Poznaje super dziewczyny głównie przez tinder, ale szybko uciekają gdy się dowiadują, że nie mam znajomych.
Mam dość dobrą wysportowaną sylwetkę, dużo ćwicze na siłowni i biegam, zdjęcia bez koszulki robią robote na tinderze, dziewczyny piszą ale no właśnie. Po 10-20 wiadomościach proszą o instagram a tam pusto, mam same swoje zdjęcia. Pytają się czemu nikt mi nie komentuje zdjęć, czemu nie mam zdjęć ze znajomych, czemu tak mało obserwujących przy tak dobrej sylwetce? Czy nie ukradłem komuś zdjęć?
No odpowiadam, że po prostu chwilowo nie mam znajomych i tyle. Bez wchodzenia w szczegóły, zazwyczaj chwile jeszcze popiszemy i kontakt sie urywa, na spotkanie byliśmy umówieni, czekałem na to spotkanie i lipa.
Problemem jest to, że pomimo wielu par i wielu chętnych dziewczyn na spotkanie to zawsze im coś wypada i zawsze musze czekać te 4-5 dni bo dziewczyna a to umówiona z koleżanką, a to coś w pracy, a to wakacje itd. Nie da się umówić od razu. Gdy nie przejdziemy na IG to nie chcą sie umawiać, a gdy proponuje whatsup/facebook to mówią ze nie, bo one chcą IG albo nic z tego.
I przez te kilka dni całe ich zainteresowanie zanika bo wertują profil na insta i sobie wymyślają czemu nie warto sie spotkać. W dodatku wysyłają relacje jak tutaj z kolegą sobie gdzieś jadą, następnego dnia domówka ze znajomymi, kolejny dzień coś z koleżanką świrują, ja staram się pokazać swoje życie które kręci się wokół siłki, biegania, jeżdzę też na motocyklu, czytam ale zawsze wszystko robię sam i każda uznaje to za dziwne, że jak mogę iść sam pobiegać zamiast np: ze znajomymi na plażę.
Moja samotność wynika z tego że miałem zbyt mocno kontrolujących rodziców i do 23 roku życia zero znajomych bo rodzice nigdzie nie pozwolili wychodzić, robili awantury jak wróciłem po 22 itd, wiadomo że inni mlodzi ludzie tego nie rozumieją. Gdy miałem 23 lata dopiero wtedy udało mi się znaleźć prace gdzie dostałem więcej niż minimalną i przeprowadzić do miasta. A wiadomo jak to jest, 99% znajomych to ludzie z podstawówki, liceum, studia, sąsiedztwo. Ja ze szkolnych lat nie miałem znajomych a i nie miałem opcji studiowania, to potem cięzko kogoś poznać. Wielokrotnie próbowałem wychodzić do ludzi ale wiecie jak to jest:
- w pracy osoby 30+ głownie mają dzieci i nie chcą nic robić po robocie, dosłownie zero integracji, mamy raz w roku wigilie pracowniczą gdzie wszyscy sie zawijają po 2 godzinach do domu. Pracuje teraz w dość sztywnym korpo IT ale np: jak pracowałem w gastro to co miesiąc wychodziliśmy na kluby z pracy pracowniczo tyle że te znajomości trwały dopóki ktoś tam pracował, były to bardzo płytkie znajomości.
- na siłowni jest niemile widzianie odezwać się do kogoś, pare razy próbowałem neutralnie zagadać to jakiś koleś mi tylko powiedział że "tu sie trenuje a nie pierd**** głupoty" a gdy zagadałem do dziewczyny to poszła na skargę do trenera że jej przeszkadzam w treningu. Trener przyszedł i powiedział, że mam do niej nigdy więcej nie mówić bo mi karnet wycofają. I tak ćwiczę całkiem sam już 5 lat.
- bieganie również próbowałem innych zagadywać to niezbyt chętni na rozmowy
Wybawaniem był mój ostatni zwiazęk 2 lata, w którym totalnie dziewczynie nie przeszkadzało że mam znajomych, niestety spędzałem czas z dziewczyną praktycznie sam, bo jej znajomi mnie nie akceptowali w ich towarzystwie. I wychodziły takie krzywe akcji że parę razy dziewczyna mnie zabrała na jakąs impreze, domówkę, to wychodziłem z inicjatywą do rozmowy do ludzi bo oni sie do mnie nie pofatygowali nawet. Ale oni sobie odchodzili i nikt ze mną nie chciał rozmawiać, siedzieli sobie w swoim gronie a ja siedziałem sam albo z moją dziewczyną. Moja dziewczyna zrobiła im awanturę o to, że mnie tak chujowo traktują i chciałaby że się ze mną zintegrowali ale oni jej powiedzieli, że nie mają na to ochoty i lepiej niech następnych razem przychodzi sama. Ale podobna ta grupa taka jest i chłopacy innych koleżanek byli tak samo izolowani tam niektóre dziewczyny często przychodziły same bez chłopaków. No i ogólnie trochę toksyczne towarzystwo bo ludzie potrafili się pobić po alkoholu bez żadnego powodu
Niestety związek się rozpadł i teraz lipa totalna. Kolejne wakacje będę musiał przesiedzieć w domu
Może masz nudną i beznadziejną gadkę?
O czym i jak zazwyczaj zagadujesz do ludzi?
zazwyczaj totalne pierdoły, sprawy bieżące, jakieś wydarzenia z kraju, nie umiem za bardzo rozmawiać z ludźmi.
