Dziś po raz 1. odrzuciłem iluzje kobiet, u mnie w grupie na studiach jest taka trzymająca sztamę grupka dziewczyn, niby przyjaciółek, ale jak przyjdzie co do czego to pierwsze sobie dupę obrobią, i właśnie dziś chciały mi suki wcisnąć masę iluzji, na które ja mam wyjebane. Chciały tego, żebym temu uległ i poczuł się mniej pewnie, aż się wkurwiłem. No np. ja mówię, że zaśpiewam kiedyś na koncercie z moim idolem a jedna z nich na to
"zrobisz mu wstyd"
a ja stanowczo "NIE, nie zrobię, a może Ty byś z nami zaśpiewała?"
Wciskają mi, że nie dam sobie z czymś rady, że jestem słaby. A ja jestem SILNY i mówię im to.
Wiele jest takich sytuacji, w których sobie już częściej radzę, bo mam szersze horyzonty teraz, ale mówię Wam jak mnie te suczki dziś wkurwiły, ale bardziej jestem zadowolony, jak one na mnie patrzą się jak jestem taki pewny siebie. Pozdro