Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Blogi

Zaczynam zmieniać swoje życie!

Witam wszystkich, jestem nowym użytkownikiem tego zacnego forum i przyłączam się do Waszego grona z nadzieją, że te wszystkie porady pomogą mi zmienić swój stosunek do kobiet, ale także i do świata. Długo żyłem w świecie iluzji, o których pisał Gracjan, jednak pewnego dnia (niedawno) pomyślałem sobie - "kur** a co to ja gorszy jakiś jestem?! Mnie się nie należy?". Od tego czasu stałem się bardziej odważny, częściej rozmawiam z kobietami (jednak nie zawsze umiem kierować rozmową) oraz mam do siebie większy dystans. Wiem, że jeszcze długo to potrwa zanim będę mógł podejść na 100 % luzie do zajebistej kobiety, o której reszta facetów nawet nie marzy, jednak wiem, że praca się opłaci. Na razie przede mną lekcja 4 - strach co prawda jest, ale nie taki znów wielki. Ogólnie to przekonałem się, że ładne laski zachowują się podobnie do innych, tylko uroda je wyróżnia i nie ma co się bać. Do dzieła! Smile

Portret użytkownika zulus

Pozytywne nastawienie

Witam,
   O pozytywnym nastawieniu było już tysiąc tematów, ale chciałbym podzielić się swoimi doświadczeniami.
   Otóż byłem wczoraj ze znajomymi w klubie, byłem już wcięty, ale miałem tak świetny humor jak mało kiedy. Szedłem przez parkiet siejąc uśmiechem do wszystkich lasek, wiele oddawało uśmiech. Po takim ewidentnym sygnale zainteresowania po prostu chwytałem laskę za rękę i robiłem z nią parę obrotów i szedłem dalej od czasu do czasu zatrzymując się i tańcząc z niektórymi laskami trochę dłużej.
   W pewnym momencie stało się coś, czego bym się nie spodziewał, idę sobie i czuję, że ktoś mnie kopie, odwracam się i widzę śliczną dziewczynkę uśmiechniętą od ucha do ucha. Pytam się czy podrywa w ten sposób wszystkich facetów, a ona z tekstem: "Bo ty się tak ładnie uśmiechasz".
   Byłem tak miło zaskoczony jej zachowaniem i oczarowany uśmiechem, że postanowiłem to wszystko opisać.

Portret użytkownika Andrew28

Powolne zmiany,

       Jestem na stronce od stycznia ale zarejestrowałem się dopiero parę dni temu, po prostu wcześniej nie byłem gotowy. Cały czas w głowie miałem Tą "jedyną". Nie mam zamiaru się rozpisywać ale w skrócie to było tak - 4 lata razem - lenistwo - rutyna - kop w dupę  - no i jestem tutaj Smile
Przyznam, że bardzo pomógł mi artykuł BANE o wiadomym tytule Smile zmotywował mnie do działania i w końcu zacząłem coś ze sobą robić. Na poważnie wziąłem się za treningi karate, dużo biegam i chodzę na siłownie.

Portret użytkownika Fiedia506

Zasydy Cierpliwość? A może wartosć i pewność Siebie? Jaka jest na to recepta...

Witam Wszystkich. Nawet nie wiedziałem i nie mam pojęcia, do czego dodać jaka nadać kategorie temu wpisowi.

Ale mniejsza z tym liczy sie to co jest napisane...

Otóż jestem na tej stornie od dawna byłem zalogowany czytałem ją od dawna. Ale tak naprawdę, dopiero od niedawna wprowadziłem pewne zasady z tej strony w swoje Życie... Czego żałuje ze wcześniej tego nie zrobiłem. Hm... jak się zmieniło moje życie?
Bardzo jak by o 180*
Przede wszystkim i najważniejsze to zmieniło sie to, że już nie jestem pieskiem Smile A osobę którą Kochałem i kiedyś bym wywrócił dla niej cały świat,  przyjrzałem sie sprawie z boku. Po prostu zbyt dużo pokazałem aż do przesady nawet więcej od pieska...
Przyblokowałem wszystkie panny które były mną zainteresowane ponieważ, ta była najważniejsza..
A o innych nawet nie myślałem...
Moje poczucie humoru było uzależnione od sytuacji między nami...

Po prostu śmieszne co robiłem... Jaki styl życia prowadziłem...

Portret użytkownika Ar

Cztery mosty. Cz. 1 z 4

Cześć!

Dzisiaj wyjątkowo zaczynam od treści i wstęp zostawiam na koniec. Mogę w nim  napisać więc trochę więcej o tekście, który zaraz być może przeczytasz. Dotyczy on jednego z czterech mostów, które spaliłem w różnych etapach przechodzenia przez nie. O reszcie napiszę niebawem. Oczywiście to takie porównanie do dziewczyn. Poniższymi słowami dokonałem wywnętrznienia. Zgwałciłem się wgłąb umysłu z klawiaturą i kubkiem wody z miodem na długi czas. To coś w rodzaju mojej spowiedzi, tak by odbiec na chwilę od głównego przesłania mojego bloga. Zapraszam do lektury.

Zacznę chronologicznie od pierwszej dziewczyny, do której tak na prawdę startowałem. Ma na imię Ada. Poznaliśmy się w wieku ok. 14 lat. Chodziliśmy ze sobą do gimnazjum. Oboje jesteśmy zapalonymi muzykami. To był taki typ laski w trampkach z gitarą w ręku. Wszystkie iluzje jakie miałem zmusiły mnie do bycia "romantycznym". Wiecie co przez to rozumieć.

Pierwsze dni

Hmm już mija 6 dzień w którym nie jestem już pieskiem... Myślałem, że nie zapomnę na 100% a tu parę dni i już mi jakoś lepiej czuję się lepiej, bardziej wolny. Czytam wszystkie porady, lekcje i Wasze opinię i naprawdę Mi to pomaga. Żałuję, że nie zajrzałem tu wcześniej  bo ładnych parę razy zrobiłem z siebie idiotę, debila, pieska, frajera, przydupasa... Staram stanąć na nogi chodzę po mieście zagaduje zbieram numery tel Smile Teraz próbuje coś a może złe słowo próbuje ... działam coś żeby zyskać względy pewnej osoby tyko Ona ma chłopaka a to już inny temat... Ćwiczę nad dykcją nie chodzę z głową spuszczoną w duł staram się być "lepszy". Zawszę  byłem lubiany przez dziewczyny może nie tyle chodzi o wygląd co o charakter... Lubię się pośmiać pożartować.

Portret użytkownika Ar

Jak NIE WOLNO rozmawiać z kobietą.

Cześć,

Trochę mnie nie było. To fakt. Musiałem się zająć rzeczami bardziej przyziemnymi od kobiet : D. Mam nadzieję, że tęskniliście. Wszystkim, którzy mają ochotę poczytać o moich doświadczeniach - polecam wcześniejsze wpisy na blogu. Tyle autopromocji, którą my, chociaż prawie podrywacze, musimy nieźle opanować. Oczywiście najlepiej tak żeby nie wyjść na szpanera lub zadufanego w sobie egocentryka. Taka sztuka nazywa się kryptoreklamą. Trzeba wziąć swoje, czasem niespecjalnie ładne cielsko i postawić w fajnym świetle. No ale to nie jest łatwe. Występuje wśród nas taka tendencja, która potrafi bardzo popsuć to co wypracowaliśmy i może przepalić żarówkę w reflektorze, niegdyś tak kolorowo świecącym na nas. Może nawet nie zdążył się włączyć, a tu już taka "skucha"? Pogadajmy o GG.

Subskrybuje zawartość