Witam wszystkich. Wpis ten miałem umieścić na blogu dopiero po odniesieniu sukcesu, jednak doszedłem do wniosku, że moje przemyślenia "przelane na papier" zmotywują i zobowiążą mnie do zaczęcia działań. Jeśli nie chce Ci się czytać kolejnych przemyśleń kolejnego nowego blogowicz to po prostu tego nie czytaj.
Mimo, że wszystkie lekcje i artykuły Gracjana przeczytałem już ponad miesiąc temu, byłem na tyle leniwy, że nie chciało mi się wykonać zadania ( podejść do 10 dziewczyn i zapytać o godzinę). Gdy zaś szedłem sobie ulicą i przechodziła obok mnie jakaś fajna dziewczyna, w mojej głowie od razu włączało się tysiące blokad (" ta jest na ciebie za stara", "przecież wiesz, która jest godzina", "już za późno" albo tłumaczyłem sobie że jestem na rowerze to przecież nie będę do żadnej dziewczyny podjeżdżał, "bo jak to wygląda"). I tak minął miesiąc, w którym oprócz teoretycznego poprawienia pewności siebie, polepszenia sposobu chodzenia, zdobycia przydatnej wiedzy na temat kobiet i większej motywacji do poprawienia własnej osoby nic się we mnie nie zmieniło. Nie nastąpiło we mnie cudowne przełamanie i wciąż nie potrafię podejść do przypadkowej laski i zacząć z nią gadać. Nawet nie potrafię zaproponować spotkania mojemu targetowi, z którym już się trochę znam.
Na sylwestrze u kolegi porządnie się najebałem. Nic w tym dziwnego- w domu kumpla było nas tylko 4 i nic nie zapowiadało obecności żadnej dziewczyny. Pijemy zatem szklankami wódę, każdy wypił po 2 szklanki faja jak chuj, gdy nagle "puk puk"- kumpel otworzył drzwi. Wchodzą 2 dziewczyny, jedna brzydka, druga ładna ale nie zwracałem na żadną z nich specjalnej uwagi. Nie spodobały mi się. W sumie znałem je trochę wcześniej- chodzą do tej samej szkoły co ja i są w tym samym wieku. Tą ładniejszą chciał poderwać jej kolega z klasy, z którym właśnie piłem na sylwku. Tak więc dziewczyny przyszły- ja mam to w dupie i pije dalej, kumpel który chce poderwać tą ładniejszą ma w dupie- pije dalej( tak, tak, nie zna tej strony, ja wtedy też nie znałem) i w ogóle nikt nie zwraca na laski uwagi. One wkurzone a my to mamy coraz bardziej w dupie bo coraz bardziej nietrzeźwi jesteśmy. Doszło do tego że one sobie poszły a myśmy imprezowali dalej. Oczywiście nie przejmowałem się tym w najmniejszym stopniu. W szkole też nawet "cześć" nie mówiłem do jednej ani drugiej.
Marzec. Kolejna z copiątkowych imprez. Jednak na tej imprezie miały się pojawić te dwie HB, które były na sylwku. Nie przejąłem się tym ani trochę. W dalszym ciągu nie podobały mi się, więc pozwoliłem sobie na robienie tego co tylko będę chciał. Gdy byłem już trochę pijany, zacząłem rozmawiać z tą ładniejszą. Rozmowę oczywiście zainicjowała ona, ja żeby ją zbyć robiłem jakieś głupoty. Później tego trochę żałowałem, ale ja pod wpływem alkoholu w najmniejszym stopniu nie kontroluję swojego zachowania.
2 tygodnie później. Piątek. Impreza. Doszedłem do wniosku, że ta ładniejsza dziewczyna z sylwka jest ładna i chętnie bym się za nią wziął, gdyby nie kumpel, który był jej pieskiem chociaż nie byli parą. Oczywiście on tego chciał ale ona go raz po raz zlewała. Pod koniec imprezy najebany kumpel który właśnie chciał związku z tą HB powiedział jej co do niej czuje, ona go oczywiście zbyła. Zaczęła rozmawiać ze mną( rozmawialiśmy sam na sam- nie było jej koleżanki ponieważ dobrze się najebała). Jako, że na tej imprezce nie piłem( ona zresztą też) to rozmowa była na poziomie. Rozmawialiśmy pewnie ze 2h. Ja czułem że jest zajebiście. Ona pewnie też. Większość czasu dowcipkowałem, ona natomiast z moich żartów śmiała się na głos. Naprawdę fajne uczucie. Jak ja teraz żałuję, że nie znałem wtedy tej stronki...
