Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Blogi

Portret użytkownika E3

O pewności siebie słów kilka , ciekawa akcja.

Dzień Dobry

Może bezpośrednio nie jest to związane z kobietami , ale pośrednio pewnie tak.
Cały czas pracuję nad sobą , wdrażam to czego się tutaj nauczyłem , i cały czas uczę się nowych rzeczy. Zrobiłem coś , czego bym jakieś XX temu , nie zrobił. Nie lubię pisać blogów , ale chcę mieć też jakiś tam wkład w tę stronę.
Wyobraźcie sobie taką sytuację , super fajny bar , pełno ludzi , i nagle pojawia się bardzo znany zespół , dosłownie z pierwszych stron gazet. Każdy na nich się gapi , nikt nie podejdzie. Ze mną siedzi grupka znajomych , posikanych , podjaranych tak , że szok.
Zespół ten siedzi sobie , dobrze się bawią , śmieją gadają...
Moi znajomi chcą podejść , pogadać , zabrać autografy, ale boją się porażki, ośmieszenia.
Wychodźmy z tej knajpki , widzę żal w ich oczach , dosłownie. Zaproponowałem im , że ja podejdę i zagadam , tylko niech dadzą mi jakiś notes i długopis.
I co? Idę , idę ; podchodzę i zaczynam rozmawiać. Efekt?

n.d.

n.d.

Mój początek

Jestem frajerem, cipą rzekłbym nawet. Zdaję sobie z tego sprawę i mówię to otwarcie. Na domiar złego jestem już niemłody: mam znacznie bliżej do 30-tki, niż 20-tki, a wciąż brak mi jakichkolwiek doświadczeń z kobietami. Taki typ frajera, który potrafi zakochać się w koleżance gdy tylko ta okaże odrobinę zwykłej, ludzkiej sympatii. Czas już coś z tym zrobić, czas złamać tę klątwę, lub przynajmniej spróbować. Dlatego tu jestem.

Z tego co czytam, większość ludzi startuje tu z pewnego "poziomu zero" i od tego miejsca próbuje się doskonalić. Moja droga będzie trudniejsza -- ja startuję z poziomu ujemnego. Ale cóż, nikt nie mówił, że będzie łatwo.

Do ogarnięcia się pchneła mnie oczywiście pewna koleżanka. Znamy się od kilku lat ze względu na zajęcia, na które oboje uczęszczaliśmy. Coraz bardziej stawałem się dla niej "koleżanką z fiutkiem": jeśli musiała się wygadać, to byłem pod ręką.

Chromosom Y pożadany jak pomarańcze w PRL.

    Czas to powiedzieć głośno coraz nas mniej, co raz mniej facetów, nie mówię tu o tych samcach Alpha ale o też o tych którzy chociaż w 50 procentach zachowują się jak faceci. Gdzie jest Clint Eeastwood, nie ma, gdzie jest Bruce Willis nie ma, teraz za faceta uważa się wytwór typu Tomasz Jacyków. Przecież to obraża naszą męską płeć, a inni kultywowani w TV, ja rozumiem tolerancja ale kult facecików z żelem na włosach, po solarium z szaliczkiem a'la Słowacki. Taki jest obraz teraz chłopa czysty, wypieszczony, pachnący, rozumiem higiena jest ważna ale depilacja nóg i maseczki z alg na gładka skórkę. Świat stanął na głowie, kobiety są teraz bardziej męskie od facetów, takie feministki, mają okazałe wąsy jak Zagłoba i koktajl hormonalne-wkurwienie w głowie. Więcej krzyczą, więcej działają, coraz więcej się wpieprzają. A faceci w tym momencie opalają tyłek na solarium lub kupują sobie różową koszulkę polo.

Portret użytkownika Brave_Jim

City Game

http://www.youtube.com/watch?v=GCkNV_UIF3g&feature=related


Witam. A jakoś miałem iść spać a wena mnie wzieła. Jako że w moim mieście jest impreza duże wagi, odwiedziłem centrum miasta, poszalało się w pogo wśród metali, ogółem zabawa przednia, podobało mi się Wink.

Była akcja, podbijam do blondyny, ładna dość HB8, ciemne oczy. Fajnie już zagaduje, buduje raport, a tu "kolega" do którego nigdy nic nie miałem i nie spodziewał bym się tego po nim, podchodzi i mówi "on tak do każdej, nie dawaj mu numeru".


Noooo i klęska. Byłem na straconej pozycji. W cholere wkurwiłem się, bo jak tak można ;/, zero solidarności. Ale był po piwku chyba, i może też tak zadziałał bo też mu się coś podobała. Nie wnikam, jak dla mnie zachował się jak ostatni chuj bo nie jestem z tych co laski wykorzystują.

Pomijając tą akcję z nim, dobrze rozegrany mecz z dziewczyną był Wink.

Next...

Nareszcie przełom!

Pierwszy raz w życiu postawiłem się kobiecie która ze mną zerwała. Wygarnąłem jej wszystko co o tym myślę. Że zerwała pod pretekstem braku uczuć do mnie po ponad tygodniu bycia razem, zamiast pozwolić aby to uczucie się rozwijało... Nie pozwoliła sobie nawet poznać jaki jestem naprawdę, tylko tak z góry założyła że mnie skreśli.
Powiedziała mi że rozumie mnie jak się teraz czuje, to jej powiedziałem że nawet nie ma pojęcia jak mnie to na początku kuło.
Dopiero teraz przejrzałem na oczy jaka ona jest bezwartościowa, taka "nagroda" jak ja jej się nie należy!

Subskrybuje zawartość