Od rana smsy , potem telefon usiłowała o wszystko wypytać, nagle stwierdziła że wspaniałomyślnie może się ze mną zobaczyć bo nie musi jechać do koleżanek.
Odrzuciłem tą propozycję, powiedziałem jej że jest niesłowna,że dziś mam inne plany i że to nie jest żadna kara dla niej co chciała mi wcisnąć. Zaproponowała spotkanie w piątek na które się nie zgodziłem bo w piątek mam siłownie, ale w sobotę mogę, i znowu że jej nie pasuje, że coś tam robi itd, a ja na to że jak w piątek czas ma to może w sobotę też go znaleść, otrzymałem odpowiedz że postara się poukładać sprawy tak żeby mieć dla mnię to sobotę. Powoli zaczynam się zachowywać jak wszystko na tej stronie każe i bez emocji ;]
Tak więc jeśli chodzi o zaangażowanie poprzez telefon to ona dzwoni, pisze pierwsza.
Spotkaliśmy się w sobotę na dłużej ale nie miała ochoty na bliższe zbliżenia a kiedy dochodziło do pocałunków nie była ochoczo nastawiona. Dziś rano pożyczyłem jej książki do sesji o co prosiła bo na swoją kartę nie może ich wszystkich wypożyczyć ( udało mi się 10 bo ładnie się uśmniechałem do pani w bibliotece , wracając z zakupów przy okazji jej książki podrzuciłem zaprosiła mnie do środka i znowu nie chętnie dawała się całować, ja oczywiście uśmiechnięty z bananem życzyłem jej powodzenia na sesji w czwartek, i nagle wpadła na pomysł żebym ją zawiózł na przystanek na co się nie zgodziłęm bo mi się nie chciało czekać, a też mi się spieszyło. I teraz pytanie trochę zaczyna mnie wkurzać jej zachowanie, nie wiem czy to ma sens jeszcze żebym czekał na to że ona nagle znowu zacznie się angażować ?
A wypastowałeś też jej buty? Przecież nie możesz pozwolić, żeby Twoje kochanie chodziło w brudnych...
Człowieku! Ogarnij się! Ona ma Cię w dupie a Ty jej książki załatwiasz, podrzucasz i jeszcze wozisz? Ty się jeszcze dziwisz dlaczego się nie angażuje? Przecież ona ma wszystko co chce i nawet Ci nie musi nic dawać. Focha tylko od czasu do czasu strzeli... Widzę, że nic się nie nauczyłeś.
Czyli że załatwienie książek o które ona "POPROSIŁA", bo ma koloktwium było złe?? przecież to jej inicjatywa, to nie wyszło ode mnie ...., a podrzuciłem bo mieszka po drodze jak wracałem do siebie.
Masz jej pomagać a nie wchodzić w dupę. Akurat sesja to jest jej indywidualny problem, a o książkach mogła pomyśleć wcześniej - teraz się obudziła i jeszcze Tobie truje.
Teraz małe pytanie: co dostałeś w zamian? Bo sorki, ale jak pożyczę koledze pieniądze, on mi nie odda, to kolejny raz nie pożyczam - kapujesz?
Wprowadź system kar i nagród bo daleko nie zajedziesz.
Ona zjebała a Ty dalej koło niej skaczesz, wystarczy, że się dziewcze ładnie uśmiechnie. Tylko patrzeć jak znowu będzie robiła co będzie chciała.
Z pewnymi rzeczami powinno się postępować jak z chwastem... jak nie wytniesz go za wczasu, zniszczy Ci cały ogródek "Piękne kobiety nie są dla ludzi leniwych" Gracjan
Też bym był zachwycony, gdyby ktoś za mnie latał do biblioteki po książki... Tak w ogóle, taką nagrodę to dostaje od koleżanki z grupy jak ją w drzwiach przepuszczę.
Teraz kolejne pytanie: co byś chciał w zamian?
Także ogarnij się i zrozum, że to Ty się liczysz i to ona powinna dbać przede wszystkim o Ciebie. Trochę zdrowego egoizmu tu nie zaszkodzi.
Więc jak kolejnym razem Cię o coś poprosi (co według Ciebie nie należy do Twoich obowiązków), to powiedz, że nie masz na to czasu bo tylko czujesz, że się Tobą wysługuje i nie potrafi dać nic w zamian.
W lżejszej wersji możesz powiedzieć, że to zrobisz ale w zamian ma wam zrobić kolację (ona ma przygotować). Oczywiście wtedy powie, że nie ma czasu itd. i wtedy używasz pierwszego akapitu.
