"Nie popełniłem żadnych błędów, bo sama tak powiedziała"
Przeczytałem cały temat i mogę Ci tylko powiedzieć, że tak tępego, opornego i ciężkiego przypadku jeszcze nie widziałem. Już pierwszym Twoim błędem jest to, że wierzysz w słowa swojej królowej i przyjmujesz to za pewnik. Zrozum, że z ust dziewczyny
"Nie, nie, nie chodzi o Ciebie, nie zrobiłeś nic nie tak, to ja mam problem ze sobą"
oznacza
"Jesteś dla mnie cipa, a nie facet, nie kręcisz mnie i nie chce mieć z Tobą nic wspólnego, ale możesz latać koło mojej nogi, co byś mi czasem poszczekał jak się będę nudziła"
Pierdnęła na tym messengarze, a Ty poleciałeś z jęzorem na wierzchu jak rasowy kundel, pewnie odpisałeś jej od razu i próbowałeś udawać, że nic się nie stało, bo w głębi siebie ciągle wierzysz, że "może się jeszcze jakoś ułoży i coś z tego będzie", tak, Ty tego pragniesz całym sobą. Brak Ci wewnętrznej spójności, swoją wartość i samopoczucie uzależniasz od osoby, który ma na Ciebie wyjebane. Weź przejrzyj na oczy, bo żal czytać takie tematy, jak można robić z siebie taką szmatę, do niczego między wami nie doszło, nie byłeś z nią nawet w związku, a przeżywasz jakbyście co najmniej byli razem parę lat. Z męskością to Ty nie masz nic wspólnego, stanowisz idealny przykład tego jak nie postępuje mężczyzna. Wiesz dlaczego Ci cisnę? Bo jesteś tępym łbem, dwadzieścia osób Ci napisało co masz zrobić, a Ty dalej się trzymasz swojej pierdolonej wersji, nie przyjmujesz do siebie krytyki i rad innych i co najlepsze dalej wylewasz tu swoje żale.
Ale nie martw się - jest dla Ciebie nadzieja - upodlisz się tak parę razy i za parę lat może sam kiedyś stwierdzisz "no kurwa, to chyba jednak nie działa".
Ramos, Ty tepa, zakuta palo, trzeba Ci wszystko tlumaczyc drukowanymi literami. Jesli odezwiesz sie do niej w jakikolwiek sposob, to tylko bedziesz lechtal jej ego, niczego innego nie zdzialasz. Zrozum to w koncu!!!
No tak teraz kumam. Nie będę obrażał.
Sama mnie obrazila i nie przeprosiła. A przepraszala za to ze zdzwonila przypadkiem.
W sumie to po co mam jej odpisywac. Olala mnie. Wybrała byłego. Zachowała się jak swinia. Mieszka 2 godziny drogi. A to ze z nią będę pisał co tam . Niczego nie zmieni. Bo nic nie zmini już. Chodź bym błagał na kolanach . I ja olal nic. Jedynie to ze ja oleje sprawi że zacznie się zastanawiać i ja to wnerwi w głębi duszy. Teraz już wiem ze nie powinienem reagować wtedy. Człowiek uczy się na błędach
Wiem ze nic nie sprawi. Nie wiem po co gadala ze jestem jej ideałem. A woli swojego byłego. Niskiego. Chudego jak pisda. W dodatku cpuna. A ja przystojny porządny, wysportowany . Sama tak o mnie mówiła. Ale jak widać . To nie tak działa. Pewnie ją dymal i zachowywał się jak zimny CH*J i do końca ich dni to ona była strona która bardziej zabiegala. Znajdę inną. Ładniejsza i zgrabnijesza. Bo jakaś ona zgrabną i piękna nie była. I pozatyn ze mnie zmacala to nic innego nie miała do zaoferowania
Opcja dwa. Zero reakcji na jaka kolwiek zaczepke z jej strony. Czy mam kogoś czy jakieś tam wesołych świąt. Poszukam innej. Stać mnie na lepszą lepszą końcu nie jestem byle jakim lumpem z pod monopolowego
bo:
a/ ona jest inna niz wszystkie
b/ w sumie to może dam jej szansę
c/ spróbuje, bo jak nie spróbuje, to będe żałował, ze nie spróbowałem
d/ wiem wiem, ze zjebałem, ale...
e/ już taki jestem, po co mam się zmieniać, to by było sztuczne, juz tak amoja natura
f/ ona przecież napisała więc chyba jej zależy, no nie?
g/...
h/...
