
Dawno nie widziałem kaczora poruszającego problem wzrostu ludzi wysokich, czy też polityków mówiących o podstawowych wartościach jak mówienie prawdy i słowność.
Więc pora bym wrzucił coś od siebie na temat o którym nie mam bladego pojęcia - nagradzanie i bycie dobrym dla kobiet.
No co? Nudziło mi się, a do faktów mam pół godziny.
Ogólnie nagradzanie kobiet to czynność z którą nie należy przesadzać. Jeżeli wszystko dobrze robimy to już samo przebywanie z nami stanowi dla nich 90% nagrody. Czasami jednak każdy ma ochotę zrobić coś extra dla osoby którą kocha..lub swej kobiety. Co wtedy?
Wtedy droga jest bardzo prosta, łatwa i przyjemna. Pod warunkiem że pamiętasz o żelaznych zasadach i nie wpadniesz w wiele dołków, którymi droga "faceta w białym kapeluszu" jest usłana.
Jak nagradzać? Jak tylko żywnie chcesz! Najważniejsze, by to było szczere od Ciebie i był to spontan!
Pamiętaj jednak te żelazne reguły nim pokażesz kobiecie że zasłużyła na tytuł "mniej wnerwiającej niż zwykle".
a) nie kasa się liczy, ale intencja. Nie wywalaj na jej prezent góry kasy bo to prosta droga do frajerstwa i zostania dojną kaso-krową a nie romantycznym bad boyem. Kobieta uwielbia jak dasz jej znać że o niej myślisz i że jest w twej głowie..oczywiście o ile nie robisz tego 100 razy na dzień pod każdym kątem wlotu do tyłka. Mała, ale niespodziewana popierdółka jest 100 razy lepsza od przewidywalnego kasiastego prezentu
b) "moje" lepsze niż "jej". Kupując jej prezent, o który ona się dopomina, spełniasz jej zachciankę, co daje jej sygnał że nie myślałeś sam za siebie, jak i że można tobą jednak manipulować. Raz na jakiś czas możesz jej wyjść na przeciw, ale unikaj robienia tego stale. Dając coś kompletnie własnego pomysłu pokazujesz że jesteś pomysłowy, zaskakujący i idący własną drogą. A jak nie wypali, to kij! Facet się porażką nie łamie, tylko obraca w żart:)
c) nigdy, przenigdy nie dawaj prezentu "za twarz". To jest włażenie w dupę, a nie bycie dobrym. Stara się? Daje coś z siebie? Ok, droga wolna, pochwal ją, doceń że się stara (to już samo w sobie jest dużą nagrodą), jak chcesz zaszaleć i być extra - wio! Ale jak to dopiero co poznana dziewczyna, która nic dla Ciebie nie zrobiła, poza tym że stoi i pachnie, to schowaj próby "kupienia" jej miłości do kieszeni. Efekt wręcz odwrotny strata kasy murowana.
Jeżeli chcesz zrobić dla niej coś szalonego, spontanicznego, niezapomnianego - zrób to! Żyje się raz:) Ale tylko jak wiesz że ona na to zasługuje i że ty sam też będziesz się świetnie przy tym bawił:) Pamiętaj, co za dużo, to nie zdrowo, bo zacznie się tego domagać jak jakaś księżniczka. Ale czasem trzeba zaszleć i być lordem Vader...erm białym rumakiem na księciu, który ją wziął w zęby i rżąc odjechał z nią w siną dal...
