Tępy baran jesteś. Ale nie dlatego, że popełniasz błędy, tylko że nie wyciągasz wniosków. Ona Cię pojechała jak burą sukę (i słusznie), a tutaj wszyscy Ci pisali gdzie tkwi problem. Przeczytaj cały ten temat jeszcze raz i jeszcze raz. Albo skumasz co robisz źle, albo następne będą Cię tak samo wgniatać w glebę. W każdym razie tu masz całe rozwiązanie, korzystaj z tego.
------
"Każdego dnia, w każdym momencie dokonujesz wyboru, który może odmienić twoje życie" - Biegnij Lola Biegnij
ramos22, po chuj się do niej odzywałeś?? Nie masz żadnej męskiej godności?? Chciałeś się faktycznie raz jeszcze przekonać, że olała Cię zimnym moczem? W swej ogromnej naiwności i frajerstwie myślałeś, że to był tylko lekki deszczyk, co?
Tak . Nie wiem dlaczego To zrobiłem. Ale było naiwne. Ale jak zachowanie z byłym w stosunku do mnnie jest nie fair. To co pisała a jak zaczęła się zachowywać. Nie mów ze nie ? Przecież jest dwulicowa. Po randce wszystko super. Poszła na imprezę wieczór na wieś i go spotkała i nagadal jej. Akurat Tak sie złożyło ze przyjechał wtedy jakoś z 5 dni przed naszym spotkaniem. A spotkali się na wiejskiej imprezie. Cóż życie i kobiety sa brutalne. Bez urazy. Ja przystojny dobrze zbydowany. A on . Niski chudy i brzydki.
Ona dała ciała nie ja. Nagadywala Na niego do mnie. A teraz się rolę odwrocily. I że mam się nie wpie***ac do jej spraw i jego. Życie jest przewrotne i nie sprawiedliwe. Mam nadzieję że zapłaci za to
chodzi o to, ze jest taka ogólna tendencja, ze jak się ma pod ręką pipę to się ją dyma do konca, dla sportu. No i jestes dymany. I jeszcze długo będziesz.
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
Teraz będziesz już wiedział, że słowa panny trzeba zawsze dzielić na czworo (albo nawet na więcej!!!) i nie wkręcać się, czyli zupełnie nic sobie po niej nie obiecywać, dopóki nie pokaże paru konkretnych czynów.
PS> Zapisz sobie powyższe, a najlepiej wyryj gdzieś na ścianie koło łóżka. Może w ten sposób trafi Ci to na stałe do głowy!
ramos22 bywa i tak, olej ją i rozglądnij się za inną. A ta znajomość niech będzie dla Ciebie cenną wskazówką, jak nie postępować. Kobiety wiele mówią ale liczą się czyny. Nie mścij się.
Nie mam zamiaru sie mscic. Sytuacja przykra i jak zachowanie beznadziejne. Ale cóż. Nigdy tak nie zrobię żadnej kobiecie. Zerwalem kontakt. Coś pękło we mnie. Dostałem pojazd. Tak mi napisała.
"ja chciałam sie z tobą przyjażnic, pisalibysmy prawie tak samo tylko bez podrywania. chciałam byc miła, wysyłalam buiziaki ale ty wolałes drązyc temat i mnie obrażać niz pogadac. odtrąciłes mnie i skonczyłes znajomosc to prosze bardzo teraz nie wracaj na kolanach z podkulonym ogonem" i potem zaczęła od imbecyli i auyzmu.
No ja wolałem drążyć temat. I nie obrazalem jej. Napisałem jej że jest okropna. Pisała mi ze były ma jej dac nawigację bo jedzie. To ja z testem. Ze mam nadzieję ze dupy też da. Ale to wcześniej było. Klocilismy się. Nie potrafiłem milczeć.
Twojego ego od razu sie reguluje, gdy słyszysz, ze popelniales bledy i powinines wyciagnac wnioski z własnego zachowania.
Okropnym jest przyznać sie, ze dało się dupy, nie? Powstaje napięcie, robi sie nieprzyjemnie - pojawia się dysonans i od razu zalaczasz mechanizm obronny: "to jej wina, nie moja, to ona skopala".
Jak nie przyznasz przed samym sobą, ze dalrs dupy, kazda Twoja relacja bedzie tak wygladala.
