa dziwne istoty. Będę jej odpisywal raz na pół dnia i to krótko i tyle.
"spoko, jak chcesz" - piękny męski foszek.
Zastanów się czego chcesz. Chcesz zerwać kontakt, bo ona coś czuje do byłego - zrywasz, po co te scenki smsowe?
---------
Nigdy porażka. Zawsze lekcja.
nie jest to żaden foszek.
po prostu zarzekała się ze chce być moja i nic do niego nie czuje. a jak wrócił z holandi, i spotkała go wieczorem na imprezie tego samego dnia co widziiała sie ze mną.
ze coś jednak do niego czuję, nie wie czy wróci. i nie chce mnie ranić przez to ze mnie zwodzi. i ze jak do niego nie wróci i bedzie czysta uczuciowo to ma nadzieje ze sie z nia spotkam i dam jej szasne...
czego chce ? chce jej.
ona powiedziałą ze moze mi dać tylko przyjażń.
i ze nie mam szans narazie..
Bo w tym cały jest ambaras, żeby dwoje chciało na raz. Nie bądź cipa i nie gódź się na żadne przyjaźnie i friendzony.
---------
Nigdy porażka. Zawsze lekcja.
ja mówię jej tak. jak ci na mnie zależy ? przecież mozesz mnie juz nigdy nie spotkac.
a ona " i co z tego to jest myślenie egoistyczne, ze nie spotkam cie więcej. mi na tobie na prawde zalezy. to znaczy ze chce dla ciebie jak najlepiej. chce zebys był szczeliwy. a nie mysle o sobie. moze mi smutno bedzie jak nie bedziesz chciał miec ze mna kontaktu, ale jestes dla mnie wazny wiec mysle o tym zebys ty wiecej nie cierpiał przezemnie. a nie o własnych pobudkach. to własnie sa prawdziwe uczucia. moze kiedys zrozumiesz
robi z Ciebie opcję zapasową, tyle w temacie.
---------
Nigdy porażka. Zawsze lekcja.
Pociupac też chce . Jestem facetem.
Ale jak mam być szczery. To zniszczyło mnie to psychicznie. Nie spodziewałem się tego po niej
Ale to jej problem, nie Twój.
Wyprostuj głowę i zachowuj się z klasą, aby nie mieć sobie nic do zarzucenia.
Nom. Ona będzie do mnie pisać bo chce kontaktu. Ale pierwszy pisać nie bede
Dla kobiet to wszystko takie .. nie ten to inny..
A najlepsze jest to ze czułem się bardzo dobrze przy niej. Kopalismy kamienia itp. Czułem się dobrze przy niej. Ona też powiedziała że było dobrze. Ale to nie moja wina... ehhh masakra.
Były jej namieszal. Powiedział jej ze zrobi wszystko. Jak tylko się dowiedział o mnie. Znów przegralem
Przegrałeś już dawno, nie jeden Ci to już napisał. Gdybyś używał jaj nawwt by nie myślała o byłym, chyba ze jest tak rozchwiana emocjonalnie. Przegrales i przegrywac bedziesz dalej z takimi akcjami.
I ogarnij sie bo Cie dadza do goszkich rzali.
Powiedziała ze wszystko było ok. Tylko spotkała byłego. I coś do niego czuję. Pytam jej czy mam jakieś szanse. A ona ze nie. Narazie nie. Pytam od czego jest to ozasadnione. A ona ze jeszcze nie wie. I pytam czy chce do niego wrócić to powiedziała że nie wie jeszcze.
Pisze jej ze mówiła że nie da mu szansy. A ona ze mam się nie wpier****ac do jej spraw i jego. Będę chciała to wrócę. Życie jest przewrotne. A J odpisałem ze twoje. A ona ze moje nudne i bez sensu. Odpisałem . Jakoś Ci to nie przeszkadzało. A ona ze nie przeszkadza. Napisała że powiedziała tak bo jej wierce dziurę w brzuchu. Muszę z nią dalej pisać i kumplowac się.