W szkole nie zwracaliśmy na siebie większej uwagi. Nie rozmawiałem z nią. Jednak kilka dni później kolejne wyjście, na którym byłem ja, kumpel, mój target i jej koleżanka. Siedzimy sobie pijąc piwko. Znowu opowiadam żarty( a że ja żartować umiem- wszyscy się śmieją). Chyba sobie u tych dziewczyn wyrobiłem bardzo dobrą opinię- target mówi mi jakiś komplement( kurwa wtedy też jeszcze podrywaj.org nie znałem!!)na co ja odpowiadam uśmiechem. Po chwili siada koło mnie, rozmawiamy cicho, żeby nasi towarzysze nie słyszeli, ona się do mnie przytula. Dobra, znowu było zajebiście, ale od tego czasu zmieniło się tylko tyle, że mówimy sobie w szkole "cześć".
Mijają dni. Poznałem tą stronkę. Chcę się umówić. Nie mam jej telefonu ani gg, był długi weekend więc piszę jej na nk: dzień, godzina, miejsce. Odmówiła. Myślę sobie:"Nie ma się czym przejmować. W szkole z nią pogadam."
Szkoła. Ona ciągle chodzi z tą swoją koleżanką. Czasem do nich podchodzę i zaczynamy żartować. Nie mam jednak na tyle odwagi by poprosić target na rozmowę w cztery oczy. Pewnego dnia postanowiłem sobie, że jak jej jutro nie zaproszę na spotkanie to robię 100 pompek w 7 minut. Nie zaprosiłem- musiałem pompować. Dobra, przynajmniej jakoś się chcę zmotywować.
W następnym tygodniu MUSZĘ ją gdzieś wyciągnąć. Każda sekunda spędzona z nią jest dla mnie niepowtarzalna i czuję, że dla niej też. Niedługo ma urodziny. Kupię jej jakieś gówno za 2 zł max i gdzieś ją wyciągnę. Kurwa, widzę jak ona jest mną zainteresowana, widzę te wszystkie IOI a jednak nie mogę się przełamać.
Jakie znaki zauważyłem? Opinię u niej mam zajebistą: idę sobie korytarzem, patrzę: idą one to ja na nie kampera i banan a target nie może opanować uśmiechu, widać że na mój widok się cieszy- IOI.
Od tej rozmowy w której do mnie się przytulała zaczęła się lepiej ubierać(no, może źle to określiłem- po prostu chce mnie zaskoczyć swoim wyglądem) - IOI
Śmieje się z moich żartów-IOI
Powiedziała mi ze 2 komplementy, przytulała się- IOI
Uważnie słucha tego co mówię- IOI
Od poniedziałku zaczynam działać. Jak jutro nie będzie padało to pójdę spełnić zadanie Gracjana. Zaczynamy zmiany:D
Odpowiedzi
bierz sie szybko za nia bo
pt., 2010-05-14 14:56 — rutenbierz sie szybko za nia bo moze byc za pozno
No to czym prędzej do roboty,
pt., 2010-05-14 18:48 — LloydNo to czym prędzej do roboty, żebyś w ramę przyjaciela niedługo nie wpadł
Stosuj kino i pamiętaj o negach!
miałem polew z twojego
pt., 2010-05-14 20:01 — Malbosmiałem polew z twojego sylwestra , hahaha humor mi poprawiłeś :D
Nie wywieraj na sobie presji
pt., 2010-05-14 22:00 — MarcianoNie wywieraj na sobie presji " Musze " To nie zdrowe podejście. Przez takie coś będziesz zestresowany jeszcze bardziej.
zajebiscie lajtowo jest
pt., 2010-05-14 23:18 — morzajebiscie lajtowo jest opisany twój blog
No to sie mi podoba totalny
sob., 2010-05-15 17:43 — Fiedia506No to sie mi podoba totalny lajt robisz to co Ci sie żywnie podoba...
he he nie ma to jak towarzystwo wódki i szklaneczki
a dziewczyny wkurzone że no co nikt nie skacze obok nas...
Sylwek odjechany w kosmos
Ale równie z mi sie spodobało to że dostrzegłeś błędy kolegi, a widzisz jakim nie wolno być dla kobiety... ''Pieskiem''
Życzę Powodzenia...
Tak jak marciano wspomniał:
ndz., 2010-05-16 10:03 — mateosz92Tak jak marciano wspomniał: nie MUSZE ale CHCE! A tak poza tym pamietaj zeby nie pic za duzo, bo po pijaku to się robi rzeczy których się nie powinno
i bawic sie tak zeby pozniej nie bawic 
"jak jej nie zaproszę to robię 100 pompek w 7 min" hmmm... To może być dobre
Sory podwójny wpis.
ndz., 2010-05-16 10:06 — mateosz92Sory podwójny wpis.
Tak jest po pijanemu to
ndz., 2010-05-16 11:20 — Fiedia506Tak jest po pijanemu to ciężko cokolwiek zdziałać..
Ha ha to hasełko ''bawić sie tak żeby później nie bawić''
Zajebiste:)
Pozdrawiam
Tical- na wspólnych
pon., 2010-05-17 13:21 — Adrian1992Tical- na wspólnych imprezkach mam się zachowywać tak jak na sylwku- w dupie ją mieć i "bawic sie tak zeby pozniej nie bawic"?