Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Blogi

Dwie strony medalu

Panowie jest tak... Z jednej strony dobrze, a nawet zajebiście! Poznałem dziewczynę, nie starając się nic, będąc zupełnie naturalnym w zasadzie znakomita większość waszych rad przychodziła mi do głowy sama i nie musiałem się zastanawiać co zrobić. Jednym słowem miałem na wszystko wyjebane jaja i zupełnie niczym się nie przejmowałem. Pokazałem jej siebie z dobrej, romantycznej strony jak i tej zdecydowanej, kiedy to później powiedziała, ze nie spodziewała się tak bezczelnego zachowania.. A jednak. Spotkanie pierwsze, drugie, trzecie ale zaraz coś mi tu nie gra... Zaczyna do mnie mówić misiu? Kochanie? Gdybym był mniej opanowany to jak Boga kocham to ona by mnie zerżnęła!
Dziewczyna po prostu zjada mnie wzrokiem, ale to JA nie wiem czy mi się to podoba czy nie. Chyba powinienem sobie postawić pytanie czego chce od niej i od siebie? Bo "my" to chyba jednak za dużo powiedziane. Chodzi o to żeby nie ranić dziewczyn dlatego myślę, że chce to uciąć jak najszybciej.

Portret użytkownika Gabio

Ja dziś po prostu chciałem potańczyć

Sobota:) jak wielu wie, czas dla relaksu, z racji tego że ostro nie piłem od 2 tygodni chciałem się dziś napić:) ale po dwóch piwach zaczęła mi bić korba "ta jest fajna, tamta niczego sobie" rozpoczęło się polowanie, nawet nie wiem skąd się to we mnie wzięło, przecież mam problemy żeby zgadać do obcej kobiety na jakikolwiek temat, ale dziś, jeśli bóg istnieje to była ze mną:)

Na 9 dziewczyn do których podbiłem spławiły mnie 7 (w sensie bez numeru kom), ale co z tego że mnie spławiły:) Szacun że spróbowałem, sam od siebie;) wiecie jak to motywuje? Czuje się jak młody bóg:) Ktoś kto dziś przełamał barierę prędkości światła! Nie spróbujesz, nie przekonasz się. Sam miałem wiele obaw, pochodziłem dostawałem numery, ale wszystko fake:) a dziś niczym pierdolony James Bond zachwycałem swoją obecnością:)

Portret użytkownika E3

Codzienność to jednostajny poemat tych samych chwil.

Dzień Dobry.

Ostatnio zauważyłem , że Panowie macie problem z podchodzeniem do kobiet , ogarnia was np: nieracjonalny strach , porażka , blokada.
Dobra , koniec tego wstępu , z polskiego w liceum miałem 2 , więc sami rozumiecie przejdę do rzeczy...
Mam u siebie w mieście dość dużą imprezę , masową jakieś tam obchody czegoś , same gwiazdy - idealna okazja do podrywu, kurwa z tego co dzisiaj widziałem to raj dla bardziej doświadczonych...
Umówiłem się z koleżanką , to poszliśmy na kawkę , bo koncert przełożono - pogadaliśmy , zawsze to jakiś kontakt , ostatnio jestem zmęczony (chyba przez szlugi, albo coś mi jest) więc gadka mi nie szła , ale w ogóle było spoko.
Udaliśmy się na koncert , kurwa raj dosłownie; wolne , zajęte , pijane , trzeźwe , grube , chude , brzydkie , plastik...nawet były takie które sobą coś reprezentowały - oczywiście tych ostatnich było tyle co kot napłakał.
Nasze drogi się rozeszły.

Portret użytkownika averytwine

Umysł-potęga sama w sobie.

Witam ponownie 

Dzisiaj chciałbym opisać wam moje spostrzeżenia odnośnie umysłu-potęgi samej w sobie.

Ale do rzeczy...

Umysł człowieka od lat jest największą zagadką ludzkości. Dotąd nikt nie zbadał go w 100% i nikt nie poznał jego maksymalnych możliwości . Wszyscy naukowcy są jednak zgodni-umysł jest potęgą samą w sobie.
Jedną ciekawostką,którą chciałbym się z wami podzielić jest fakt,iż na świecie są prowadzone badania w zakresie noetyki,które badają siłe ludzkiego umysłu i jego ukryte możliwości . Badania te mówią,że jeżeli dostatecznie dużo osób skoncentruje się na konkretnej myśli(np.aby kubek kawy przesunął się o metr w prawo) to za pomocą umysłu możemy dokonywać cudów.

Lecz spójrzmy na to przez pryzmat podrywu.

Zauważyliście zapewne,że gdy przeczytamy lekcje Gracjana,artykuły,blogi itd. Gdy zaczynamy zmieniać siebie,nasze nastawienie zaczynamy zauważać zainteresowanie ze strony kobiet,zalotne spojrzenia itp.

Portret użytkownika Gabio

F*ck! kobiety są jednak wyjątkowe

 Co dokładniej mam na myśli?

 Nie chodzi słowa rozżalonych facetów   "ona nie jest taka, ona jest inna" itp. Mam na myśli to że na każdą kobietę jest inny sposób i nie możemy spychać wszystkich kobiet do jednej puszki, nie możemy podchodzić do kobiet i postępować według schematu który sobie opracowaliśmy na przełomie poprzednich 5, fakt to się może udać, ale 6 już będzie wymagała nieco inwencji której jak zauważyłem niektórzy nie kształcą w sobie.

Po co jest schemat?

Portret użytkownika tyler durden

"Bojowanie jest żywot człowieczy na ziemi"

Od pewnego czasu podobała mi się dziewczyna, która ma ze mną parę zajęć na uczelni. Doszło do tego, że z lekka mi na jej punkcie odjebało, więc postanowiłem poczekać z akcją zaczepną dopóki się ogarnę.
Po zajęciach podszedłem do niej, opowiedziałem że mi się śniła. Bajerka jak u Borewicza, numer i zdjęcie z komunii zdobyłem bez problemu. Za jakiś czas zadzwoniłem żeby się spotkać, umówiliśmy się. Po drodze przesunęła spotkanie (dzwoniąc kilkukrotnie kiedy nie mogłem odebrać), ale ok.
Poszliśmy do knajpki. Rozmowa kleiła się, chociaż czasami nie rozumieliśmy się w 100%, ale wypada ocenić ten wypad na większy niż mniejszy plus.
I teraz clue akcji. Prosto po spotkaniu w knajpce idziemy na imprezę uczelnianą. Potańczyliśmy w kółeczku, ona już ma schodzić z koleżanką do stolika, chcę przytrzymać ją na jeden taniec ale kategorycznie odmawia (WTF?).

Portret użytkownika Lloyd

Wewnętrzna walka

Witam, po dłuższej ciszy na blogu, jednakże jakoś ostatnio podrywanie musiałem odstawić na bok z powodu natłoku różnych spraw. W swoim pierwszym wpisie opisywałem realizację zadań z lekcji Gracjana. Uświadomienie sobie iluzji, podejście do dziewczyny z zapytaniem o godzinę, praca nad pewnością siebie i swoją mową ciała.Wydawało mi się, że poszło gładko i jestem gotowy na prawdziwą akcję w terenie. Na celownik wziąłem swoje "day game", nad którym chciałem najpierw popracować. Cała akcja dzieje się jakieś 2 tygodnie temu. No to sru, wymyty, schludnie ubrany, z pewną postawą wyruszam na podbój galerii krakowskiej na dobry początek...

Subskrybuje zawartość