Czasami jak tematem jest coś na czym sie troche znam czyli np sport czy IT to na takie tematy normalnie
bordo
Może nie bierz tego do siebie za bardzo? Jeżeli jakiejś dziewczynie przeszkadza, że sobie trenujesz wieczorami bieganie zamiast spędzać wieczór z grupką znajomych, to jej problem szczerze mówiąc. Tak samo jak komuś przeszkadza, że nikt nie komentuje i nie lajkuje Ci zdjęć na Instagramie. No nie wiem, ale dla mnie to brzmi wybitnie pusto, jakbyś pisał z głupimi, niedojrzałymi dziewczynami po prostu.
Musisz złapać dystans do takich tekstów, wiesz? Bądź sobą przede wszystkim, pracuj nad charakterem, żeby czuć się dobrze w swoim życiu. Wtedy takie teksty będą po Tobie spływać.
Mnie się raz w życiu zdarzyło, że dziewczyna z pracy zaczęła przebąkiwać w towarzystwie, że ona to ma 500 znajomych na Facebooku, a ja nawet nie mam tam profilu. W domyśle, że niby ona ma znajomych, ja nie. Myślę, że w takich sytuacjach liczy się pewność siebie i szybka reakcja. Moją reakcją było prychnięcie i wyśmianie tej pustoty. Dziewczyna jakoś nigdy więcej nie podjęła tematu
Podsumowując, odpowiedniej dziewczynie naprawdę nie będzie przeszkadzało, że nie masz swojej paczki. I o ile jej znajomi nie będą patologiczni jak w przypadku Twojej eks, to naprawdę będą dla Ciebie mili i potraktują jak "swojego".
Natomiast co do samego braku realnych spotkań z Tindera, to kluczem jest jednak ciekawa osobowość, interesowanie się różnymi rzeczami, przyjemna, swobodna rozmowa. Pytanie o różne rzeczy, bycie ciekawym tej drugiej osoby. No i nie wiem, jak to określić, ale trzeba też umieć tam trochę płynąć. Nie przywiązuj się do myśli, że koniecznie musisz kogoś znaleźć. Jeśli ktoś Ci odpowiada w stu procentach wyglądem i zainteresowaniami, ma genialny opis i czujesz, że to potencjalna miłość Twojego życia - ale coś mąci, przeciąga odpisywanie, nie ma jakiegoś takiego entuzjazmu wobec Twojej osoby - odpuść.
Mnie się najlepsze związki (tak, związki) zdarzyły z osobami, do których na początku nawet nie chciało mi się napisać. Ale rozmowa rozkręcała się w czasie i było "wow".
I w międzyczasie rozwijaj się, chłopaku. Tak ogólnie, życiowo.
Pytają się czemu nikt mi nie komentuje zdjęć, czemu nie mam zdjęć ze znajomych, czemu tak mało obserwujących przy tak dobrej sylwetce? Czy nie ukradłem komuś zdjęć?
,,, szukaja potwierdzneia albo beta albo alfa nie potraifsz z tego wybraac co widac po tym ze piszesz posty na podrywaju,, i koło sie zamyka,,,
w zyciu albo jestes alfa nie muisz miec nawet 1 zł na koncie bankowym,, powtorz eraz jeszcze
NA IMPREZY NIE CHODZE JUZ W OGOLE PRAKTYCZNIE PRZED NOWYM ROKIEM BYLEM NA IMPREZIE BO TAK WYSZLO,, ODSTAIWLEM MASE GASEK W POMARANCZY W KTC,, BO SIE LASILY JAK SUKI W RUII,,
dlaczego bo mam gen alfa tak sie urodzilem i taki umre,, jeden ma milion facetow ma taki gen,, nawet bog tego forum tego nie ma on to wyuczyl od takich jak ja ,,
tak dziala swiat,, takie jest zycie brutalne ale prawdziwe
te suki ktore ci pisza szukaja potwerdzenia alfa,, alfa nie musi nic po prostu jest i wklada jej do ust,, beta musi wiele zeby z nia rozmawiac,,
WSZYSTKO !
a jeszcze ,,, ja nie mam istagrama ja kurwa nic nie mam ja mam prawe 40 lat w moich czasach funkcjonowala nokia 3310
ty po prostu zyjesz w samiczym swiecie zyjesz w samiczej narracji ode zadaja ci pytania maja problem i lecisz jak debil na forum o rozwiazanie,,,
ja wkladam jej do ust a jak nie jej to jej kolezance bo samic jest od zajebania na tej planecie nie ta to innna ,,, ja sie nie popuje przed laska bo klade na nia kutasa czy ona jest czy jej nie ma
zwyczjanie jest tak duzo samic ze ja mam wyjebane czy zosia kasia krysia,,, nie ta to inna,,, jak masz 100 samic w klubie to jakim musialbys byc zjebem zeby laski nie wyrwac,,
ty sie pompujesz bo nie masz instagrama,, kurwa no straszny problem ,, one juz narzucaja ci SWOJE MYSENIE DO GLOWY,,,,
to ty masz wkldaac jej do ust a ona grzecznie ma ssac kciuka,,
na tym to polega ,, na dominacji i władzy,, nie dostosowywaniu sie do normm bo tak robia zjebani faceci ,,,
ida z pradem,, TYLKO MARTWE RYBY PŁYNĄ Z PRĄDEM
amen
Czyżby wykopek_bordo tu zawitał?