Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Blogi

Portret użytkownika Vim

To naprawdę nie jest trudne!

Wszyscy piszecie, że tak bardzo boicie się podejść do laski... Ja, choć wiele wiem, przyznam się szczerze, że nie podrywałem jeszcze lasek na ulicy - częściej przez neta czy w szkole. Postanowiłem jednak sprawdzić, jak to jest.

Wracałem dziś po szkole, zmęczony, nie chciało mi się nic - z tego powodu ominąłem dwie całkiem niezłe laski, po prostu idealne okazje do nawiązania znajomości. Nie czułem się na siłach do podrywania - po prostu od rana prawie nic nie jadłem i ogólnie to nie był najszczęśliwszy dzień.

Wychodzę na przystanek i tam widzę śliczną, długowłosą brunetkę, tyłek taki, że aż się chce pogłaskać, zgrabne nogi. Spaceruje, słucha muzyki. Postanowiłem podejść. W końcu co mi szkodzi? I tak czekam na busa.

-Hej, na jakiego busa czekasz?
-Na S - ściąga słuchawki z uszu i uśmiecha się.
-Czyli bardziej w kierunku Demptowa? - pytam dalej.

I tak wywiązała się rozmowa. Zaczęliśmy rozmawiać o jej dzielnicy, o mojej, potem o szkole...

Moja niedostepnosc dala po sobie poznac :)

Witam!
Przedstawie wam sytuacje jaka mnie spotkala gdy mialem 18lat.
Teraz mam 20 i calkiem inaczej mysle niz kiedys.Ale przejdzmy do rzeczy.

Portret użytkownika irens

Koniec romansu - wkoło pełno okruchów rozpieprzonej iluzji ...

Witam.

Jako poczatek: www.podrywaj.org/jak_przesta%C5%82em_by%C4%87_nagrod%C4%85

Tak, skończyło się wszystko. Kończyło się już od dłuższego czasu. Kolega gen przewidział wydarzenia - moja pani, którą tak idealizowałem, dla której byłbym w stanie zrobić tak wiele (i jednocześnie najgłupszą rzecz w moim życiu), zrobiła ze mnie rogacza - znalazła sobie nowego do ochów i achów. Jaka ironia losu. Ale po kolei.

Portret użytkownika jarmid

Jarmid reaktywacja Cz. 2

Nauczony doświadczeniami, które opisałem we wpisie poprzednim postanowiłem prowadzić dalej wojnę ze swoim lękiem. Przypomniałem sobie cytat z filmu „Fight Club”, który często mi pomaga zbudować odpowiednią siłę wewnętrzną: „This is your life and it's ending one minute at a time” w wlnym tłumaczeniu – „To jest moje życie, które mija z każdą minutą”.

Portret użytkownika glinx11

Wyboisty początek kariery podrywacza

Pod koniec wakacji (jak pisałem w poprzednim wpisie) zdecydowałem się odrzucić wszelkie opory i zrobić to, na co miałem ochotę od prawie siedmiu lat - poznać ładną dziewczynę, pójść z nią na randkę, całować się z nią, przytulać, kochać, chodzić pod rękę, tak żeby wszyscy widzieli i - jak dobrze by poszło - zazdrościli. Tak jak ja zazdroszczę.

Portret użytkownika glinx11

Tchórzostwo po raz kolejny mnie nie zawiodło

Za dwa miesiące kończę 19 lat. Całą młodość zmarnowałem. Nie tylko nie było w niej żadnego seksu. Nie było też żadnej randki. Żadnego pocałunku. Ani nawet lekko namiętnej wymiany zdań. Nie pytajcie dlaczego, i tak nigdy sobie tego nie wybaczę. Ale od mniej więcej początku studiów zdecydowałem całkowicie zmienić swoje nastawienie. I jakoś tak zacząłem stawiać pierwsze kroki w dziedzinie kontaktów z dziewczynami. Ale w ostatnich dniach mój optymizm poważnie osłabł. Najpierw laska z roku na propozycję randki po prostu totalnie mnie olała (może skrobnę o tym jakiś wpis), a wczoraj miałem okazję przekonać się, że tchórzostwo (przestańmy tak ładnie nazywać je "nieśmiałością") nadal mocno się trzyma w moim umyśle.

Początki

Witam wszystkich.

Od dosyć dawna siedzę na tej wspaniałej stronie. Przeczytałem artykuły, zaglądam do blogów i
na forum. Teorii mam pełno w głowie, jednak bardzo rzadko to wykorzystuję. Tak więc, postanowiłem to zmienić. Stanowczo mniej czytać i skupić się na praktykowaniu. Pierwszym krokiem było stworzenie bloga. Następnym udanie się w teren.

Opiszę teraz swoją przygodę w terenie. Niestety dużych sukcesów nie odniosłem, jednak miło się zakończyła i zmotywowała do dalszych prób.
Jako, że dzisiaj brzydka pogoda, udałem się pociągiem do centrum handlowego.

Subskrybuje zawartość