Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Blogi

Portret użytkownika Capone

Była, była, B.Y.Ł.A.!

Jakiś czas temu pisałem na forum, prosząc o poradę jak się zachować wobec byłej, która po prostu mnie olała. Parę osób się tam wypowiedziało i ich pomoc okazała się nieoceniona.
No więc po trzynastu miesiącach związku, z czego ostatnie 4 były zajebistym dowodem na to, jak ogromnym frajerem byłem, koniec tej katorgi! Trudno mi to przyznać, że byłem totalnym frajerem, bo generalnie mam o sobie dobre zdanie, ale kurwa, ludzie! Taka prawda! I kiedy teraz patrzę na niektórych znajomych, na ludzi na ulicy- stwierdzam że w okół mnie są tysiące frajerów i miliony lasek które rzygają takimi kolesiami i czekają na kogoś takiego jak ja, albo na kogoś takiego kim mogę być, a na pewno się o to postaram!

Portret użytkownika zulus

Grunt to nastawienie

Witam,
W czwartek umówiłem się z koleżanką na piwo, ale niestety mnie wystawiła, więc nie chciałem marnować czasu i poszedłem na impreze. Zadzwoniłem do kolegi i mieliśmy się spotkać na miejscu. Przyszedłem pierwszy, ale jako, że było wcześnie, to nie było zbyt wiele osób. Wypatrzyłem sobie dwie dziewczyny siedzące same przy stoliku, więc stwierdziłem, że nie będę się nudził wiec podszedłem. Dziewczyny piękne nie były takie średniaczki 5-6, ale dla treningu i z braku alternatywy podszedłem.
Ładnie otworzyłem zestaw na tekst o zazdrosnym przyjacielu, potem płynnie przeszedłem do tematu przyjaźni damsko-męskiej. Rozmowa szła gładko, ale strasznie mnie nudziła. Po prostu jazda z materiałem i odhaczanie kolejnych punktów. Jako, że dziewczyny nie były ani ciekawe, ani nazbyt urodziwe powiedziałem, że muszę iść i poszedłem po piwko, wkrótce zjawił się Jurek i wypiliśmy jeszcze ze 2 piwka, ale nastrój nie był zabawowy.

Portret użytkownika incubus

Nie łam się to nie koniec świata to koniec tego co nieuniknione

Zdarza się i jest to naturalne, że najbardziej fajna laska się kończy. Ba, kończy się związek, ani Ty ani Ona. Po prostu, nie ważna jest teraz wina, choć to ona jest po środku. Nie prawda że zawiniłeś sam, czy tylko ona, albo oboje,  ten związek musiał się skończyć. Czasem odcięcie dobrze robi. Procedura "musimy poważnie porozmawiać" kończąca dany związek to wyrwanie chorego zęba, ja wiem że brakować będzie bólu, ale ile kochanych kobietek na nas czeka.
Jesteś wolny, niezależny, póki nie trafiłeś na żonę pod każdym względem, nie marnuj czasu na rozpaczanie, już w tym momencie, gdy kończysz swą przygodę, hmmm kończycie swą przygodę, zakładaj kolejny profil na dobrym portalu, idź na miasto poznawaj kobiety.
Nie jesteś kiep, którego sztuczki tych przebrzydłych suk lub kochanych kobietek zawładnęły Twoją mentalnością, osobowością i całym jestestwem.

Środowy clubbing;]

Witam, moj dziewiczy wpis:)

Warszawa- miasto grzechu gdzie piwo leje sie litrami, dla tych co zorientowani w temacie wiedza jak rozplanowac sobie tydzien zeby codziennie gdzie indziej za grosze pobawic sie przy dobrej muzyce i wypic kilka rozcienczonych piwek placac ylko za wjazd:D Ale to nie o tym mialem pisac.

