Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Blogi

Portret użytkownika Imper

Moje początki + przygoda

Cześć wszystkim, więc tak przeglądam tą "magiczną stronę" o od dość dawna ale jednak zdecydowałem dopiero teraz, że się zarejestruję i będę opisywał moje przygody z kobietami.

Portret użytkownika Sick Puppie

Pierwszy, prawdziwy shit test, zdumienie? zadowolenie z przejscia? a jak!

Jak już zapowiedziałem wcześniej, nie zrezygnowałem z kobiety o której pisałem w poprzednim blogu. Dziś miałem parę zaliczeń, zaliczyłem sobie, wracałem 100km do domu. Jadąc pomyślałem, że mam ochotę się z nią spotkać. Nie myśląc długo, gdy byłem jakieś 20km od niej zacząłem pisać:

Ja: co robisz?

Ona: a leżę sobie w  notatkach i słucham radia

Ja: chodz na przerwę. Na sok. Będę u Ciebie za 15min:)

Ona: Nie chce mi się przebierac

Ja: Będę za 12min:)

Ona: Nie wyjdę;P

Ja: 11...

Ona: Będziesz stac przy furtce...

Ja: 10min. Czas na przygotowanie marnujesz

Ona: Nie wyjde!

Ja: To ja przyjdę do Ciebie:D

Ona: Zobaczymy...

Ja: Dobra dobra:D ubieraj się bo jestem za ... Nie zgrywaj twardziela:)

Ona: Podczas jazdy piszesz?! jak możesz.. nie rob sobie ani drogi niepotrzebnej

Ja: (nazwa miejscowości 2km od niej)

Ona: Miłego czekania;P

Ja: (nazwa jej adresu)? czekam:))

Ona: Chwile?

alkohol - czyli dość powszechna historia...

To nie będzie żadna super-pro-elo-mega rewelacja, poprostu kolejny zwyczajny artykuł o alkoholu, a konkretniej jak on rozpierdala logiczne myślenie Wink
Kolejny nudny tekst o dość nieciekawych historiach, ludzie noż kurva, przecież blogi to między innymi pamiętniki (w wolnym znaczeniu), Ja dla przykładu pisze je, by móc później do nich zajrzeć i porównać dwe osoby: mnie w teraźniejszości oraz w przeszłości (przyszłości?). Rad oraz różnich różnorakich pomysłów nie będę udzielał, poprostu są tu ludzie którzy się dużo lepiej na tym znają...

No więc dość zniechęcającego wstępu, przejdźmy do rzeczy - mianowicie historii:

moja sytuacja

Spotykam się z pewną dziewczyną od pewnego czasu i w sumie to ona pierwsza zaczeła znajomość. Wsyzstko powoli się jakoś układało stosowałem rady i szło planowo. Była a w sumie dalej jest bardzo neede jeżeli chodzi o mnie. Widać wszystkie oznaki że jest zakochana i chyba uważe że jesteśmy w ziązku i bardzo emocjonalnie się wiąże a ja stosowałem prawie cały czas chłodnik i miałem na nią wyjebane choć widze w niej pare plusów: fajnie mi się z nią rozmawia, miło się spędza czas ale wiem że niema tego czegoś i raczej napeno nie chem być z nią w związku. Co dziwne nie potrafi określić czy według mnie jest ładna czy brzydka, raz mi się podoba a czasami niebardzo. Jeżeli chodzi o spotkania to raczej rzadko to robie średnio raz na tydnień no i to ona pierwsz pisze i ma pretęsie że z mojej strony czegoś takiego nie ma . Teraz jedyny cel jaki mam to dążyć do sexu który już jest chyba blisko i szkoda by byłoby zmarnować ten czas co z nią spędziłem.

Ale jak dalej postępować mam to niewiem.

Portret użytkownika lego

KONKURS NA NAJLEPSZY BLOG (CZERWIEC 2010)

Urządzam konkurs na najlepszy blog. Od dziś do 16 czerwca będę czytał i oceniał Wasze nowe wpisy na blogach. Około 20 czerwca ogłoszę wyniki i autorzy dwóch najlepszych blogów otrzymają nagrody:

Portret użytkownika Gabio

Trening

Jak przystało na porządny weekend, trzeba się bawić, rozluźnić. Koniec tygodnia była dla mnie bardzo męczący, pracowałem po 15-16 godzin żeby zmieścić się w terminie, więc potrzebowałem trochę relaksu, w dodatku w piątek uszkodziłem sobie nadgarstek, bolał jak cholera, zatem ręka w bandaż.

Wyżyny frajerstwa

Chcę opisać przykład frajerstwa z mojego dalszego otoczenia,które w szczególności rzuciło mi się w oczy w ostatnim czasie lub jak kto woli poraziło mnie w oczy. To podręcznikowy przykład tego jak nie należy się zachowywać.


Mój szacowny kumpel. Nazwijmy go T. Otóż Pan T. ma 20 lat i nigdy w życiu nie miał żadnej dziewczyny,ba z żadną się nawet nie całował. Ja nazywam takie przypadki dewiacją,a dewiację jak wiadomo się leczy. Mniejsza z tym. Spotkałem się z tym kumplem na jakiejś popijawie,gdzie było sporo osób w tym kilka fajnych dziewczyn. Po jakimś czasie większość towarzystwa się zmyła i zostałem sam z tym oto kumplem. Facet totalna cipa zaczął mi się żalić,że żadna z owych panien nawet na niego nie spojrzała (hmm trudno się dziwić,miał na sobie bluzę z behemotha,czarne spodnie i rozlatujące się adidasy).

Subskrybuje zawartość