Mówisz i kończysz rozmowę. Masz się nie prosić - ona to powinna dać sama z siebie a nie z poczucia obowiązku. Oczywiście zdążyłeś już tak się pogrążyć, że dziewczyna przetrzyma Cię tydzień zanim do niej dotrze ale lepiej późno niż wcale.
Mija 2 tygodnie , przez ten okres w miarę zaczeło się układać było miło, inicjatywa kontaktu cały czas z jej strony, ja zajmuję się swoimi sprawami więc nie mam czasu na kontakt jako pierwszy , aż tu nagle 3 dzień już zero kontaktu, w czwartek ma sesję do której kuje 3 tygodnie już, i zastanawiam się czy w czwartek rano życzyć jej powodzenia żeby podtrzymać ja na duchu czy mieć to w dupie jak ona tak postępuje ( zastanawiam się czy to nie jest test), a drugie pytanie jak długo czekać można na jej kontakt tydzień ? i jeśli się nie odezwie zakończyć związek?
Słuchaj - kontakt jest dla Ciebie najważniejszy? Bo kontaktować to ona się z Tobą może, a wieczorami spotykać z innym i (gdy się już upewni) następnie zrobić z Tobą, to co właśnie robi.
Dwa tygodnie było dla Ciebie miło i już laska zaczyna jakieś sztuczki praktykować. Nie oszukujmy się - też mam sesję i to zjebaną od góry do dołu, ale godzinę czasu zawsze znajdę, nie mówiąc o rozmowie przez telefon.
Nie wiem co się tam dzieje, co robisz dokładnie ale ona sobie po prostu leci w chuja z Tobą. Od samego początku...
Dałeś dupy po całości bo ma Cię gdzieś a sama dobrze wie, że teraz przeżywasz.
Nie umiesz przyprowadzić dziewczyny do porządku i ustawić po męsku tak jak należy? Widocznie od samego początku nie. "Puowanie" Ci nic nie da bo dziewczyna zna Cię na wylot już i przesunęła tak daleko granice, że szkoda gadać. Chwilowo możesz zmienić swoje zachowanie, ale brak porad na forum, lub chwila zapomnienia i widocznie znowu się miękki robisz...
Według mnie straciła zainteresowanie Tobą jako facetem, a lepiej być z kimś niż być samemu.
Zajmij się sobą na serio, ją miej w dupie skoro taka pasywna i w międzyczasie wyskocz gdzieś z kumplami, zapominając o Twoim związkowym statusie. Na zakończenie związku zawsze jest czas. Zresztą z tej mąki i tak chleba już nie będzie...
Edit: Wiesz jak wygląda zdrowy, prawidłowy związek?
Ona nie mogłaby się uczyć i zajrzeć do jakiejkolwiek książki, gdyby się nie upewniła (tzn. zadzwoniła, spotkała itp.), że z waszym związkiem wciąż jest dobrze. Powinna się bać, że możesz się pogniewać, pójść gdzieś na imprezy, kogoś poznać w międzyczasie, kiedy ona się uczy. Powinna o Tobie myśleć i stwarzać sobie sama chore wyobrażenia przy takim braku kontaktu. Zobacz jak jest z Tobą...
Niestety będę szczery i Ci tutaj właśnie napiszę, że ona ma coraz bardziej wyjebane na Ciebie. Kwestia czasu kiedy nawinie się jakiś Alvaro...
Wszystko było okey przez 3 lata dopuki nie zacząłem jej mówić że myślę o niej poważnie itd, a wtedy domek z kard zaczął się sypać, warto jeszcze po sesji ją o to zjebać czy lepiej nie wracać już do tego i dalej zajmować się sobą ??
O czym chcesz teraz gadać? Za co ją zjebać? Przecież powie Ci, że się uczyła i to Ty mogłeś zadzwonić bo komunikacja działa w obie strony... I co? Wyjdziesz na gniewnego misiaczka a to nie jest atrakcyjne.
Daj sobie spokój na razie... Mężczyzną trzeba być w odpowiednich chwilach a nie "na siłę" i zaraz.
Uwaga! Tematy odzyskiwania ex, powrotów do byłych kobiet - są tu zabronione i będą USUWANE. Jeśli już chcesz, to szukaj rozwiązania na www.jakodzyskacbyla.pl
Od rana smsy , potem telefon usiłowała o wszystko wypytać, nagle stwierdziła że wspaniałomyślnie może się ze mną zobaczyć bo nie musi jechać do koleżanek.