Sama mi pierwszą rano napisała. Ze życzy mi niego dnia
pytałeś o szansę? Ojeeeeeeeeeeej.. Ale ty jesteś żałosny
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
Jestem wiem. I wiem że to ujma na humorze
Niech spada mała.
na czym ujma? Ja pier... staaaaary!!!
Nawet w tej kwestii dajesz dupy?
A może ty jesteś ten... no.... hucuł?
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
Ja trace wiare w ludzi. Daj Ty jej spokoj, bedzie Ci lzej. Normalnie podstawowa z tym czy mam szanse.
Przegralem z byłym.
Ale to lipne uczucie. Olała mnie dla byłego. Ciężko się jest poddać. Najwidoczniej już nie mam żadnych szans
Prawda jest taka, ze nigdy nie miales zadnych szans. Byles czasoumilaczem na czas braku bylego. Pogodz sie z tym i nie badz natretem/naiwniakiem. Zacznij rozgladac sie za innymi dziewczynami.
Przegrales sam ze soba. Byly dla Ciebie nie istnieje. Powiedziala, ze masz nudne zycie i to jest prawda. Gdybys mial ciekawe nie mialbys czasu zadawac jej tak dziecinnych pytan. O szanse pytal juz Jim Carey w "Glupi i glupszy" kiedy dowiedzial sie, ze ma 1 na 1kk cieszyl sie jak dziecko:-D
Bywa. Muszę poszukać innej
Zerwalem kontakt z nią. Napisałem że nasza relacja do nikad nie prowadzi. A takie pisanie o dupie marynie jest bez sensu skoro nie chce się spotykać. Ze podjęła decyzję i ze wie co dla niej dobre. Zyczylem szczescia z bylym. I ze nie mam zamiaru robic za zapchaj dziure. I ze jeśli w przyszłości zmieniła być decyzje to nigdy bym jej nie wybaczyl i nie dał szansy
ramos22, obys faktycznie umial w takiej sytuacji zachowac sie jak facet, a nie cipka.
Napisałem to co wysłałem. Dobrze jej napisałem. Byłem czasoumilaczem i miałem być plapka która zwabi bylego
Rano coś we mnie pękło i pozyczylem jej miłego dnia. I zaczęła się ostra wymiana zdań. Ze mam autyzm ze jestem kompletnym imbecylem . I zebym poszedl sie wyplakac mamie w spodniczke mamisumku. Ze nie wiem czego chce. Napisałem jej . Ze mogła mi nie zawracać głowy. I napisała narazie . Czy nie rozumiem po polsku . Wstyd mi. Wiem ze niebpowinienm pisać do niej. To nie moja wina. Ona kocha byłego. I do niego wróci. Cholerny ból. Taka bezradność.
ojeeeeeeeeeeeeeej... coś w tobie pękło? No popatrz... a przed chwilą pisałeś, ze zrywasz kontakt. No to jak to z tobą jest, pipuniu?
P.S. Poniekąd się z nią zgadzam. Nadajesz się tylko do wypłakania mamusi.
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
Cóż jestem człowiekiem mam uczucia. Bardzo uczuciowy jestem. Robiła mnie w konia
Sam się zrobiłeś w konia paniczu. Ale tak, wmawiaj sobie dalej.
____________________________________________
"Umysł jest jak spadochron. Działa tylko kiedy jest otwarty" - Albert Einstein
Trudno. Tak czasami się dzieje i tyle. Ludzie popełniają kardynalne błędy. I zachowują się jak miękkie faje jeśli chodzi o kobiety. Nie tylko ja. Ale wielu innych
No tak, zero refleksji. Następnym razem też to sobie powiesz. I następnym. I następnym.
Zamiast zacisnąć zęby, spojrzeć w lustro i powiedzieć, że zachowałeś się jak cipa i to jest ostatni raz.
W ogóle widzę tu jakąś dziwną tendencję, że jak tylko ktoś pisze "dobra, macie rację, zrywam kontakt" to ja od razu robię popcorn, bo zaraz będzie post zaczynający się od "nie wytrzymałem"...