Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Blogi

Portret użytkownika Gabio

To jest to!

Przedstawiam wam po części ewolucję zwykłego prostego frajera w kogoś kto bardziej zaczął się cenić, nie pisze tego aby się chwalić czy coś w tym stylu, tylko żebyście wiedzieli co to za kutas wypisuje różne głupoty pod tym nickiem. Poza tym może znajdziecie coś zabawnego z mojego wcześniejszego postępowania.

    Pomyśleć że jeszcze nie tak dawno, rok temu po koniec wakacji zakończyłem toksyczny związek, a dokładniej próbowałem kilka razy. Jednak za 3 razem nie ugiąłem się, pomyślałem stać mnie na lepszą "wkładam do tego związku bardzo wiele, ale nie otrzymuję nic w zamian", "to nie to czego szukam", "dusze się", "jestem na smyczy". Te myśli dodały mi takiego powera że mogłem góry przenosić wzrokiem. Jej łzy w oczach już nie robiły na mnie wrażenia, gdyż poczułem że teraz mi się coś należy od życia, a nie nadskakiwanie nad nią.

Portret użytkownika Priapos

Pobudka frajera!!!

Akcja zdarzyła się dzisiaj. Wczoraj zdecydowałem że rzucę dziewczynę z którą byłem ostatni rok. Pierwsza dziewczyna, a ja zachowywałem się w 90% jak napalony romantyk, frajer co nie miara. Najśmieszniejsze, że dzisiaj zrobiłbym olbrzymi błąd w swoim zachowaniu. Byliśmy na dzisiaj umówieni, nie widzieliśmy się tydzień. W południe, zagadała do mnie na gadu, bardzo toksyczna rozmowa z jej strony, dalej próbowała mną manipulować, ja się nie dałem ALE kiedy już zszedłem z kompa, dostałem od niej po 10 minutach smsa 'mnie dzisiaj nie będzie, możesz mnie znienawidzić'. Wkurwiłem się!!! Przecież dzisiaj TO JA miałem jej powiedziec że to koniec, TO JA mam przecież być na górze, TO JA mam pokazać że nie jestem frajerem!!! I popełniłem błąd - poniosły mnie emocje, zadzwoniłem do niej, telefonowałem 5 razy, w ogóle nie odbierała. Sięgnąłem po portfel, książkę i wyszedłem z domu, po drodze kupiłem sobie piwo.

n.d.

n.d.

pierwsze spotkanie z HB8-9

Witam, dawno nie pisałem, ale to było spowodowane brakiem czasu.....Ale przejdźmy do konkretów. Opisze wam moja sytuacje, która nawet mnie samego zadziwiła. A więc kiedyś poznałem fajną HB8 może 9. Niestety zamiast się z nią spotkać próbowałem gadki na gg żeby się jakoś spotkać..... Efektu możecie się sami domyśleć........(fakt wtedy nie znałem tej strony) a mój tryb życia był mało imponujacy. Jak wiadomo kontakt z panną się urwał.....Od tamtej pory zleciał rok. Fakt w tym czasie Mialem kilka spotkań, jednak żadna nie spełniała moich oczekiwań, po prostu nie czułem czegoś co by mnie przy nich mogło trzymać. Fakt faktem że sam zmieniłem swój tryb życia, wcześniej siedziałem sporo przed kompem, często zapominając o bożym świecie, fakt że lekko utyłem, jednak nie było to aż tak widoczne gdyż jestem wysoki i dość dobrze zbudowany.

Laska ktora nie daje spokoju mi po dzis dzien...i tak dalej

Justyna, bo tak sie nazywa. Powiedzialem jej nawet ze totalnie mi sie juz nie podoba i nie widze sensu dalszej znajomosci z nia a ona ciagle mi pisze, ciagle chce sie spotkac, nawet zmusilem ja zeby mi zrobila loda, ona ze nie a potem jednak powiedziala mi ze zrobi mi tego loda, bo chce byc ze mna i nie widzi innego kandydata, az mi sie rzygac chce

Chodzi o laske hmm taka normalna 7, wiec jak to sie zaczelo... Ano zaczelo sie przez gg:D Ciagle myslala ze pisze z moim bratem, w koncu tak sie poznalismy i doszlo do spotkania przy kosciele ( cos mnie to przesladuje)... nie wiem ale rzygac mi sie chcialo jak ona nieskladnie wtedy mowila ( boroczka sie chyba stresowala bo widziala miliony mich zdjec, ale jednak)... A czym ja zaintrygowalem, ano tym ze ciagle opowiadalem jej o PUA, jak to sie robi, z czym to sie je, i bardzo ja to interesowalo...

Moje akcje...

Komu to ma pomoc, niech pomoze, kogo to ma wkurwic, niech wkurwi, kogo ma rozsmieszyc, niech sie smieje... Kto chce czytac, niech przeczyta, a kto nie chce, tym bardziej niech czyta:D

Wlasciwie sam nie wiem od czego mam zaczac wiec zaczne od najswiezszych moich wspomnien...

Okazalo sie w sobote ze odblokowali mi karty do bankomatow wiec caly uchachany jade pod bankomat, pobieram troche zlotowek, mysle sobie "trzeba zatankowac"... Zatankowalem i patrzac na wskaznik benzyny w samochodziku czulem ze wraz z jego wzrostem napelnia mnie przemozna chec pobicia rekordu na mojej trasie wiec nawracam na skrzyzowaniu, puszczam szybko remix MJ- Black or White Remix (Rafael Lelis Mix) & Vj Percy no i co... gaz do dechy i nawet nie zdarzylem wypalic linka a juz bylem na miejscu... postanowilem troche odpoczac moim nadnercza, parkuje samochod na rynku, wysiadam, odpalam nastepnego lineczka i widze ze na lawce siedza 2 hb6 i hb gora 7+...

Subskrybuje zawartość