Odrzuciłem tą propozycję, powiedziałem jej że jest niesłowna,że dziś mam inne plany i że to nie jest żadna kara dla niej co chciała mi wcisnąć. Zaproponowała spotkanie w piątek na które się nie zgodziłem bo w piątek mam siłownie, ale w sobotę mogę, i znowu że jej nie pasuje, że coś tam robi itd, a ja na to że jak w piątek czas ma to może w sobotę też go znaleść, otrzymałem odpowiedz że postara się poukładać sprawy tak żeby mieć dla mnię to sobotę. Powoli zaczynam się zachowywać jak wszystko na tej stronie każe i bez emocji ;]
w teorii Fryderyku, w teorii
they hate us cause they ain't us
Tak więc jeśli chodzi o zaangażowanie poprzez telefon to ona dzwoni, pisze pierwsza.
, wracając z zakupów przy okazji jej książki podrzuciłem zaprosiła mnie do środka i znowu nie chętnie dawała się całować, ja oczywiście uśmiechnięty z bananem życzyłem jej powodzenia na sesji w czwartek, i nagle wpadła na pomysł żebym ją zawiózł na przystanek na co się nie zgodziłęm bo mi się nie chciało czekać, a też mi się spieszyło. I teraz pytanie trochę zaczyna mnie wkurzać jej zachowanie, nie wiem czy to ma sens jeszcze żebym czekał na to że ona nagle znowu zacznie się angażować ?
Spotkaliśmy się w sobotę na dłużej ale nie miała ochoty na bliższe zbliżenia a kiedy dochodziło do pocałunków nie była ochoczo nastawiona. Dziś rano pożyczyłem jej książki do sesji o co prosiła bo na swoją kartę nie może ich wszystkich wypożyczyć ( udało mi się 10 bo ładnie się uśmniechałem do pani w bibliotece
A wypastowałeś też jej buty? Przecież nie możesz pozwolić, żeby Twoje kochanie chodziło w brudnych...
Człowieku! Ogarnij się! Ona ma Cię w dupie a Ty jej książki załatwiasz, podrzucasz i jeszcze wozisz? Ty się jeszcze dziwisz dlaczego się nie angażuje? Przecież ona ma wszystko co chce i nawet Ci nie musi nic dawać. Focha tylko od czasu do czasu strzeli... Widzę, że nic się nie nauczyłeś.
Czyli że załatwienie książek o które ona "POPROSIŁA", bo ma koloktwium było złe?? przecież to jej inicjatywa, to nie wyszło ode mnie ...., a podrzuciłem bo mieszka po drodze jak wracałem do siebie.
Poproś o pocałunek - zobaczymy co dostaniesz...
Masz jej pomagać a nie wchodzić w dupę. Akurat sesja to jest jej indywidualny problem, a o książkach mogła pomyśleć wcześniej - teraz się obudziła i jeszcze Tobie truje.
Teraz małe pytanie: co dostałeś w zamian? Bo sorki, ale jak pożyczę koledze pieniądze, on mi nie odda, to kolejny raz nie pożyczam - kapujesz?
Wprowadź system kar i nagród bo daleko nie zajedziesz.
Ona zjebała a Ty dalej koło niej skaczesz, wystarczy, że się dziewcze ładnie uśmiechnie. Tylko patrzeć jak znowu będzie robiła co będzie chciała.
Z pewnymi rzeczami powinno się postępować jak z chwastem... jak nie wytniesz go za wczasu, zniszczy Ci cały ogródek
"Piękne kobiety nie są dla ludzi leniwych" Gracjan
Po za dziekuję i tym że była zachwycona to nic ;/
Też bym był zachwycony, gdyby ktoś za mnie latał do biblioteki po książki... Tak w ogóle, taką nagrodę to dostaje od koleżanki z grupy jak ją w drzwiach przepuszczę.
Teraz kolejne pytanie: co byś chciał w zamian?
Także ogarnij się i zrozum, że to Ty się liczysz i to ona powinna dbać przede wszystkim o Ciebie. Trochę zdrowego egoizmu tu nie zaszkodzi.
Dobrego loda na początek
Więc jak kolejnym razem Cię o coś poprosi (co według Ciebie nie należy do Twoich obowiązków), to powiedz, że nie masz na to czasu bo tylko czujesz, że się Tobą wysługuje i nie potrafi dać nic w zamian.
W lżejszej wersji możesz powiedzieć, że to zrobisz ale w zamian ma wam zrobić kolację (ona ma przygotować). Oczywiście wtedy powie, że nie ma czasu itd. i wtedy używasz pierwszego akapitu.
Mówisz i kończysz rozmowę. Masz się nie prosić - ona to powinna dać sama z siebie a nie z poczucia obowiązku. Oczywiście zdążyłeś już tak się pogrążyć, że dziewczyna przetrzyma Cię tydzień zanim do niej dotrze ale lepiej późno niż wcale.
