Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Blogi

Portret użytkownika Karaś

Wiedeń pewna dziewczyna.

Witam was. Dziś naszło mnie na wspomnienia i chciałem wam przedstawić pewną historię.

Chyba widziałem pieska

Jako że dziś mam wene tworczą pisze dalej (może ktoś się skusi aby to przeczytać)

Jak wiecie ostatnio miałem przypadkowe spotkanie z ex i jej kuzynką ktora była z mężem(młode małużenstwo niecaly rok z e sobą)

Facet tej kuzynki zostal wytresowany jak pies rasowy (doslownie)
Gościu jest troche przy kości ale wysoki więc jako tak owygląda

I wiecie co zaóważyłem???
Chłopak cały czas tylko za nią chodzil i się do niej kleił a ona się nim ciągle bawiła to tu z kimś tanczyła tam z kimś rozmawiał ( z moim kumplem) na tematy jak by to powiedzieć o ktorych nie rozmawia się przy swojej połówce Smile a on co stał za nimi i się przysłuchiwal a minę miał jak zbity pies który się juz znudził ;/ normlanie żal patrzeć laska niczego sobie HB8-9 więc na powodzenie nie nażekala tylko że na tej imprezie miala kompletnie w dupie tego swojego.

Chwile zwątpienia

Dlugo się zastanawiałem nad tym wpisem ale stwierdziłem że napisze bo co mi szkodzi a może ja poczuje się lepiej. Prawda jest taka że rozstania zostawiają jakiś ślad w naszej psychice zaczynamy mieć wątpliowści brakuje nam tej kobiety która byla taka zajebista , zaczynamy mysleć że juz następnej takiej nie spotkamy. Że spapralismy naszą życiową szanse. Tylko czy aby tak napewno było???
Czy przypadkiem nie wyleczyliśmy się do końca z frajerstwa???

Sami odpowiedzcie sobie na to pytanie!!!

Większość z nas która trafila na tą stronke to chlopaczki ktorzy zostali zostawieni przez swoje ex mają doła i za wszelką cene szukja instrukcji jak wrocić do byłej.
Ale spokojnie ja też taki bylem nadal mam chwile zwątpienia szczególnie jak jestem sam bez towarzystwa albo gdy ktoś ze znajomych powie mi że gdzieś tam widział moją ex.

Czlowiek w takiej chwili zaczyna mysleć ciągle pieprzone mysli w okół  naszej ex.

Portret użytkownika frozenKAI

Coś o "zołzowatości" kobiet :-)

Dobra! Przyznaję się! Smile Do tego wpisu skłonił mnie temat na forum autorstwa FC Barcelonyyy o zołzowatości kobiet.
Moim zdaniem są pozytywne aspekty takiego zachowania i kobieta przyjmująca  taką postawę wcale nie musi być odpychająca.
Opisze Wam jak wygląda - moim zdaniem - ta pozytywna "zołzowatość".
Jak wygląda kontakt z kobietą o której można powiedzieć, że ma "charakterek". Jest to mój punkt widzenia, oparty na własnych doświadczeniach. Udzielając się w temacie Barcelonyyy, kiedy pisałem, że ma to też swoje pozytywne aspekty, przypomniała mi się pewna sytuacja....

Było to dobrych kilka lat temu. Poznałem dwie koleżanki: Martę i Karolinę. Obie mnie kokietowały, ja z obiema flirtowałem. Co prawda bardziej z Martą, ale z obiema miałem świetny kontakt. Ani z jednej ani z drugiej znajomości nic mi potem nie wyszło. Nie tyle z moich błędów ile bardziej z braku inicjatywy ale to osobna kwestia...

Portret użytkownika DamienX

Zaufanie-jego brak zaowocował klęską

Temat nie pasuje chyba w żaden dział więc wrzuciłem go tutaj.Musiałem go naskrobać,bo raz ,że nie mogę zasnąć,to dwa męczy mnie by to z siebie wyrzucić.Po co to w zasadzie nie wiem,w zasadzie nie wiem czy piszę o tym problemie,który wg mnie był przyczyną tego co się stało...nie świat się nie zawalił,kolejny dzień,kolejne osoby z "Tańca z gwiazdami" będą odpadać,co ranek będzię świeży chleb itd...dzień jak co dzień ,idziemy dalej.

Nakreśle choć troche sytuacje bo pewnie czytając pierwsze słowa tekstu nie dowiedziałeś się nic "o ch*j Ci chodzi człowieku?",no to już piszę...
Spotykałem się z pewną blondyneczką,a w zasadzie tylko dwa razy,spowodowane było to po części przez to,że mieszka jakieś 20 km od mojego miasta,po części przez matury.Dziś się dowiedziałem ,że przez to ,że nie widywałem się z nią często,nie dałem jej możliwośći zainteresowania sobą,a w szczególnośći jak to ona nazwałą możliwości zaufania mi.Nie pisałem do niej dziesiątki sms-ów ,może co 3 dzień zaledwie kilk

Portret użytkownika KRZEMEK

Sinusoida

Pięknie sobie świeci słoneczko, układa się Tobie ze wspaniałą kobietą, wyjechałeś właśnie nową furką z salonu, w rodzinie wszyscy zdrowi, masz pasję, pracę którą kochasz i odczuwasz ją tylko dlatego, że zapycha portfel - aż nie chce się zamknąć i dziwnie się odznacza w kieszeni... Jesteś szczęśliwy, beztroski i... I nie jesteś czujny. Na takiej właśnie sielaneczce JA czuję się źle, niepewnie, nieswojo. JA wiem, że ten Eden, im dłużej trwa, tym szybszymi krokami zbliża się Bozia żeby kopnąć mnie w dupsko tak mocno, że znajdę się poza Tygrysem i Eufratem lądując na peryferiach Kambodży.

Portret użytkownika BANE

O ROZMIESZCZENIU CIAŁ [NIEBIESKICH]

Wpis ten dedykuję Vłodarzowi, który swoim ostatnim artykułem ["Joanna od Aniołów. Miłość jak taniec. Dance Me To The End Of Love." – sympatyczne nawiązanie do opowiadania Iwaszkiewicza, a może filmu Kawalerowicza, dla którego scenariusza było podstawą? – zakładam, że nawiązywałeś do obydwu – Cohen też zajebisty] przywrócił mi wiarę w to, że na podrywaj.org, można jeszcze znaleźć fantastyczny balans między formą a treścią, jak również w to, że umiejętność pisania czegoś innego niż SMS–y jeszcze nie zginęła.

Subskrybuje zawartość