W takim razie powiedz gdzie był błąd ? Nigdzie . Ona powiedziała że to nie moja wina. Ze było dobrze i miło na randce. To jej wina bo coś do byłego czuję powiedziała
Dzisiaj rano myje zęby. Patrzę ktoś dzwoni do mnie z aplikacji Messenger. Patrzę ona. A po chwili wiadomość. " przepraszam, jesteś pierwsza osoba na liście kontaktów, telefon mi się zacial i przypadkiem zadzwonilam" odpisałem ze spoko. I pyta co u mnie. To pisze jej co u mnie. I ze wszystko ok. Opisała fajnie:) .
Piesek ciagle macha ogonkiem na mysl, ze jego Pani zaszczycila go "przypadkowym" odzewem. Bardzo dobry piesek, jak on sie tym bardzo ucieszyl! Teraz napisze o tym posta i pochwali sie calemu swiatu, chuj ze wczesniej olala go zimnym moczem. Piesek jest teraz i tak przeszczesliwy!
Nie nie jestem szczęśliwy. To raczej ona nie wie czego chce. Ja nie będę się prosił o nic.
Stać mnie na lepszą. Przeszło mi juz. Właśnie teraz widzę jaka jest idiotka. Pisze pierw ze nie chce zebym do niej pisał i wyzywa. A teraz sama przypadkowo inicjuje lekki kontakt
Spoko nie dam się. Ale podczas naszych rozmów zdarzały się takie połączenia przez przypadek. Zarówno z mojej jak i z jej strony.
A to ze połączenie zostało nawiązanie. To fakt że musiała otworzyć naszą rozmowę. Nie gadaliśmy już przez tydzień. Więc pisała z kolegami koleżankami. Więc pierwsze miejsce zajmuje osoba z która ostatnio pisaliśmy. A nie ja co gadałem z nią tydzień temu. Nie dam się .
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
Dobra dobra. To ona pisze do mnie nie ja. I sama zachowuje się jak idiotka. Nie ja. Bo sama nie wie czego chce. Tak 1 na liście kontaktów. Jak tydzień nie pisaliśmy. Celowo to zrobiła i tyle. I wcale nie myrdam ogonkiem. Powiedzjala ze mam mo pisać bo nie chce to nie pisałem. A sama pyta co U mnie. Idiotka
Hau, hau, ale sie ciesze ze do mnie CELOWO napisala. Odpisze jej od razu, niech zobaczy jak wiele dla mnie znaczy moja meska godnosc. Jaja juz co prawda dawno stracilem, ale dla mojej Pani jestem w stanie nawet udawac, ze nigdy nie nazwala mnie imbecylem i autystykiem. A ten jej zimny mocz na mojej twarzy to juz kompletnie wyparlem z pamieci, to na pewno byl tylko letni cieply deszczyk, hau, hau.
Hau, hau, ale mnie serduszko boli, tak rozrywa mnie od srodka, cierpie ogromne katusze dla mojej Pani. I musze koniecznie sie wyzalic na forum jak bardzo mnie olewa moja Pani, moze jak pozwole jej postawic sobie klocka na klacie, to mnie w koncu doceni, hau, hau.
Łatwo sie mówi. Po tym jak napisała jeszcze bardziej mnie boli to. O dziwno było lepiej ze mną po tym tygodniu. Ale teraz jest najgorzej . Rozkochala mnie. Laska 10/10 nie jakiś pasztet. Dlatego
Hau, hau, tak bardzo mnie rozkochala Pani w sobie. Wykuje jej pomnik na piedestale, niech rzuca we mnie najgorszym gownem jesli tylko ma ochote, zeby tylko zwrocila na mnie swoja uwage, hau, hau.
Koledzy mają rację, zawaliłeś po całości głownie z braku podstaw - Czytaj i nie popełniaj ich więcej. To, czy to była dziewczyna dla Ciebie to jedna sprawa ale zrobiłeś większość błędow jakie można.
To już raczej stracone. Możnaby to odkręcić ale to nic pewnego, czasochłonne i prawie każdy Ci powie ze nie warto. Jest tyle innych niewiast.
Zakochany jesteś? No cóż, prawie każdy to kiedyś przechodził. To jest uleczalne, poczytaj o tym, też jest tona informacji. Całe doświadczenie zrobi Cię mocniejszym a na pewno zgłębisz trochę wiedzy. Mam nadzieje ze już czytasz i wiesz co zrobiłeś, prawda?