   Siedzielem sobie z kumplami przy stoliku, jako ze wszyscy zagraniczni to rozmawialismy po angielsku,  na horyzoncie wylonily sie 3 niezle panienki HB8, ja wtedy akurat myslalem chu* wie o czym ale kumple zara jakto zagraniczni darli sie lamana polszczyzna "dzieczyny chocie", no to one duzo nie myslac podeszly. dwie stanely z boku  koledzy zaraz im ustapili miejsca, ja sobie dalej siedze rozjebany jak meszerszmit, wiec jedna panienka siadla za mna na oparciu:D W moim mniemaniu najladniejsza z nich:) I sie zaczyna:
HB- moze bys mi tak ustapil miejsca?

wygasający związek [;/ ?]

Siema, 

jestem z dziewczyną 2 miesiące... jest o 3 lata starsza niz ja.* 

*[Nie lubie rówieśniczek Wink Twierdze ze najlepsze dziewczyny to  te starsze od nas.]

Na początku naszej znajomości było bajecznie. Non stop spotkanie, telefon, skype... caly czas kontakt. Do tego dogadywaliśmy sie zaje******! Związek marzenie ;D

No i oczywiscie jak jest pieknie to cos sie zepsuc musi...

Mam wrazenie ze jej przestalo zalezec. Czytam te wszystkie poradniki na tej stronce no i "typowe objawy"...

Jest cholernie zazdrosna... O glupie komentarze na fotce czy nk jest obrazona... jakis czas temu zlikwidowalem konto na fotce zeby najzwyczajniej w swiecie nie miala powodow do rozpetania klotni... dwa dni pozniej z powrotem utworzylem konto ;D Stwierdzilem ze nie ma sie co tak tym przejmowac... jak nie pasuje to "zegnam". Chyba nawet idzie to w dobrym kierunku... zaczynamy powaznie korzystac z zycia! 

Dzieki bardzo adminowi Gracjanowi,

Pozdro...

Portret użytkownika -XYZ-

Twórcza podświadomość.

Po przesłuchaniu części audiobooka pod tytułem "Bogać się kiedy śpisz" chciałbym się podzielić z Wami treścią jaką do tej pory wyniosłem. Będzie to opisane dość lakonicznie i bez psychologicznego bełkotu jaki serwuje na sam autor książki, stąd treść może wydawać się z pozoru nieco zabawna, jednak osobiście zauważam różnice po tym jak zacząłem się stosować do rad autora. Ok, przejdźmy do rzeczy:

Podświadomość Twórcza - element naszego umysłu który odpowiada za to co robimy nie świadomie (np. oddychanie, emocje), aktywna nawet gdy śpimy. Dawanie jej obrazów tego co chcemy osiągnąć pozwala podczas snu pracować nad tym jak to osiągnąć. Obrazy podajemy myśląc o tym przed snem (wydając w ten sposób rozkaz podświadomości), przykład-miałem świetny dzień w pracy, dużo zrobiłem ale jutro zrobie jeszcze więcej. Stawiamy w ten sposób zadanie dla naszej podświadomości żeby podczas gdy my śpimy szukała dla nas rozwiązań oraz sposobów na to abyśmy jutro zrobili jeszcze więcej.

Portret użytkownika manta__1

Ufffff koniec...

Ufffff....
Tak wielkie ufffff!!



O co chodzi?.... Dziś zakończyłem swój 6-cio miesięczny zwiazek.... W sumie 2 meiseczno, bo 4 kolejne to było, dwa dni dobrze, tydzien żle..... Patologia!!
Panowie, to ejst cieżkie, ale warto, kamień z serca ale nie kupa w majty.
2 dni bez odzywania się, w końcu dziś dzwonie do niej, ''za 10 minut jetsem u Ciebie, wyjdz na chwile''.
Zalezalo mi, zeby z nią być i rozegrałem to tak:
Ja: ''No więc tak.  Wiem,że pzrez ostatnie dni byłem idiotą i tak się zachowywałem, wiem że wkurzałem się o idiotycznie małe rzeczy, wiem że sie nie starałem i to że nie próbowałem rozmawia ć z Toba normlanie tez wiem, ale musisz mi to wybaczyć''

Ona;''.......''

ja;''Lepiej mi z tym, ze to powiedzialem i ze tu przyjechałem, nie oczekiwałem wcale, że rzucisz mi sie na szyje, a raczej czegos odwrotnego bardziej.

Subskrybuje zawartość