Tylko że jest jeszcze jedna kwestia że poprzez takie właśnie jej zachowania zaczynam myśleć o innych laskach , ale to chyba na plus ;>
Mija 2 tygodnie , przez ten okres w miarę zaczeło się układać było miło, inicjatywa kontaktu cały czas z jej strony, ja zajmuję się swoimi sprawami więc nie mam czasu na kontakt jako pierwszy
, aż tu nagle 3 dzień już zero kontaktu, w czwartek ma sesję do której kuje 3 tygodnie już, i zastanawiam się czy w czwartek rano życzyć jej powodzenia żeby podtrzymać ja na duchu czy mieć to w dupie jak ona tak postępuje ( zastanawiam się czy to nie jest test), a drugie pytanie jak długo czekać można na jej kontakt tydzień ? i jeśli się nie odezwie zakończyć związek?
Słuchaj - kontakt jest dla Ciebie najważniejszy? Bo kontaktować to ona się z Tobą może, a wieczorami spotykać z innym i (gdy się już upewni) następnie zrobić z Tobą, to co właśnie robi.
Dwa tygodnie było dla Ciebie miło i już laska zaczyna jakieś sztuczki praktykować. Nie oszukujmy się - też mam sesję i to zjebaną od góry do dołu, ale godzinę czasu zawsze znajdę, nie mówiąc o rozmowie przez telefon.
Nie wiem co się tam dzieje, co robisz dokładnie ale ona sobie po prostu leci w chuja z Tobą. Od samego początku...
Dałeś dupy po całości bo ma Cię gdzieś a sama dobrze wie, że teraz przeżywasz.
Nie umiesz przyprowadzić dziewczyny do porządku i ustawić po męsku tak jak należy? Widocznie od samego początku nie. "Puowanie" Ci nic nie da bo dziewczyna zna Cię na wylot już i przesunęła tak daleko granice, że szkoda gadać. Chwilowo możesz zmienić swoje zachowanie, ale brak porad na forum, lub chwila zapomnienia i widocznie znowu się miękki robisz...
Według mnie straciła zainteresowanie Tobą jako facetem, a lepiej być z kimś niż być samemu.
Zajmij się sobą na serio, ją miej w dupie skoro taka pasywna i w międzyczasie wyskocz gdzieś z kumplami, zapominając o Twoim związkowym statusie. Na zakończenie związku zawsze jest czas. Zresztą z tej mąki i tak chleba już nie będzie...
Edit: Wiesz jak wygląda zdrowy, prawidłowy związek?
Ona nie mogłaby się uczyć i zajrzeć do jakiejkolwiek książki, gdyby się nie upewniła (tzn. zadzwoniła, spotkała itp.), że z waszym związkiem wciąż jest dobrze. Powinna się bać, że możesz się pogniewać, pójść gdzieś na imprezy, kogoś poznać w międzyczasie, kiedy ona się uczy. Powinna o Tobie myśleć i stwarzać sobie sama chore wyobrażenia przy takim braku kontaktu. Zobacz jak jest z Tobą...
Niestety będę szczery i Ci tutaj właśnie napiszę, że ona ma coraz bardziej wyjebane na Ciebie. Kwestia czasu kiedy nawinie się jakiś Alvaro...
Wszystko było okey przez 3 lata dopuki nie zacząłem jej mówić że myślę o niej poważnie itd, a wtedy domek z kard zaczął się sypać, warto jeszcze po sesji ją o to zjebać czy lepiej nie wracać już do tego i dalej zajmować się sobą ??
O czym chcesz teraz gadać? Za co ją zjebać? Przecież powie Ci, że się uczyła i to Ty mogłeś zadzwonić bo komunikacja działa w obie strony... I co? Wyjdziesz na gniewnego misiaczka a to nie jest atrakcyjne.
Daj sobie spokój na razie... Mężczyzną trzeba być w odpowiednich chwilach a nie "na siłę" i zaraz.
1.Poważna rozmowa 6 luty z informacją o tym że chce ją zostawić a potem sielanka z jej strony do wczoraj.
2.Wczoraj znowu gierki że do koleżanek na imprezke nocną a ze mną weekend cały.
3.Nie zgodziłem się, zjebałem i ją zostawiłem bo dość mam już gierek z jej strony.
4.Dziś spotkałęm ladną dziewczynę zaprosiłęm na kawę zgodziła się bez wahania
5.Uważam że postąpiłem dobrze o czym pisali wcześniej koledzy że chleba z tego nie będzie już
6.Temat do zamknięcia