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
odpiszes, bo sie wkreciles i za slaby jestes. Coz, cierp dalej.
Albo zrob tak jak powinienes, idz do klubu napij sie, poderwij jakas laske i wyladuj z nia w łóżku.
W warszawie, skad jestes w/g Twoje profilu jest 930000 kobiet, powiedzmy ze 10% w Twoim przedziale wiekowym co daje 90000. A ty jest uparles na jakas jedna. Bo SMSki pisze?
I dalej mi pisze po 3 godzinach teskst. " brakuje mi ciebie, brakuje mi twojej osoby po prostu. dawałeś mi dużo radości. tęsknie za naszymi rozmowami" Przeprosiła mnie za to ze mnie obraziła, powiedziała ze była wsciakła i nie były to szczere słowa.
i ja do niej z tekstem " sama mnie odrzuciłas"
a ona " bo nie chciałeś być tylko moim przyjacielem, a ja chce" " chciałabym żebyś wiedział ze tęsknię :*" " brakuje mi twojej osoby, lubie cie z charakteru i mi ciebie brakuje po prostu, tyle pisanie dzień w dzień, przywyczaiłam się"
ja zapodałem jej tekst " ze nie chciała się spotkać, nikt nie kazał nam się całować ani tulić" a ona " ale jak mówiłes ze nie chcesz być tylko kolegą" - sama pierwsza chciała być moją kobietą i tak pisała. " to nie chciałam ci mieszać w głowie spotkaniem. cały czas mówiłes ze chcesz byc kims więcej dlatego tak to się wszystko potoczyło :("
tylko ze ona sama tak pierwsza i cały czas mówiła.
oooooooooo... odpisałeś?... a który z podpunktów zrealizowałeś?
wiesz co? Rzadko kogoś obrażam.... ale ty, kurwa, wyjątkowy debil jesteś:) bez urazy, to nie twoja wina. To geny!
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
aaaaaaaaaa.... no chyba ze tak... skoro zaczela plakac i ględzic.... wszystko jasne. Rozumiem...
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
no pewnie ze kazdy.... ja to bym na ten przykład 3 x do niej napisał, jakby mi tak napisala
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
stary. nie piszę z nią już. powiedziała co miała powiedziec i tyle. na koniec naapisała. chciałabym zebys wiedział ze po prostu za tobą tesknię.
co z tego ze teskni.
jak sie spotkać nie chciała. w nosie to mam )
pisać to ja sobie moge z kolegą o meczu. a nie być jej przyjaciołką i wysłuchiwać o przystojnym marku i zabawnym krzyśku.
ale staaaaary,.... no co ty.... napisz, nie krępuj się. A co sie bedziesz.... Kur... twoja rama? twoja... To pisz!
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
oj tam oj tam.... napiszesz, zmięknie i bedziecie razem. Czuje to stary, jakem mod! Sielanka i neverending sex.
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
tak jasne jasne. nie da się w żaden logiczny sposób przekonać kobiety do siebie. jej wybór. nie chce to nie. pozostaje mi jedynie sie odciąć od niej i nie być na każde jej zawołanie jak coś napisze.
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
Uwaga! Tematy odzyskiwania ex, powrotów do byłych kobiet - są tu zabronione i będą USUWANE. Jeśli już chcesz, to szukaj rozwiązania na www.jakodzyskacbyla.pl
Byłem sobą cały czas. I żadne poradniki nic nie pomogą . Nie można udawać kogoś kim się nie jest
No niby tak.