Dopóki będzie to tylko i wyłącznie twoja własna inicjatywa, twa radośc z uknucia erm...zaplanowania ekstra akcji i na twoich warunkach, to jest ok:)
Pamiętaj tylko że jeżeli już jesteś tym koniem na księciu, to zorganizuj wszystko, tzn ty płacisz, ty ją zabierasz gdzieś tam, ty pilnujesz by z jej kawałka ciasta wyrosła róża itp;) Ma być jak na "Piratach z karaibów" - jak w bajce, z jajem, ale następnej części nie puszczamy na drugi dzień;)
Najlepszą nagrodą dla kobiety jest być z prawdziwym facetem, który od czasu do czasu da jej znać że nie zapomniał kto jest jego kobietą...o ile będzie grzeczna;>
No, obiecałem dotrzymałem, teraz idę obejrzeć te fakty i pomyśleć o pisaniu o rzeczach o których mam jakieś pojęcie:)
Odpowiedzi
Fajny art, miło się
czw., 2009-09-24 17:31 — pentisFajny art, miło się czyta.
Można by powiedzieć, oczywista oczywistość, ale ja zawsze powtarzam, że właśnie takie najbardziej oczywiste sprawy, umykają dużej ilość osobą.
Ostatnimi czasy rozmawiam z bardzo dużą ilością dziewczyn(z powodu mojej pracy). Zdarza się że mówimy o relacjach damsko-męskich, o tym co dla nich robią ich faceci etc. I w kwestii prezentów, to były zgodne, każda lubi je dostawać, ale większość, co było dla mnie trochę smutne, nie dostała nigdy od faceta czegoś wyjątkowego, zawsze to były jakieś kwiaty, biżuteria etc.
Ja dawno temu nauczyłem się, że kasą, to nie utrzymasz dziewczyny, jedynie zostaniesz jej sponsorem. Teraz jak mam dać dziewczynie prezent, to staram się, aby to było coś spontanicznego, oraz nic na co bym musiał wydać kasę. Takie zachowanie ma 100-kroć większą siłę, aniżeli bukiet z 100-róż.
daję 10! "kupić" to każdy
czw., 2009-09-24 18:29 — frozenKAIdaję 10! "kupić" to każdy nadziany dupek potrafi a 'zrobić' tylko nieliczni!ale umiar panowie i wyczucie sytuacji!!!
pozdro
Ja swojej kupilem kiedys
czw., 2009-09-24 19:10 — knokkelmann1Ja swojej kupilem kiedys pierscionek (mialem w planach zareczyny ale jeszcze nie w tamtym momencie) a ta sprawdzila z tatusiem i powiedziala mi o tym - tylko 800zl? Jak sie rozstawalem to kazalem wszystko oddac w cholere, dla zasady! Ale bylo oburzenie!!
Bo dasz palec, to Ci całą
czw., 2009-09-24 19:11 — pentisBo dasz palec, to Ci całą rękę zje

Ja tak kosztowny pierścionek podaruje dopiero w dniu zaręczyn
Jak to kiedyś napisał Gracjan
czw., 2009-09-24 20:00 — VimJak to kiedyś napisał Gracjan - kup jej długopis i powiedz, że on sprawia, że myślisz o niej. Grunt to romantyczny prezent, w dodatku zasłużony, za dobre sprawowanie.
kiedyś wpadł mi do głowy
pt., 2009-09-25 12:35 — pabhiokiedyś wpadł mi do głowy pewien pomysł, gdy przeczytałem "Jak rozkochać w sobie kobietę. Jak sprawić, żeby dziewczyna się zakochała." jaki by tu jej prezent dać, żeby myślała o mnie. Dostałem kiedyś od psiapsiółki takie żółte,
taka mała rzecz a cieszy;p
z namalowanym uśmiechem w kształcie kropli "gniotki", coś jak gumowa piłka, można je miętolić w łapach. wielkość z jakieś 10 cm. Nie od razu dałem jej go;p Wpierw się z nią podroczyłem. Powiedziałem, że chce dać jej coś, można ściskać, spać z tym, nosić ze sobą wszędzie, takie tam inne bzdety, żeby uruchomić jej wyobraźnię. Potem kazałem jej zamknąć oczy, wziąłem jej ręce
i położyłem go uśmieszkiem do niej. Heh, podziałało