Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Blogi

Porażka? Oceńcie sami

U mnie co roku odbywa się taki jakby festyn tylko że jest przy kościele i śpiewaja tam religijne piosenki jakieś...ale chuj z tym przejćmy do meritum.Dziś miałem u siostry bierzmowanie więc troche posiedziałem z rodziną i cioteczny brejdak zaproponował mi wyjście na ten festym i ja zgodziłem się ale nie chętnie.

No i idziemy i spotkaliśmy kumpla z którym też troche wypiliśmy i idziemy. 

Było tam ognisko i zobaczyłem pewną dziewczyne mocne HB9  nie znam jej ale kiedyś na nk ja widziałem ona też mnie nie zna i obok niej kręciło sie też kilka niezłych dziewczyn ale chuj nie miałem odwagi podejść do żadnej z nich.

Siadłem na ławce i siedziałem jak ten frajer i nie miałem odwagi podejść chociaż może dla tego że wogóle tam było w chuj ludzi...

Chwile tam posiedziałem i stwierdziłem że lepiej sie zwijać.

Wogóle jakoś mi brakowało tej pewności siebie nie wiem co się ze mną działo:(

Akcja działa się dosłownie godz.

n.d.
Portret użytkownika Sekalek

Wpadka ;)

Wczoraj, jechałem sobie rowerkiem, wracałem do domu. Jadę, jadę aż tu patrze i jakaś ładna dziewczyna na dworcu idzie z jakimś papierkiem. Jak na mój gust jakieś HB7. Postanowiłem, że podbije. No to lecim:
Ja: Cześć, słuchaj, muszę Ci coś ważnego powiedzieć, ale teraz nie mogę bo się śpieszę na spotkanie. Wpisz mi tu swój nr.
Ona: Hej, sory, nie daje nr nieznajomym.
Ja: Sekalek jestem. Widzisz, już się znamy. Teraz wpisuj nr.
Ona: Nie, przepraszam, mam chłopaka.
Ja: Ja mam Ci coś ważnego do powiedzenia, a Ty mi tu z chłopakiem wyjeżdżasz. Nie schlebiaj sobie. Wpisz ten nr, albo nigdy się nie dowiesz tego co mam Ci do powiedzenia. Decyduj się szybko, bo nie mam czasu.
Ona: Nie, sorka, jedź już, pa.
Ja: Pa.

Portret użytkownika Brave_Jim

Jebać smęty i odmęty! Tylko city game! :D

Nawiązując do poprzedniego artykułu blogowego. Poszedłem z kumplem na owy koncert. Ale zajebioza była, był Muniek Staszczyk (T.Love jakby ktoś nie wiedział).


Wyszalałem się za wsze czasy. Tak oto niedziela zakończona fajerwerkami (dosłownie był pokaz na koniec imprezy masowej mojego miasta Tongue) oraz dwoma numerami.

Pierwszy dostałem od jednej dziewczyny. Mój błąd, powiedziała szkołę że chodzi w moim mieście. Zmyliło mnie to i do niej podbijałem. Ogółem byłem trzeźwy, kolegę trochę piwko zamuliło bo słońce mocno grzało ale wiadomo jak jest ;X. Shit testy odbijaliśmy i naprawdę fajne rozmowy wyszły. W cichszych momentach tj. przed oficjalnym występem t.love byli jacyś lokalni artyści, te momenty są dobre do wykorzystania Wink.

Dokuczałem koleżance (jedną znamy z kolegą przez wspólne zainteresowania). Tradycyjnie siemka itd. Opener nie był potrzebny, sama zagadała. Potem rozmowa:

Portret użytkownika Gabio

Przyjemna akcja z niedzieli.

Po ostrej sobocie i porannym zarywaniu do pewnej dziewczyny z drodze powrotnej z rynku. W sumie muszę powiedzieć że ciekawie się to potoczyło. Stoi zestaw 2 laski i facet koło samochodu, oczywiście podbicie gadka, tekst na otwarcie: "hej gdzie tu jeszcze można się wyszaleć" (była 5 nad ranem. Wyszliśmy z klubu tylko dlatego że ochrona nas poinformowała o zamknięciu go.) Jakoś gadka się toczyła. Za główny cel postawiłem sobie zaprzyjaźnienie z facetem, aby nie czuł się zagrożony i poddenerwowany gdyż zniszczyłby tylko dobra atmosferę, co oczywiście się udało, następnie izolacja, laska blondyneczka HB7 niższa ode mnie z błękitnymi oczami. Wpatrzona we mnie, uśmiechnięta, ale żadnych konkretniejszych znaków. Oczywiście kumple poszli nieopodal na jakąś ławkę bo spotkali kogoś znajomego, wygłupiali się i krzyczeli co spowodowało że dziewczyna nadzwyczajnie się przestraszyła.

Szczery uśmiech na codzień

Witam,

jak wiadomo, człowiek uśmiechnięty robi wrażenie pewnego siebie, mającego poczucie humoru, radosnego. Aż trzy tak ważne cechy (jest ich z pewnością więcej) wynikają z jednego prostego gestu. Jednak aby wszystko działało, uśmiech musi być naturalny (a nie taki jaki byś miał chodząc przez cały dzień w obszczanych przez psa butach). Podam wam kilka przykładów sytuacji, które działają na mnie pobudzająco i skłaniają do zagoszczenia dorodnego banana na mojej twarzy:

Prolog z pytaniem co jest Ku*** z wami Panowie?

Powitać męską część załogi, jak zauważyliście jestem tutaj nowy co nie znaczy że świeżym mięsem rzuconym w wir wojny pomiędzy płcią piękną i tą silniejszą- aczkolwiek teraz łatwo pogubić się w tym wszystkim, faceci zachowują i ubierają się jak dziewochy a dziewochy uprawiają waleczny tryb życia. To by było na tyle o mnie, czas zająć się drugą częścią, tą główną która zmusiła mnie do skrobnięcia tutaj kilka moich przemyśleń.

Pewnego dnia wyżalający się kumpel w akcje desperacji podał mi waszą str. z zamiarem namówienia mnie do bycia translatorem pewnych waszych wypocin-inaczej nie mogę tego nazwać co do niektórych osób i stąd te moje pytanie w tytule. Czy wy Panowie czytacie to co piszecie? jesteście tacy naprawdę? Mówicie o dziewczynach jak o ofiarach jakiś czy przyszłych celach snajpera na wojnie.

Subskrybuje zawartość