Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Blogi

n.d.
Portret użytkownika incubus

Poznawanie przez neta to też ma dobre strony

No tu muszę dodać swoim doświadczeniem poprzeć. Otóż internet jest
narzędziem zajebistym. Ja nie mam problemów z zagadywaniem kobiet,
wprost nałogowo to robię od dziecka, na żywo, chyba że mi się nie chce
to nie zagaduje a tylko oglądam. Internet jest narzędziem tylko trzeba
umieć się nim posługiwać i znać zasady które również są tu opisane.
Przez literki mamy różne wyobrażenie, różne możemy do perfekcji opanować
wywoływanie emocji. Zgadzam się że nie może być substytutem do relacji
twarzą w twarz. To sieć jest naszym narzędziem "pająka" i tylko nie
możemy sobie pozwolić zostać narzędziem sieci. Czyli internet w naszych
rękach a nie my w rękach neta. Gdyby nie sieć Gracjan musiałby na murach
wielu domów wieszać plakaty "faceci łaczmy się w uwodzicielskim uścisku
dla naszych oponentek, które udają że nie chcą a tak na prawdę
negocjują ilość orgazmów" - na przykład.

Ostatnio ze względu na moje położenie, a dłużej jak pewna sekwencja

Portret użytkownika aureoliusz

Opowieść jedna z wielu podobnych

Który to już raz można zapytać Smile...

Czy ja się nigdy niczego nie nauczę?

Pamiętacie może, jak ostatnim razem żaliłem się po rozstaniu z dziewczyną z pracy? I potem zagadałem do laski ze sklepu z ciuchami? No więc byliśmy ze sobą niemal równe dwa miesiące, do przedwczoraj. Przez pierwszy miesiąc, może półtorej ona bardziej się starała, wychodziła z propozycjami spotkania. Przedstawiła mnie swoim znajomym, wspólne imprezy, poznałem jej siostry (już mężatki) spędzaliśmy wspólnie czas, w święta pierwszy raz spałem u niej w domu. Od poczatku relacji z nią duży nacisk kładłem na warstwę intymną naszego spotykania się. I na szczęście doprowadziłem do seksu, ale o tym później....

Legenda: Ona była w związku przez 4 lata z facetem. Ona go zostawiła bo stał się cipą, on chciał do niej wrócić. W końcu olał sprawę, wtedy ona chciała wrócić, ale on już nie chciał. Ich związek zakończył się jakoś w okolicach października zeszłego roku.

Portret użytkownika Gabio

Magia Kaca

Poniedziałek, jak ja nie lubię poniedziałków...

     Obudziłem się bez bólu głowy, być może dlatego że jeszcze nie wytrzeźwiałem po ostrym weekendzie, a musiałem pojeździć po urzędach pozałatwiać kilka ważnych spraw. Jadąc samochodem obawiałem się kontroli gdyż, nie czułem się pewnie za kierownicą, ale byłem nadzwyczajnie spokojny i nawet wesoły. Idąc korytarzem w urzędzie skarbowym zauważyłem interesującą dziewczynę, nie była piękna, ale co mi szkodzi zagadać, (jak już wspominałem "ulica" nie jest moją mocną stroną) może trening. Więc zacząłem zgrywać głupka "Przepraszam, ale gdzie mogę złożyć oświadczenie o wyborze formy opodatkowania?" Powiedziałem to z uśmiechem, niskim pewnym tonem i nadzwyczajnym spokojem, jak nigdy dotąd. Po czym wyjaśniła mi że jest tu nowa, itp:D No to ja komplemencik że urząd zawszę mi się kojarzył z wrednymi twarzami, a tu taka niespodzianka. Rozmowa nadzwyczaj się kleiła.

Kilka dziewczyn z internetu

Witam
Oki przyznaje się nie jestem jeszcze na tyle śmiały aby podchodzić do dziewczyn na ulicy, czy pubach.Dlatego wszedłem na swój profil na sympatii (tak mam taki a co? w internecie też można kogoś poznać). Wrzuciłem w wyszukiwarkę dane i wyskoczyły mi profile dziewczyn. Wybrałem kilka i wysłałem do nich maila. Dziś sprawdziłem skrzynkę i dostałem kilka maili z numerami gg i tel.. Zobaczymy co z tego wyjdzie, jak się nie uda to przynajmniej zdobędę kolejne doświadczenie, a tego nigdy za wiele. Narazie nie piszę, ani nie dzwonię od razu, żeby pokazać, że mi aż tak bardzo nie zależy.

Pozdrawiam

Moja historia... czyli co to teraz będzie.

Witam

To mój pierwszy wpis na blogu także proszę o wyrozumiałość. Do niedawna zachowywałem się wiadomo jak piesek lecz nie z mojej winy...

Portret użytkownika Hooltura

Baby Czołgi

Five.


Trafiłem na kobietę czołg. Kiedyś wyczytałem że mózg ma też płeć, i czasem jest tak że baba ma mózg męski. To jest właśnie kobieta czołg.

To jest rodzaj kobiety, która nie kieruje się emocjami ale rozsądkiem. Całe jej postrzeganie świata mieści się w mózgu, mało co w sercu, czy duszy. Kobieta taka, podejmuje decyjze tylko głową. Jeśli ma się ze mną nie widzieć miesiąc, 2 miesiące to jest dla niej nic. Mówi: "Sytuacja tego wymaga" i to wszystko. Na imprezach nie lata między rękami mężczyzn. Pierwszy raz trafiłem na tak roztropną i spokojną partię. Kiedy patrzę na inne dziewczyny, rozmawiam, jedno wrażenie: nie dosięgają jej do pięt. Wszystkie inne laski, które spotkałem miotały się w swoim słowotoku, przybierały różne pozy, nieudolnie próbowały mi dogryżć, ośmieszyć, czy zażartować ze mnie, co powodowało tylko cisze z mojej mani. Te babsko to cholerny Abrams.

Subskrybuje zawartość