Bo Teraz zachowujesz się jak piesek, wystarczy jeden jej telefon, sms, pewnie nawet like na FB jeśli go macie, a Ty działasz jak za pociągnięciem smyczy. Miej trochę honoru i olej ją, zablokuj wszędzie. Szybciej się odkochasz. I zacznij umawiać się z innymi dziewczynami, natychmiast. Będziesz o niej myslal ale z czasem trochę mniej. Warunek konieczny, zero kontaktu, zdjęć, smsów, cokolwiek co z nią związane. I pod żadnym pozorem nie bądź jej przyjacielem, kolegą (tak to nazywają teraz?). Nie bądź cipą.
Nie popełniłem żadnych błędów. Sama tak przyznała ze to nie chodzi o spotkani ani nie o mnie. Tylko o to ze dalej coś do ex czuję. Boże wredna suka. Narobila nadzieji
Z takim myśleniem, to daleko nie zajdziesz kolego.
Tak swoją drogą, to na początku myślałem, że masz 18 lat i mówię spoko, też w tym wieku odpierdalałem czasem głupoty z pannami. Potem wszedłem na profil i szok - 21 lat, a piszesz i ogólnie rozumiesz pewne rzeczy, jakbyś miał 16.
Uwaga! Tematy odzyskiwania ex, powrotów do byłych kobiet - są tu zabronione i będą USUWANE. Jeśli już chcesz, to szukaj rozwiązania na www.jakodzyskacbyla.pl
Tępy baran jesteś. Ale nie dlatego, że popełniasz błędy, tylko że nie wyciągasz wniosków. Ona Cię pojechała jak burą sukę (i słusznie), a tutaj wszyscy Ci pisali gdzie tkwi problem. Przeczytaj cały ten temat jeszcze raz i jeszcze raz. Albo skumasz co robisz źle, albo następne będą Cię tak samo wgniatać w glebę. W każdym razie tu masz całe rozwiązanie, korzystaj z tego.
------
"Każdego dnia, w każdym momencie dokonujesz wyboru, który może odmienić twoje życie" - Biegnij Lola Biegnij
Po prostu trzeba było dostarczyć emocji na randce i tyle.
Po prostu to nie było to i tyle. Nic nie poradzisz. A to ze pojechała w taki chamski sposób świadczy tylko o niej . O braku klasy
Z resztą mówiła że do niego nie wróci. On jej nagadal i zmieniła zdanie. Stała się oschla i nie pisała jak dawniej. To jej wina i tyle
ramos22, po chuj się do niej odzywałeś?? Nie masz żadnej męskiej godności?? Chciałeś się faktycznie raz jeszcze przekonać, że olała Cię zimnym moczem? W swej ogromnej naiwności i frajerstwie myślałeś, że to był tylko lekki deszczyk, co?
Tak . Nie wiem dlaczego To zrobiłem. Ale było naiwne. Ale jak zachowanie z byłym w stosunku do mnnie jest nie fair. To co pisała a jak zaczęła się zachowywać. Nie mów ze nie ? Przecież jest dwulicowa. Po randce wszystko super. Poszła na imprezę wieczór na wieś i go spotkała i nagadal jej. Akurat Tak sie złożyło ze przyjechał wtedy jakoś z 5 dni przed naszym spotkaniem. A spotkali się na wiejskiej imprezie. Cóż życie i kobiety sa brutalne. Bez urazy. Ja przystojny dobrze zbydowany. A on . Niski chudy i brzydki.
Ona dała ciała nie ja. Nagadywala Na niego do mnie. A teraz się rolę odwrocily. I że mam się nie wpie***ac do jej spraw i jego. Życie jest przewrotne i nie sprawiedliwe. Mam nadzieję że zapłaci za to
chodzi o to, ze jest taka ogólna tendencja, ze jak się ma pod ręką pipę to się ją dyma do konca, dla sportu. No i jestes dymany. I jeszcze długo będziesz.
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
Teraz będziesz już wiedział, że słowa panny trzeba zawsze dzielić na czworo (albo nawet na więcej!!!) i nie wkręcać się, czyli zupełnie nic sobie po niej nie obiecywać, dopóki nie pokaże paru konkretnych czynów.
PS> Zapisz sobie powyższe, a najlepiej wyryj gdzieś na ścianie koło łóżka. Może w ten sposób trafi Ci to na stałe do głowy!
ramos22 bywa i tak, olej ją i rozglądnij się za inną. A ta znajomość niech będzie dla Ciebie cenną wskazówką, jak nie postępować. Kobiety wiele mówią ale liczą się czyny. Nie mścij się.
