Temat nie pasuje chyba w żaden dział więc wrzuciłem go tutaj.Musiałem go naskrobać,bo raz ,że nie mogę zasnąć,to dwa męczy mnie by to z siebie wyrzucić.Po co to w zasadzie nie wiem,w zasadzie nie wiem czy piszę o tym problemie,który wg mnie był przyczyną tego co się stało...nie świat się nie zawalił,kolejny dzień,kolejne osoby z "Tańca z gwiazdami" będą odpadać,co ranek będzię świeży chleb itd...dzień jak co dzień ,idziemy dalej.
Nakreśle choć troche sytuacje bo pewnie czytając pierwsze słowa tekstu nie dowiedziałeś się nic "o ch*j Ci chodzi człowieku?",no to już piszę...
Spotykałem się z pewną blondyneczką,a w zasadzie tylko dwa razy,spowodowane było to po części przez to,że mieszka jakieś 20 km od mojego miasta,po części przez matury.Dziś się dowiedziałem ,że przez to ,że nie widywałem się z nią często,nie dałem jej możliwośći zainteresowania sobą,a w szczególnośći jak to ona nazwałą możliwości zaufania mi.Nie pisałem do niej dziesiątki sms-ów ,może co 3 dzień zaledwie kilk