Czwartek, 24 wrzesnia 2009 roku..
Zaczne od tego, ze dzis chcialem sie porzadnie wyspac.. Niestety plany pokrzyzowala mi moja niunia, budzac mnie telefonem zaraz po 7.. Mysle sobie spoko, teraz juz nie zasne, wiec trzeba jakos wstac i zaczac sie zbierac do miasta..Mialem tam do zalatwienia kilka spraw, miedzy innym szukalem pracy lub jakiegos miejsca do odrobienia stazu a potem mialem sie spotkac ze swoja.. Sprawy sluzbowe mialy potrwac jakies dwie godziny,jednak szybko poszly w odstawke, gdy przechodzilem obok sklepu jubilerskiego, w ktorym obslugiwala pewna interesujaca pani..
A mianowicie siostra blizniaczka mojej bylej fryzjerki-blondynki, o swietnej figurze, cudownych piersiach i zajebistym tyleczku..