Nie mam zamiaru sie mscic. Sytuacja przykra i jak zachowanie beznadziejne. Ale cóż. Nigdy tak nie zrobię żadnej kobiecie. Zerwalem kontakt. Coś pękło we mnie. Dostałem pojazd. Tak mi napisała.
"ja chciałam sie z tobą przyjażnic, pisalibysmy prawie tak samo tylko bez podrywania. chciałam byc miła, wysyłalam buiziaki ale ty wolałes drązyc temat i mnie obrażać niz pogadac. odtrąciłes mnie i skonczyłes znajomosc to prosze bardzo teraz nie wracaj na kolanach z podkulonym ogonem" i potem zaczęła od imbecyli i auyzmu.
No ja wolałem drążyć temat. I nie obrazalem jej. Napisałem jej że jest okropna. Pisała mi ze były ma jej dac nawigację bo jedzie. To ja z testem. Ze mam nadzieję ze dupy też da. Ale to wcześniej było. Klocilismy się. Nie potrafiłem milczeć.
____________________________________________
"Umysł jest jak spadochron. Działa tylko kiedy jest otwarty" - Albert Einstein
Twojego ego od razu sie reguluje, gdy słyszysz, ze popelniales bledy i powinines wyciagnac wnioski z własnego zachowania.
Okropnym jest przyznać sie, ze dało się dupy, nie? Powstaje napięcie, robi sie nieprzyjemnie - pojawia się dysonans i od razu zalaczasz mechanizm obronny: "to jej wina, nie moja, to ona skopala".
Jak nie przyznasz przed samym sobą, ze dalrs dupy, kazda Twoja relacja bedzie tak wygladala.
W takim razie powiedz gdzie był błąd ? Nigdzie . Ona powiedziała że to nie moja wina. Ze było dobrze i miło na randce. To jej wina bo coś do byłego czuję powiedziała
Dzisiaj rano myje zęby. Patrzę ktoś dzwoni do mnie z aplikacji Messenger. Patrzę ona. A po chwili wiadomość. " przepraszam, jesteś pierwsza osoba na liście kontaktów, telefon mi się zacial i przypadkiem zadzwonilam" odpisałem ze spoko. I pyta co u mnie. To pisze jej co u mnie. I ze wszystko ok. Opisała fajnie:) .
O matko, czyżby opcje się jej pokończyły, a do tego były ją znowu spuścił i nagle sobie przypomniała o Tobie?!
A Ty oczywiście, zamiast to zlać i nic nie odpisywać, to musiałem, bo w końcu tak wypada...
Zero jaj...
"Jeśli chcesz człowieka uszczęśliwić, nie dodawaj nic do tego, co posiada, ale ujmuj mu kilka z jego życzeń."
Zero jaj? Ja jestem msciwy
a pozatym nie badamy. Zapytała co u mnie . Co u niej i tyle.koniec rozmowy
Piesek ciagle macha ogonkiem na mysl, ze jego Pani zaszczycila go "przypadkowym" odzewem. Bardzo dobry piesek, jak on sie tym bardzo ucieszyl! Teraz napisze o tym posta i pochwali sie calemu swiatu, chuj ze wczesniej olala go zimnym moczem. Piesek jest teraz i tak przeszczesliwy!
Przykro mi to mówić, ale jesteś głupi, a nie mściwy.
Nie nie jestem szczęśliwy. To raczej ona nie wie czego chce. Ja nie będę się prosił o nic.
Stać mnie na lepszą. Przeszło mi juz. Właśnie teraz widzę jaka jest idiotka. Pisze pierw ze nie chce zebym do niej pisał i wyzywa. A teraz sama przypadkowo inicjuje lekki kontakt
Spoko nie dam się. Ale podczas naszych rozmów zdarzały się takie połączenia przez przypadek. Zarówno z mojej jak i z jej strony.
A to ze połączenie zostało nawiązanie. To fakt że musiała otworzyć naszą rozmowę. Nie gadaliśmy już przez tydzień. Więc pisała z kolegami koleżankami. Więc pierwsze miejsce zajmuje osoba z która ostatnio pisaliśmy. A nie ja co gadałem z nią tydzień temu. Nie dam się .
https://www.youtube.com/watch?v=...
