Po ostatnich moich porażkach, a własciwie jednej o której już pisałem postanowiłem od nowa poleciec z pewnymi tematami. Skąd taka decyzja? Ano stąd ponieważ jak to czasem bywa, męskie ego podupada po akcjach niemiłych z kobietami. Ja natomiast postanowiłem popracowac na nowo z openerami i negami. Folguję do woli mając w dupie co i jak z tego wyjdzie( w sensie czy uda się wyrwac czy nie). Dlaczego? Dlatego, bo tym ostatnim niemiłym zdażeniu, starciłem to ,,coś'' co pozwalało mi byc naturalnym w rozpoczynaniu rozmowy. Dopiero kiedy się pozbierałem w całośc, zobaczyłem, że od tamtej pory kiedy znajomośc z tamtą dziewczyną uległa zagładzie - ja nie rozmawiałem z kobietami na poziomie facet-kobieta lecz kolega-koleżanka lub znajomy-znajoma. Generalnie nie ma nic w tym złego ani trochę. Ja jednak pragnę poznac dziewczynę, która jest normalną polką z dobrej ( i nie koniecznie bogatej) rodziny.
Mój ideał? Kobieta, która wie czego chce.