Ale śmieszna jest. W sumie ja tez. W poniedziałek zerwalem kontakt. By we wtorek rano napisać i zacząć się kłócić z nią. A sama w niedzielę pisze
"Nie popełniłem żadnych błędów, bo sama tak powiedziała"
Przeczytałem cały temat i mogę Ci tylko powiedzieć, że tak tępego, opornego i ciężkiego przypadku jeszcze nie widziałem. Już pierwszym Twoim błędem jest to, że wierzysz w słowa swojej królowej i przyjmujesz to za pewnik. Zrozum, że z ust dziewczyny
"Nie, nie, nie chodzi o Ciebie, nie zrobiłeś nic nie tak, to ja mam problem ze sobą"
oznacza
"Jesteś dla mnie cipa, a nie facet, nie kręcisz mnie i nie chce mieć z Tobą nic wspólnego, ale możesz latać koło mojej nogi, co byś mi czasem poszczekał jak się będę nudziła"
Pierdnęła na tym messengarze, a Ty poleciałeś z jęzorem na wierzchu jak rasowy kundel, pewnie odpisałeś jej od razu i próbowałeś udawać, że nic się nie stało, bo w głębi siebie ciągle wierzysz, że "może się jeszcze jakoś ułoży i coś z tego będzie", tak, Ty tego pragniesz całym sobą. Brak Ci wewnętrznej spójności, swoją wartość i samopoczucie uzależniasz od osoby, który ma na Ciebie wyjebane. Weź przejrzyj na oczy, bo żal czytać takie tematy, jak można robić z siebie taką szmatę, do niczego między wami nie doszło, nie byłeś z nią nawet w związku, a przeżywasz jakbyście co najmniej byli razem parę lat. Z męskością to Ty nie masz nic wspólnego, stanowisz idealny przykład tego jak nie postępuje mężczyzna. Wiesz dlaczego Ci cisnę? Bo jesteś tępym łbem, dwadzieścia osób Ci napisało co masz zrobić, a Ty dalej się trzymasz swojej pierdolonej wersji, nie przyjmujesz do siebie krytyki i rad innych i co najlepsze dalej wylewasz tu swoje żale.
Ale nie martw się - jest dla Ciebie nadzieja - upodlisz się tak parę razy i za parę lat może sam kiedyś stwierdzisz "no kurwa, to chyba jednak nie działa".
Dobra przeczytam podstawy. A jak ona napiszę ponownie to po prsotu nie dopiszę. Albo obrazę ja jak ona mnie.
Tak pierdnela na tym messangarze nie bez powodu. Ale nie dopatruje się tutaj niczego.
O tak, obraź ją. To jej dopiero pokaże!
Za dużo w Tobie gniewu, emocji, za mało trzeźwego myślenia. Im spokojniej, tym lepiej. Serio.
Ramos, Ty tepa, zakuta palo, trzeba Ci wszystko tlumaczyc drukowanymi literami. Jesli odezwiesz sie do niej w jakikolwiek sposob, to tylko bedziesz lechtal jej ego, niczego innego nie zdzialasz. Zrozum to w koncu!!!
No tak teraz kumam. Nie będę obrażał.
Sama mnie obrazila i nie przeprosiła. A przepraszala za to ze zdzwonila przypadkiem.
W sumie to po co mam jej odpisywac. Olala mnie. Wybrała byłego. Zachowała się jak swinia. Mieszka 2 godziny drogi. A to ze z nią będę pisał co tam . Niczego nie zmieni. Bo nic nie zmini już. Chodź bym błagał na kolanach . I ja olal nic. Jedynie to ze ja oleje sprawi że zacznie się zastanawiać i ja to wnerwi w głębi duszy. Teraz już wiem ze nie powinienem reagować wtedy. Człowiek uczy się na błędach
Stary, ciągle nic nie kumasz! NIC, ALE TO ZUPEŁNIE NIC NIE SPRAWI, ŻE ONA SIĘ TOBĄ SZCZERZE ZAINTERESUJE!!!
NIE sprawi tego:
1) brak odzewu, ani
2) sam odzew.
W drugim jednak przypadku ciągle łechtasz jej ego i robisz za pieska, dlatego najlepiej w ogóle się nie odzywać do takich panienek. Comprende?
PS. Znajdź sobie kurwa inną pannę!
Wiem ze nic nie sprawi. Nie wiem po co gadala ze jestem jej ideałem. A woli swojego byłego. Niskiego. Chudego jak pisda. W dodatku cpuna. A ja przystojny porządny, wysportowany . Sama tak o mnie mówiła. Ale jak widać . To nie tak działa. Pewnie ją dymal i zachowywał się jak zimny CH*J i do końca ich dni to ona była strona która bardziej zabiegala. Znajdę inną. Ładniejsza i zgrabnijesza. Bo jakaś ona zgrabną i piękna nie była. I pozatyn ze mnie zmacala to nic innego nie miała do zaoferowania
Masz teraz do wyboru:
1) zadreczac sie tym ciagle jak ostatnia pizda,
2) poszukac innej wartosciowej panny.
Co wybierasz?
Opcja dwa. Zero reakcji na jaka kolwiek zaczepke z jej strony. Czy mam kogoś czy jakieś tam wesołych świąt. Poszukam innej. Stać mnie na lepszą lepszą końcu nie jestem byle jakim lumpem z pod monopolowego
Ale jaja. Znów do mnie pisze. Właśnie napisała . Minutę temu. Co tam słychać?