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
Dobra dobra. To ona pisze do mnie nie ja. I sama zachowuje się jak idiotka. Nie ja. Bo sama nie wie czego chce. Tak 1 na liście kontaktów. Jak tydzień nie pisaliśmy. Celowo to zrobiła i tyle. I wcale nie myrdam ogonkiem. Powiedzjala ze mam mo pisać bo nie chce to nie pisałem. A sama pyta co U mnie. Idiotka
Hau, hau, ale sie ciesze ze do mnie CELOWO napisala. Odpisze jej od razu, niech zobaczy jak wiele dla mnie znaczy moja meska godnosc. Jaja juz co prawda dawno stracilem, ale dla mojej Pani jestem w stanie nawet udawac, ze nigdy nie nazwala mnie imbecylem i autystykiem. A ten jej zimny mocz na mojej twarzy to juz kompletnie wyparlem z pamieci, to na pewno byl tylko letni cieply deszczyk, hau, hau.
Stary weź się przestań napieprzac. Nigdy tak nie miałaś ? Że rozrywalo Cię od środka ? Ten cholerny bol
Chyba każdy tak miał, ale Ty zamiast się go pozbyć, to tylko sobie dopieprzasz
Hau, hau, ale mnie serduszko boli, tak rozrywa mnie od srodka, cierpie ogromne katusze dla mojej Pani. I musze koniecznie sie wyzalic na forum jak bardzo mnie olewa moja Pani, moze jak pozwole jej postawic sobie klocka na klacie, to mnie w koncu doceni, hau, hau.
Łatwo sie mówi. Po tym jak napisała jeszcze bardziej mnie boli to. O dziwno było lepiej ze mną po tym tygodniu. Ale teraz jest najgorzej . Rozkochala mnie. Laska 10/10 nie jakiś pasztet. Dlatego
Hau, hau, tak bardzo mnie rozkochala Pani w sobie. Wykuje jej pomnik na piedestale, niech rzuca we mnie najgorszym gownem jesli tylko ma ochote, zeby tylko zwrocila na mnie swoja uwage, hau, hau.
Koledzy mają rację, zawaliłeś po całości głownie z braku podstaw - Czytaj i nie popełniaj ich więcej. To, czy to była dziewczyna dla Ciebie to jedna sprawa ale zrobiłeś większość błędow jakie można.
To już raczej stracone. Możnaby to odkręcić ale to nic pewnego, czasochłonne i prawie każdy Ci powie ze nie warto. Jest tyle innych niewiast.
Zakochany jesteś? No cóż, prawie każdy to kiedyś przechodził. To jest uleczalne, poczytaj o tym, też jest tona informacji. Całe doświadczenie zrobi Cię mocniejszym a na pewno zgłębisz trochę wiedzy. Mam nadzieje ze już czytasz i wiesz co zrobiłeś, prawda?
Bo Teraz zachowujesz się jak piesek, wystarczy jeden jej telefon, sms, pewnie nawet like na FB jeśli go macie, a Ty działasz jak za pociągnięciem smyczy. Miej trochę honoru i olej ją, zablokuj wszędzie. Szybciej się odkochasz. I zacznij umawiać się z innymi dziewczynami, natychmiast. Będziesz o niej myslal ale z czasem trochę mniej. Warunek konieczny, zero kontaktu, zdjęć, smsów, cokolwiek co z nią związane. I pod żadnym pozorem nie bądź jej przyjacielem, kolegą (tak to nazywają teraz?). Nie bądź cipą.
Nie popełniłem żadnych błędów. Sama tak przyznała ze to nie chodzi o spotkani ani nie o mnie. Tylko o to ze dalej coś do ex czuję. Boże wredna suka. Narobila nadzieji
Z takim myśleniem, to daleko nie zajdziesz kolego.
Tak swoją drogą, to na początku myślałem, że masz 18 lat i mówię spoko, też w tym wieku odpierdalałem czasem głupoty z pannami. Potem wszedłem na profil i szok - 21 lat, a piszesz i ogólnie rozumiesz pewne rzeczy, jakbyś miał 16.
Ona też jest niezdecydowana. Zwyzywala mnie a potem sama niby przypadkiem szuka kontaktu i tyle. Ja już zakończyłem tą komedię.
Odwróciła głowę nie zaragowalem ? Niby co według Ciebie miałem zrobić ?
Dwie opcje:
1. Prowokacja
2. Facet, przed którym jeszcze daleka droga, żeby zacząć kumać, że powinien pomyśleć o rozważeniu możliwości przeczytania podstaw.
Mam nadzieję, że to pierwsze