Znalazlem pewna stronke na necie i chcialem ukazac tu pewne fragmenty ktore wyczytalem. Mam nadzieje ze nie podpadne Gracjanowi, jesli tak to moj post zostanie usuniety. A wiec do rzeczy, owa stronka tyczy sie zasad , ktore kobiety wprowadzaja w swoje zycie aby poderwac wymarzonego mezczyzne. Brzmi znajomo? Owszem, gdyby nie odmiennosc plci, to zwracajac uwage na zasady, sa one bardzo podobne.
"Każda uczciwa uwodzicielka wie, że trzeba stosować się do kilku podstawowych zasad. Jeżeli tego nie robi, nie jest artystką, lecz jej marną naśladowczynią.
1. W uwodzeniu nie ma przegranych i wygranych. I Ty, i mężczyzna macie czerpać z tego maksymalną satysfakcję i pozytywne emocje (zasada win-win).
2. Artystka podrywu uwodzi tylko mężczyzn trzeźwych, pełnoletnich i nie znajdujących się pod działaniem żadnych środków odurzających (narkotyki itd.). Uwodzenie nieświadomych mężczyzn nie tylko nie jest przyjemne, ale i niewielką przynosi korzyść.
3.