Nie wiem o co jej chodzi . I kto jest Góra ? Marc fit
Ale nie odpisze
hau hau
Miau miau. Nie odpisałem i nie odpisze
odpiszesz, ale się nie "pochwalisz'
bo:
a/ ona jest inna niz wszystkie
b/ w sumie to może dam jej szansę
c/ spróbuje, bo jak nie spróbuje, to będe żałował, ze nie spróbowałem
d/ wiem wiem, ze zjebałem, ale...
e/ już taki jestem, po co mam się zmieniać, to by było sztuczne, juz tak amoja natura
f/ ona przecież napisała więc chyba jej zależy, no nie?
g/...
h/...
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
odpiszes, bo sie wkreciles i za slaby jestes. Coz, cierp dalej.
Albo zrob tak jak powinienes, idz do klubu napij sie, poderwij jakas laske i wyladuj z nia w łóżku.
W warszawie, skad jestes w/g Twoje profilu jest 930000 kobiet, powiedzmy ze 10% w Twoim przedziale wiekowym co daje 90000. A ty jest uparles na jakas jedna. Bo SMSki pisze?
I dalej mi pisze po 3 godzinach teskst. " brakuje mi ciebie, brakuje mi twojej osoby po prostu. dawałeś mi dużo radości. tęsknie za naszymi rozmowami" Przeprosiła mnie za to ze mnie obraziła, powiedziała ze była wsciakła i nie były to szczere słowa.
i ja do niej z tekstem " sama mnie odrzuciłas"
a ona " bo nie chciałeś być tylko moim przyjacielem, a ja chce" " chciałabym żebyś wiedział ze tęsknię :*" " brakuje mi twojej osoby, lubie cie z charakteru i mi ciebie brakuje po prostu, tyle pisanie dzień w dzień, przywyczaiłam się"
ja zapodałem jej tekst " ze nie chciała się spotkać, nikt nie kazał nam się całować ani tulić" a ona " ale jak mówiłes ze nie chcesz być tylko kolegą" - sama pierwsza chciała być moją kobietą i tak pisała. " to nie chciałam ci mieszać w głowie spotkaniem. cały czas mówiłes ze chcesz byc kims więcej dlatego tak to się wszystko potoczyło :("
tylko ze ona sama tak pierwsza i cały czas mówiła.
buum friendzone.
Ten watek powinien zmienic nazwe "jak wzorowo wejsc we friendzone".
oooooooooo... odpisałeś?... a który z podpunktów zrealizowałeś?
wiesz co? Rzadko kogoś obrażam.... ale ty, kurwa, wyjątkowy debil jesteś:)
bez urazy, to nie twoja wina. To geny!
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
Tak odpisałem. Bo jak mi zaczęła płakać i gledzic to wiesz. Bynajmniej wszystko jest wyjaśnione
aaaaaaaaaa.... no chyba ze tak... skoro zaczela plakac i ględzic.... wszystko jasne. Rozumiem...
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
no jak zaczeła mi pisać tekst ze tęskni i brakuje jej mojej osoby. to chyba każdy by coś odpisał. to ze odpisałem to nic.
no pewnie ze kazdy.... ja to bym na ten przykład 3 x do niej napisał, jakby mi tak napisala
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
stary. nie piszę z nią już. powiedziała co miała powiedziec i tyle. na koniec naapisała. chciałabym zebys wiedział ze po prostu za tobą tesknię.
co z tego ze teskni.
)
jak sie spotkać nie chciała. w nosie to mam
pisać to ja sobie moge z kolegą o meczu. a nie być jej przyjaciołką i wysłuchiwać o przystojnym marku i zabawnym krzyśku.
ale staaaaary,.... no co ty.... napisz, nie krępuj się. A co sie bedziesz.... Kur... twoja rama? twoja... To pisz!
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
nie mam zamiaru być jej przyjacielem. i pisać nie będę. ograniczam z nią kontakt do minimum i tyle.
oj tam oj tam.... napiszesz, zmięknie i bedziecie razem. Czuje to stary, jakem mod! Sielanka i neverending sex.
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
tak jasne jasne. nie da się w żaden logiczny sposób przekonać kobiety do siebie. jej wybór. nie chce to nie. pozostaje mi jedynie sie odciąć od niej i nie być na każde jej zawołanie jak coś napisze.
da się, próbuj walcz, idz na całość!!!
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"