Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Blogi

n.d.
Portret użytkownika lego

Tajemnicą kontrolujesz ludzi

Tajemnica nie daje spokoju ludziom. Gdy Ty masz tajemnicę w zanadrzu, takiego asa w rękawie to masz potężne narzędzie do manipulowania większością osób. Działa to szczególnie na kobiety - plotkary. Plotkują oczywiście również faceci, ale w mniejszym stopniu. Dla takich każda informacja o znajomych ma ogromną wartość i zrobią dużo, żeby ją zdobyć. Jednocześnie są tak uzależnione od dzielenia się informacjami, że nie warto im poświęcać ważnych tajemnic np. że wchodzi się na www.podrywaj.org

Przykładowo, co mogłoby się stać, gdy wyjawilibyśmy taką informację o tym forum i przeniknęłaby ona do szerszego grona, z którego planowaliśmy wybrać nasz przyszły target?

- zostalibyśmy zidentyfikowani

- zostaliby zidentyfikowani inni realni ludzie (mogliby się obrazić)

- w zależności od tego co pisaliśmy zostalibyśmy zramowani np.

Przełamałem się - pierwsze kroki!

Nareszcie! Przełamałem się, zasada 3s zadziałała, zobaczyłem 2 targety, jedna HB8 druga HB6, podbiłem i było dobrze, one naprawdę nie gryzą. Piszę, dobrze, bo wspaniale nie było. Serce biło mi jak pojebane, ze stresu, ale później już na luzie gadałem Smile
Zjebałem trochę akcję, ale pierwszy raz zaliczony, teraz to tylko z górki Laughing out loud
Mianowicie, podchodzę i mówię, że założyłem się z kumplami o browara, że zdobędę od nich numer, niepotrzebnie wtrąciłem, że może być jakiś wymyślony albo jakieś koleżanki, no ale nic, człowiek uczy się na błędach. Nie wypracowałem dobrego raportu, ani zaciekawienia swoją osobą. Było dość dużo ciszy, po prostu miałem jakąś pustkę w głowie.
Aaa i od razu po podejściu rzuciła jedna z nich ST, jak bym nie wiedział, że takie coś istnieje to bym pewnie nie odbił, ale odbiłem, myślę, że dobrze.

Próba przełamania

Poszedłem do galerii handlowej w moim mieście.

Próbowałem się przełamać zagadaniem to dziewczyny lecz zawsze w głowie mam takie myśli " Jak zacząć ??" . Chciałem ,żeby moj podryw dostosowany do sytuacji . Zaczełem szukać jakieś samotnej dziewczyny . Kiedy poszedłem po coś do zjedzenia . Usiadłem sobie przy stoliku i dostrzegłem dziewczynę która była dwa stoli obok . Przyglądałem jej się dyskretnie , wyglądała na obojętna . Kątem oko widziałem ,że też na mnie patrzy i po chwili się odwraca. pomyślałem ,że to był dobry moment ,może się uda ...
W moje głowie pojawił się problem. Nie wiedziałem w ogóle jak zacząć  konwersacji. Myślałem sobie tak "Przecież do niej tak o nie podejdę i nie powiem jej "cześć co u ciebie". Bo wyjdę na idiotę . Nie umiałem dostosować sytuacji do podrywu . Żałuje teraz , że nic z tym nie zrobiłem straciłem okazje

Wejście smoka vol. 1

Joł joł, piszę na szybko, bo za pare godzin wylatuję do Hiszpanii (viva!).
Poznałem dwa dni temu za pośrednictwem pewną dziewczynę , w moim wieku. Siedzieliśmy 3 minuty i gadaliśmy, po czym niektórzy wstawali, chodzili itp. zamiast siedzieć. Kumpel nalał do wody butelkę i chciał ją oblać. Cóż zrobiła? Poleciała kryjąc się za mną (mimo, że byłem dosyć daleko, a obok niej 4 innych facetów O.o), wiedziałem co się święci.
Stosowałem push-pulla i pare innych technik, negacje i takie tam - sami wiecie. Mówiłem, że musi sobie zasłużyć. Ot, nic nowego.

Jak internet zmienia spontanicznego chłopaka we frajera.

Opowiem wam historie na własnym przykładzie. Do dzisiaj myślałem że internet nie szkodzi w podrywaniu, czytałem dużo ze jednak jest inaczej ale ja swoje. Teraz zmądrzałem. Dlaczego... pisałem z dziewczyną ok. tydzień na gadu bo nie było okazji sie spotkać. I wkoncu ustawilismy sie dzisiaj do kina.
No i fajnie, myśle że wreszcie pozna mnie z tej najlepszej strony czyli atrakcyjnego, wygadanego chłopaka. A tu chuj, przychodze na miejsce spotkania, przytuliłem zamieniłem 2 zdania i tyle. Nie wiedziałem zupełnie co gadać, pustka. Najgorsze jest to że nigdy mi sie to nie zdażało. W kinie, trzymaliśmy się za ręke, i przytulaliśmy ale co z tego skoro wymawiałem 20 słow na godzine, a widzielismy się moze 3 godziny. I doszedłem do wniosku że to wszystko przez gadu. Na gadu nie widać emocji dziewczyny, nie da sie wyczuć jej nastroju, i wpływać na jej emocje. Gdy sie do czegoś przyzwyczaimy to trudno z tym zerwać... no trudno, sfrajerzyłem sie przy niej, ale inne też mają.

n.d.
Subskrybuje zawartość